28 lutego 2013

Telewizor




PANI NARZECZONA

Może nie wiecie, ale w domu nie mamy telewizora. Z wyboru. Oboje z Panem Narzeczonym wiedzieliśmy, że przeprowadzając się na własne mieszkanie nie będzie u nas tego przybytku zła. Większość osób nas nie rozumie i nie wyobraża sobie życia bez kolorowego okna na świat, ale ja jestem z tego dumna i cieszę się, że nie zainwestowaliśmy kilku tysięcy w piękną 50 calową czarną kobyłę. 

Achh…mało tego, ja nawet na dobrą sprawę nie mam komputera. Mojego laptopa oddałam mamie. Jednak mamy laptop Pana Narzeczonego i jakoś na razie starcza, chociaż przyznam się, że planujemy w dalszej przyszłości kupić mi jakieś cacko. Jednak na pewno nie planujemy zakupu telewizora. Nie mając telewizora widzimy chyba z Panem Narzeczonym same plusy. Jakie? Oto kilka z nich:
  1. Sama decyduję co chcę oglądać, jaki film chce oglądać i nie oglądam czegoś z nudów „a bo jak już leci to popatrzę”.
  2. Wolny czas spędzamy kreatywnie. Często wychodzimy z domu, gramy w monopoly, rozmawiamy, tak oglądamy też filmy ;)
  3. Telewizor to pożeracz czasu, brak telewizora = mnóstwo wolnego czasu.
  4. Oglądam tylko te seriale i programy, które naprawdę mnie interesują, w Internecie jest TVP,TVN,MTV, ipla, cała gama włącznie z wiadomościami jeśli tylko chcę.



Zastanawiam się teraz czy są jakieś minusy i wiecie co? Chyba ich nie ma. Po prostu ich nie widzę. Chyba, ze wy mi pomożecie i uświadomicie mnie jakie są minusy braku telewizora?  

PAN NARZECZONY

Jeszcze długo przed przeprowadzką wspólnie z Panią Narzeczoną stwierdziliśmy zgodnie, że telewizora mieć nie będziemy, tak też się stało. Już kilkakrotnie proponowano nam telewizor za darmo albo za grosze, ale się nie skusiliśmy. Moim zdaniem jest to najgorsze urządzenie jakie można kupić do domu –złodziej czasu. 

Jestem pewien, że po powrocie z pracy byłby jeden schemat: zdjęcie butów, umycie rąk i „klik” pilotem. Po co? Teraz wracamy z pracy rozmawiamy jak minął nam dzień, co się wydarzyło, jakie mamy plany na najbliższy czas itp. Jak się już wygadamy to włączamy komputer, wspólnymi siłami coś na blogu porobimy, może jakiś film serial i tyle. 

Jak przychodzi weekend (czy jest jakiś polski wyraz określający ten czas? Widzę, że już nawet Word tego wyrazu nie podkreśla mimo włączonego polskiego słownika.), więc jak przychodzi sobota i niedziela to poranne wygłupy przeciągają się zazwyczaj do 11:00 a później albo gramy w Scrabble, Monopol. W ostateczności pozostaje nam jeszcze stara sprawdzona kłótnia a później wyczekane godzenie się!




57 komentarzy:

  1. Popieram telewizor to złodziej czasu, który ja posiadam i jest dokładnie jak wyżej napisano:( Ma już parę lat i jeżeli odmówi posłuszeństwa nie zamierzam kupić kolejnego, takie moje ciche postanowienie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja bym chciała żeby u mnie nie było telewizora... :( Sama włączam go tylko wtedy gdy mam ochotę na jakiś film. Niestety mój Mąż spędza przed nim całe popołudnia :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli Wam to pasuje to innym nic do tego :) Plusy są jak najbardziej, nawet za prąd mniej płacicie i będziecie mieć zdrowsze oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też chciałabym nie mieć w domu telewizora. Jest, bo dostaliśmy jakąś starą kolumbrynę od wujka. Nie mogę do tego namówić mojego męża, on twierdzi, że jak jego rodzice przyjadą, to co będą robić? No tak, pokolenie naszych rodziców jest uzależnione od tv :(

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas niby jest telewizor, ale nie jest często włączany. Może dlatego, że kiepsko chodzi i nas to wkurza :)P.S. Monopol jest super! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie minusem byłoby oglądanie filmów dvd na komputerze :) jakoś tak mam, że jak już oglądamy film, to wygodnie się jest rozłożyć na kanapie i patrzeć na wyraźny, duży obraz :) ale to moje odczucia, mnie po prostu bolą oczy jak mam oglądać film na komputerze. ale oprócz tego, nie widzę, żadnych minusów ;) telewizja jest pożeraczem czasu, puszczają same gnioty i serialiki dla nie wiem kogo. i w sumie bardziej winiłabym telewizję niż telewizor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego do tych celów w przyszłości chcemy kupić z Panem Narzeczonym projektor wysokiej jakości :) Wtedy będzie to nasz małe kino domowe na super dużym "ekranie" ;)

      Usuń
    2. to jest świetny pomysł :)

      Usuń
  7. My przez długi czas nie mieliśmy telewizora, a ten , który mamy obecnie cudem techniki nie jest :-) Doskonale Was rozumiem i wcale się nie dziwię, że nie odczuwacie potrzeby posiadania tego sprzętu w domku. U mnie tv to tzw. medium towarzyszące - kiedy pracuję w domu włączam sobie BBC i słucham, ewentualnie podglądam jednym okiem ciekawsze materiały. Śmieszna była sytuacja, kiedy po remoncie naszego mieszkania odwiedzili nas znajomi. Pomiędzy pytaniami i zachwytami pojawiło się stwierdzenie: no to teraz jeszcze tylko musicie rozglądnąć się za bardziej pasującym (do wnętrza) telewizorem :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jak znajomi pierwszy raz przyszli to dopiero po 2 h zorientowali się, a gdzie Wy macie telewizor?! hehhe

      Usuń
  8. Dokładnie, teraz wszystko jest w internecie. Bardzo wygodnie jest sobie wybrać z natłoku informacji jakie proponuję telewizja i zobaczyć tylko to co faktycznie nas interesuje. Czasem tylko mi szkoda...bo lubiłam zasypiać przy szumie tv ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja to jednak przyzwyczajona do telewizora jestem, wiec byłoby trudno - ale jak kto woli :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bez tv mógłbym spokojnie życ. Jak zwykle ciekawie opisane :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie chodzi mi o to aby nagle wszyscy zaczeli traktowac te osoby w sposob sczegolny. chodzi mi o to aby czasem pomyslec i nie traktowac tych osob w sposob gorszy bo jezeli dajmy na to ktos przejdzie kolo takiej osoby bedzie patrzyl jej prosto w twarz smial sie z niej,czy cokolwiek robil to to nie bedzie dla niej przyjemne.Pytam sie dlaczego to jest objetne bo moze taka osoba potrzebowac pomocy a my sobie poprostu to olajemy,powiedziemy ze z tej osoby nic nie bedzie,nie jest potrzebna i niech radzi sobie sama,bo nas to nie dotyczy. Sa ludzie ktorzy gardzo osobami nieopelnosprawnymi i walsnie mi chodzi zeby takie osoby przestaly w ten spospob myslec,zeby spojrzaly na to calkiem inaczej,bo jezeli dana osoba nie chce zeby nikt jej pomagal bo to najprowdopodobniejz litosci to raczyj tez nie bedzie chciala zeby ktos sie z niej nasmiewalam itd,kazdy ma uczucia i chodzilo mi o to zeby to wziac pod uwage

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja wypowiedz jest jakas niezgodna z rzeczywistoscia. Tak naprawde zrobilismy ogromny postep jesli chodzi o tolerancje i pomoc dla niepelnosprawnych jako spoleczenstwo. Przede wszystkim mlodziez jest bardziej swiadoma, jest mnostwo fundacji i ugrupowan wspierajacych takie osoby, opiekujacych sie nimi i uczacych ich bycia jak najbardziej samodzielnym. Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki i spotykamy sie bardzo sporadycznie z negatywnymi komentarzami lub zlosliwosciami ale nie ma spoleczenstw idealnych. Wiec dowiedz sie czegos zanim zaczniesz plesc bzdury i na wszystko narzekac, bo bierna walka nieskladniowymi zdaniami na nic sie nikomu nie zda, idz i cos zrob a nie pieprzysz.

      Usuń
  12. My też nie mamy tv :) tzn ... wróć ... mamy ale nie sprawny ... i mamy go tylko dlatego bo moja mama nie miała go gdzie postawić ( a mieszkanie jest trochę moich rodziców trochę moje ... nasze...- to skomplikowane) (dokładniej to : mieszkamy sami... ale są tu rzeczy też moich rodziców- taka przechowywalnia hihi) No więc wracając do tematu tv nie odbiera zadnych kanałów ... i mimo propozycji zakupu tv ... nie chcemy go :) tv służy jedynie do grania ( i to też rzadko ) w starego poczciwego pegazusa ... zarówno nam jak i synkowi :). Chociaż dla mnie minusem jest właśnie mały ekran komputera ... zwłaszcza do napisów ... bo jestem ślepa ;) ale jakoś na dłuższą metę i to nie przeszkadza... a jedyny powód dla jakiego chciałabym mieć tv ... to xbox :D:) a xboxa do gier tanecznych i ćwiczeń ... mieliśmy go pożyczonego na trochę i ja się o dziwo motywowałam aby naprawde się ruszać :D) ... ale jak na razie nie kupiliśmy ... bo obawiam się, że i tak nie mieli byśmy czasu żeby grać .. ani sił :) a swój czas ja spędzam całkowicie kreatywnie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam telewizor w domu, jestem studentem wydzialu lekarskiego i jakos potrafie go wylaczyc wtedy kiedy czas na inne rzeczy typu nauka i czesto jest taki czas. Poza tym komputer i internet to wiekszy pochlaniacz czasu niz tv i od niego bardziej psuja sie oczy niz od telewizora ustawionego w odpowiedniej odleglosci.....pamietam jak moj brat bral slub to wszystko bylo takie z klasa, a uwas jedynie buty p.mlodego zachowaly resztki klasy. Twoja suknia to jakas katastrofa modowa w polaczeniu z tymi butami i bukietem ktory zupelnie odbiega od tych ktore robia furore w ameryce....jestescie strasznie nieautentyczni i sztuczni.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro ci się nie podoba to po co tu zaglądasz? co do sukni to chyba każdy ma inny gust i podoba mu się coś innego.

      Usuń
    2. Odnośnie zaglądania tu, to Pani Narzeczona dość mocno reklamuje swoje głębokie przemyślenia na innych blogach, dlatego łatwo tu trafić.

      Usuń
    3. Zagladam bo tego typu blogi sa smieszne, a smiech to zdrowie. Racja kazdy ma swoj gust ale jesli ktos publikuje zdjecie tutaj przykladowo sukni slubnej to poniekad poddaje ja ocenie publicznej ktora nie zawsze jest pozytywna chyba ze zyjesz w innym swiecie. Znam wiele fajnych par, ktore sa autentyczne w swojej milosci i nie musza jej obnazac przed calym swiatem. W dodatku ten sposob obnazania (jesli jestes malo bystra to teraz mam na mysli sposob pisania) jest trywialny, przesycony infantylnoscia i sztucznoscia. Jest skrajnie beznadziejny. Juz same okreslenia pan i pani narzeczona sa zenujace. I absurdalne stwierdzenie ' nie mam telewizora bo wszystkie programy sa w internecie a telewizor zabralby mi wiecej czasu' mowiac w skrocie. Ja jakos umiem wylaczyc telewizor kiedy skoncza sie np. Wiadomosci i nie siedziec przed nim bezczynnie. Juz bardziej racjonalne byloby napisanie ' nie mam tv bo mam laptopa, ktory spelnia jednoczesnie role tv a mamy kryzys wiec wole zaoszczedzic ' ale lepiej wykreowac sie na indywidualiste odskakujacego od norm posiadania telewizora bo ludzie sa idiotami i wierza w takie brednie.

      Usuń
  14. A ja nie pamiętam kiedy oglądałam coś w telewizji - chyba jeszcze w LO, czyli jakieś 3-4 lata temu. Mam w domu telewizor, jednak nie jest mi on w ogóle do szczęścia potrzebny i stoi taki zakurzony (no dobra od czasu do czas go powycieram). Wszystko mogę znaleźć w internecie, jeśli mam na to ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  15. my mamy TV w domu... brat i ojciec bez niego zyć nie moga. Ba! Każdy posiłek spędzają przez telewizorem. Ja na szczęście nie oglądałam TV bo mi do szczęścia nie jest potrzebny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Och popieram wasze zdanie odnośnie TV i to dokładnie z tych samych względów, dodałabym tylko jeszcze jeden powód: nikt nie zmusza mnie kiedy mam coś oglądać, nie muszę wkładać do oczu zapałek oglądając "Przyjaciółki", a na drugi dzień błąkać się po świecie z mapą w ręku, szukając automatu do kawy, mogę się spokojnie wyspać i obejrzeć serial w jaki dzień chcę i o której porze. Niestety wiem, że z moim facetem, kiedy tylko zamieszkamy razem, może pojawić się problem w tej kwestii, ponieważ on bardzo lubi oglądać TV. Jednak to tak odległa sytuacja w moim przypadku, że mam jeszcze czas na przekonanie go. Zazdroszczę Wam i życzę abyście dalej umieli cieszyć się życiem!

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy ja wiem czy określenie tv 'złodziej czasu' jest na miejscu? Dla mnie to jest proste - mam ochotę to oglądam, nie mam to nie oglądam, idę na spacer czy coś. W naszym domu jest tak, że kiedy oboje jesteśmy w domu to tv stoi cały dzień wyłączony, bo np robimy razem mnóstwo innych rzeczy :) Nie jesteśmy od niego uzależnieni, tak samo jest z komputerem. Ja potrzebujemy to włączamy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja bez telewizora żyłam 6 lat, z wyboru ;) teraz od 4 miesięcy, odkąd zamieszkaliśmy z moim chłopakiem, weszliśmy w posiadanie gigantycznej plazmy, był to prezent od jego rodziców, dla mnie zdecydowanie zbędny, bo włącza go i tak tylko mój chłopak jak wraca z pracy, dla mnie mógłby nie istnieć :) jestem za to ogromną fanką oglądania filmów i najbardziej podoba mi się właśnie fakt,że to ja decyduję kiedy i jaki film oglądam!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bym chyba nie dała rady bez telewizora - z bardzo błahej przyczyny - bardzo lubię oglądać filmy na dużym ekranie. Jednak gdyby nie ten mały szczegół mogłabym sobie poradzić bez tego - niestety mój chłopak nie. On potrzebuje telewizora do śniadania, do obiadu, po pracy, do kolacji. To mnie bardzo, ale to bardzo drażni, ale co zrobić. W końcu każdy ma swoje przyzwyczajenia ;)

    Buziaki,
    Style Junkie

    OdpowiedzUsuń
  20. kurde, strasznie słodko wyglądacie :D On taki misiu, Ty taka drobniutka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jestem jak najbardziej ZA, żeby nie kupować telewizora!

      Usuń
    2. że niby kto misiu? Ja? Pff... ;)

      Usuń
    3. W pozytywnym sensie oczywiście! :)

      Usuń
  21. Ja znam powód, dla którego muszę mieć telewizor i nazywa się on TENIS :) owszem, można oglądać online, ale tak naprawdę nie można, bo ciągle się "haczy" i zacina... ;) tak więc tv jest, ale tylko dla kanałów sportowych :D

    OdpowiedzUsuń
  22. my mamy telewizor w każdym pokoju:) wiem, że to straszne ale chyba jestem uzależniona, poza tym długie godziny jednak spędzam sama w domu, bywa, że kolację jem z Kamilem Durczokiem a nie z moim narzeczonym:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. ja również prawie nie ogladam tv ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też nie oglądam telewizji za to mój Mężczyzna żyć nie może bez telewizora :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej,
    trafiłam do Was pierwszy raz, ale z pewnością zostanę i będę śledzić wpisy. Przyznam szczerze, że mamy podobne poglądy na wiele spraw, sprawdziłam po szybkim przejrzeniu Waszego archiwum. Wiele nas łączy, a już szczególnie to, że będziemy ślubować 13 lipca :) Z tym, że my o 13 ;P No i też nie mamy tv :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. super post!
    Zapraszam na KONKURS :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajny post :)
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  28. monopoly i scrabble to najlepsze gry na swiecie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. jak dla mnie telewizor też mogłby nie istnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ciekawe... czy mój przyszły mąż wytrzymałby bez TV? Oj obawiam się, że nie...

    OdpowiedzUsuń
  31. Przeprowadzając się na studia także nie zabrałam ze sobą telewizora. I wyszło mi to na dobre. Da się bez niego żyć, a nawet żyje się lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. a ja mam telewizor, który nie działa i słuzy jako wieszak na ubrania-fajnie jest

    OdpowiedzUsuń
  33. a w scrable to chyba już wieki nie grałam:D

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziękuję za komentarz. Kot jest przyjaciółki. Ja mam 2 pieski ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. My nie mieliśmy telewizora jakieś 4 miesiące..Faktycznie czas wtedy na WSZYSTKO się znalazł... Teraz po męczącym dniu przychodzimy, włączamy i patrzymy z nudów;/ Nic dobrego...

    OdpowiedzUsuń
  36. NIe chcialam, zeby Ci sie zle zrobilo ;cc <3

    OdpowiedzUsuń
  37. ja żyłam przez prawie 2 lata bez tv i nie brakowało mi go wcale. często spotykałam się z tym, że nie miałam pojęcia, o czym ludzie mówią, hahahahaaa...! stwierdzam jednak, że komputer jest jeszcze większym złodziejem czasu... tym bardziej, kiedy prowadzi się bloga! ;))))

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak dla mnie telewizja może nie istnieć :-) Moim zdaniem nieco ogłupia nasze ludzkie umysły, a oglądanie bo "a coś tam leci, to sobie obejrzę" jest idiotyczne. Nie lepiej samemu wybierać, na prawdę dobre kino?:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Tv mam, ale tak naprawdę równie dobrze mogłabym nie mieć, bo telewizję zastępuję mi internet :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja też też tv nie mam, co prawda nie własnej woli...po prostu na wyposażeniu studenckim go nie ma. Ale szczerze, nie brakuje mi go. To co muszę ogladam na laptopie, przeważnie są to filmy, bo w sumie inne badziewia z tv mnie nie kręcą. :) i tak sobie myślę, że przeżyłabym bez telewizora. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja lubie telwizje. Wydaje mi sie, ze problem tkwi w glowie, a nie w samej skrzynce jaka jest telewizor. Nie mam z tym problemu. Dlaczego? Bo mam trzy programy telwizyjne na history channel i natioanal geographic, ktore lubie ogladac. Poza tym z xboxa wypozyczam fajne filmy i nie zawracam sobie glowy reszta.I lubie duzy ekran telewizora. Wiekszosc filmow, czy serialow ogladam w komputerze, ale podlaczonym do telewizora. Po prostu lubie miec duzy obraz :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Projektor to rzeczywiscie dobre rozwiazanie. Troche to kosztuje, ale moj brat mowi, ze warto.

    OdpowiedzUsuń
  43. Pierwszy raz widzę ludzi, którzy myślą dokładnie tak jak ja - nie rozumiem, po co ludzie mają w domu telewizory, tylko marnują przy nich cenny czas. Koszmarny wynalazek.
    Ja telewizora nie mam od 6 lat na studiach i wcale nie widzę potrzeby posiadania :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Też jestem takiego zdania jak Wy!
    Jednak u mojego K jest inaczej;) Wariat chciał na naszą kawalerkę zabrać 2 telewizory, bo nie umiał się zdecydować, który zabrać.
    Dla mnie telewizor nie jest ważny. Nie lubię zbytnio oglądać telewizji. Co innego z filmami, więc ja korzystam z DVD i telewizora:)
    Jedyne na co dał się namówić to BRAK PŁATNEJ TELEWIZJI:) co mnie bardzo cieszy. Starcza nam to co jest w bloku :)

    OdpowiedzUsuń