19 marca 2013

Bitwa Na Trendy


PANI NARZECZONA


Nie wiem dlaczego tak jest, ale zawsze jak ma przyjechać Pan Narzeczony to zaczyna się dużo dziać. Za dużo. Nie pisaliśmy cały weekend, bo po prostu nie było kiedy. Zaczęło się od tego, ze w czwartek dowiedziałam się, iż dostałam się do Bitwy na Trendy w CH Forum i na tym też skupił się cały weekend. W piątek cały dzień latałam po sklepach, aby dobrać odpowiednie stylizacje, ale od początku.

Konkurs polegał na tym, że spośród nadesłanych zgłoszeń wybierano 10 osób z których po 5 danego dnia miało walczyć o wejściówki na pokaz Macieja Zienia i miało dostać szansę na tygodniowy wyjazd do Londynu na kurs w najsłynniejszej szkole mody. Jako, że interesuję się, oprócz fotografii, również modą to tak też się stało, że moja stylizacja się spodobała i się dostałam.

Piątek więc spędziłam na lataniu po centrum w celu wypożyczenia strojów. Sobota to już był finał i tu cały dzień spędziliśmy na nagrywaniu programu. Śmiesznie było, ale i bardzo męcząco. Każda z nas mogła sobie wybrać modelkę, którą będzie stylizować, jako, że wcześniej już brałam udział w Bitwie z doświadczenia i tego, ze wiem jakie ma wymiary, chciałam wybrać Honoratę Wojtkowską, ale że była już wybrana postawiłam na Paulinę Papierską. Mimo, że jest zdecydowanie bardziej drobna i obawiałam się, że niestety, ale rzeczy które wybrałam będą za duże.













Na szczęście okazało się, ze były dobre i tak też stworzyłam dwie stylizacje zgodne z tematami: „Rebel, rebel, czyli moda na barykady” i „Wejście smoka, czyli pierwsze marzenie jak wrażenie.” Oczywiście jak to ja odpadłam dosłownie przed „podium”, ale zbytnio się nie przejęłam, gdyż osoby które brały udział w konkursie były zdecydowanie profesjonalistami,a ja całkowitym likiem. Moda to jedynie moje hobby.







Naszymi jurorami byli Agnieszka Ścibior (redaktor naczelna Vivy), Joanna Horodyńska i Maciej Zień. Miłym aspektem było, to iż mieliśmy możliwość po obcowania z osobami z branży i rozmowy. Oczywiście najlepszy kontakt złapałam z Zieniem. Niesamowita postać, usłyszałam od niego wiele miłych słów, włącznie z tym, że mam niesamowitą osobowość i widać, ze kocham to co robię.


Niestety tak jak podejrzewałam, Joanna Horodyńska nie wywarła na mnie najlepszego wrażenia i mimo że na początku była bardzo miła to potem nie szczędziła słów krytyki, które według mnie i pozostałych dwóch jurorów nie do końca były słuszne. Nie potrafię też zrozumieć czemu Pani Joasia tak bardzo się na mnie uparła?





Ach i jaszcze zapomniałam o naszym przesympatycznym prowadzącym Bartoszu Kasprzykowskim, ja oczywiście nie wiedziałam, kto to jest dopóki Pan Narzeczony mnie nie uświadomił, ale tak z reguły mam że serialowa nie jestem. Dzień był bardzo intensywny, ale też ekscytujący. Cieszę się też, że udało się aby tego dnia towarzyszyli mi Pan Narzeczony i moja siostra.

Muszę wam powiedzieć, ze nagrywanie takiego programu jest dość męczące, bo polega głównie na czekaniu i dzięki temu, ze miałam przy sobie bliskie osoby czas płynął o wiele lepiej. Pan Narzeczony był chyba szczególnie zadowolony bo jako, ze był w pomieszczeniu gdzie stylizowałyśmy nasze Top Model to szczęściarz mógł się napatrzeć co nieco, ale oczywiście widziałam ,że dyskretnie starał się odwracać głowę ;)





Nie pytajcie mnie, kiedy i na jakiej antenie będzie program, bo tak naprawdę tam nikt nic nie wiedział. Wiem, ze możliwe że będzie o nas w Co Za Tydzień TVN w Niedzielę (24.03.2013), a sam program o Bitwie Na Trendy nie wiem czy się pokaże i gdzie się pokaże. Jeśli będę coś w końcu wiedziała to z pewnością napiszę.

Niedziela miała być głównie dniem fryzury ślubnej i nowego koloru na mojej głowie, ale niestety wyszło tak, ze mój fryzjer nie dojechał, więc wszystko przełożyliśmy na za tydzień i myślę, ze wtedy zdam wam relację.

Strasznie się cieszę, ze zostałam doceniona i nie wiem czemu, ale mam jakieś takie szczęście, że zawsze się wplączę w jakąś akcję telewizyjną. W poprzedniej edycji Bitwa na Trendy wyglądała troszkę inaczej, bo nie walczyliśmy indywidualnie, a grupowo i mieliśmy swoich prowadzących. Ja miałam okazję być w grupie Gosi Baczyńskiej i też było całkiem nieźle. Druga grupa działała z Robertem Kupiszem i tu im zazdroszczę bo Pan Robert to niesamowicie pozytywna postać i chyba dzięki temu, że nie jest tak długo na rynku nie zadzierał tak nosa jak Gosia Baczyńska.






PAN NARZECZONY

Ubiegły weekend przeminął równie szybko jak każdy z poprzednich, odróżniał się jednak od pozostałych , gdyż Pani Narzeczona postanowiła wziąć udział w konkursie organizowanym przez jedną z pobliskich galerii handlowych. Ja nie mam na tyle odwagi, tzn. lubię wystąpienia publiczne, ale chyba w innym charakterze. Tym oto sposobem Pani Narzeczona przemieniła się w profesjonalną stylistkę, a za zadanie miała stworzenie wyjątkowej stylizacji, którą prezentowała jedna ze słynnych Top Modelek.


Co ciekawe podczas trwania całego wydarzenia towarzyszyła nam ekipa filmowa, rejestrując tym samym każdy krok uczestniczek i modelek. Po mniej więcej 6 godzinach śledzenia pracy ekipy i rozmowach z modelkami, mogę śmiało stwierdzić, że w telewizji panuje straszny BURDEL! To co oni kręcili można było zrobić w czasie o połowę krótszym, gdyby tylko ktokolwiek miał w głowie wyobrażenie o tym co chce uzyskać i potrafił zapanować nad ludźmi kręcącymi się tu i ówdzie. Na początek wywalił bym z backstage-u takich jak ja, którzy byli tam przebywali z bliżej niewyjaśnionych przyczyn i potrzeb.


Czas, który tam spędziłem dał mi obraz o tym jak pracują modelki, jak są traktowane i jakie one same są. Tym samym stwierdzam, że modelka zachowuje się mniej więcej jak lalka, możesz jej tu coś podpiąć, tam podmalować, gdzie indziej poprawić fryzurę itp. chwilami wydawało mi się, że one żyją w amoku. Ale być może o to chodzi, że przez ich bezwład lepiej pracuje się stylistce. 

Jeżeli ktoś spodziewa się tego, że modelka jest divą i gwiazdą to muszę go rozczarować, oczywiście zdarzyły się bardziej kapryśne i markotne –szczególnie jedna, aczkolwiek wszystkie traktowane są bardzo przedmiotowo i bez zbędnych ceregieli. Mi to chwilami, aż przeszkadzało,gdyż było to oznaką braku szacunku do kobiety. Wyobraźcie sobie że po pomieszczeniu biega około 7 facetów z kamerami, mikrofonami, aparatami no i nic nie robiący ja, a na środku modelka się przebiera, ukazując całemu towarzystwu swoje pośladki, piersi, cellulit. 


Mnie to osobiście trochę skrępowało, a bardziej wywołało we mnie takie poszanowanie do tych osób i odwracałem głowę w odwrotnym kierunku, kiedy one się przebierały. Co ja nigdy tyłka nie widziałem? Tyłek Top Model od innego się niczym nie różni. Po całym „konkursie” w końcu była chwila wytchnienia i spokoju w której wymieniliśmy parę poglądów z dziewczynami, które uświadomiły mi jak ciężka i niewdzięczna jest to praca, w której albo ktoś chce żebyś robił coś za darmo, albo próbuje ugrać coś dla siebie na tym, że świeżo co wyszłaś z programu. 

Widać było w nich ogromne zmęczenie nie tylko tym dniem, ale także tym staraniem o przetrwanie w tej branży, bo to walka każdego dnia, niestety także z własną agencją. Patologią jest dla mnie walka z pracodawcą albo pośrednikiem, tutaj powinna być pełna harmonia i zrozumienie. Ja jak widać nie miałbym szans w show biznesie jestem za „mientki”!

O jury nie będę się zbytnio rozpisywał, gdyż mnie nijak nie zachwycili no może trochę Maciej Zień, świetnie skrojoną marynarką. Niewątpliwe ogromne wrażenie zrobił na mnie Bartosz Kasprzykowski, który pełnił rolę prowadzącego. Swą osobowością, otwartością i pogodą ducha spowodował, że każdemu było tam milej przebywać. Wielki pozytyw i zaskoczenie.


Po intensywnej sobocie miała być już bardziej relaksująca niedziela, obfita w nowe wizerunki na naszych głowach, gdyż miał nas odwiedzić fryzjer, jednakże nic z tego nie wyszło. Udaliśmy się więc z Panią Narzeczoną na spacer aby zaczerpnąć nieco słońca, a w drodze powrotnej ulegliśmy pokusie i odwiedziliśmy restaurację Majer. Mmmm… Sant Patrick Day, bez zielonego piwa się nie obyło.




37 komentarzy:

  1. To się u Was dzieje dużo :D
    Zawsze to jakieś nowe doświadczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jak zwykle okazało się, że zawsze za wszystkim stoi TVN.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach telewizja! Ja, razem z moim mężczyzną, byliśmy graczami w Milionerach :D Także znam cału szum, który wokół tego się wytwarza, aczkolwiek bardzo miło było uścisnąć dłoń Huberta Urbańskiego :D Szarmancki, zwracał się do imieniu, i patrzył głęboko w oczy... ;) Zienia znam tylko z tv i odrobinkę z pokazu, który odbywał się dwa lata temu w Renomie we Wro. Pamiętam, jak przechadzał się w swoich czerwonych portkach, wzdłóż witryny sklepu, w którym pracowałam, i ciągnał za nami powłóczystym spojrzeniem... Może szukał nowej modelki?... :D Modelki także biegały wtedy w tą i spowrtoem. Całe szczęście poubierane! Ale chłopcom i tak strzelały karki, a inne dziewczyny starały się tylko chyłkiem przemykać... :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Łoł, ile u Was wrażeń, oj dzieje się dzieje :) Pozazdrościć tylko!


    (te czarne buciki obok różowych świetne! I czarne szpilki z elementem żółtego, boskie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Pani Narzeczona ma świetną burzę loków i przepiękny kolor!

      Usuń
  5. Oglądam "co za tydzień", więc ciekawa jestem jak wyszliście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ptzygoda :) zawsze to jakaś odskocznia od dnia codziennego :) , chociaż wiem jak męczące bywa nagrywanie programu my w awanturach polaków o remont nieraz powtarzaliśmy z 20 razy to samo ujęcie..

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem pod wrażeniem i czekam na info jeżeli okaże się, że będziesz w TV. Gratuluję odwagi i podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale super! gratuluję Ci!!! poznałaś tyle wspaniałych osób :)

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi się podoba że Pani narzeczona takk fajnie otwarcie pisze :) że jak jej się coś albo czyjeś zachowanie nie podobało i uważa kogoś za przysłowiowego "gbura" to napisze co o nim myśli :) ja często łapię się na tym że wycinam takie wątki w razie jakby ta osoba kiedyś miała zajrzeć ...a uważam to za błąd i podcinanie sobie skrzydeł a do tego z lekka fałszywe zachowanie :) tak więc wielki Plus za szczerość :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. great pics! look like you have a good time!

    hey how do you like my new shirt? :) http://lifestylenotesbyaf.blogspot.com/2013/03/white-fatty.html

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  11. to widzę, że Pani Narzeczona skrywa przed nami jeszcze wiele talentów! gratuluję serdecznie udziału w programie :) miałam też okazję poznać pracę modelki "od kuchni" dzięki moim znajomym i przyzna tutaj pełną rację Panu Narzeczonemu, ani to praca łatwa, ani przyjemna więc dziwię się czasem setkom dziewczyn, które modelkom tak zazdroszczą..

    OdpowiedzUsuń
  12. Super doświadczenie :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  13. A u Was jak zwykle bardzo pozytywnie :) To był na pewno miło spędzony dzień :D A jak program będzie gdzieś emitowany, to z z chęcią obejrzę :) a swoją drogą wczoraj oglądałam "Ugotowanych", gdzie gotował Maciej Zień i wydał mi się naprawdę bardzo sympatycznym człowiekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. to ty nie mieszkasz czy nie
    z anrzeczonym
    ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkamy razem. Odsyłam do posta Zmiany z lutego oraz Wyjazd również z lutego, tam jest opisane czemu raz mieszkamy razem, a raz nie. :)

      Usuń
  15. A ja do Garniera mam mieszane uczucia. Miałam wersję jasną i ciemną. Jasna okropna, tłusta, skóra się strasznie świeciła. Ciemną wersję mam do tej pory- ładnie prezentuje się na twarzy, nie podrażnia, ale z czasem i tak skóra zaczyna się świecić. Z Bourjois jestem bardziej zadowolona:)

    Wspaniała przygoda, aż Ci zazdroszczę i zdjęć i możliwości i wszystkiego:) Brawo! A następnym razem zabierz mnie ze sobą :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Pan Narzeczony miesiąc temu był chudszy. Albo go marynarka bardzo wyszczupla :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał świeżo ścięte włosy i ogolony był... :p

      Usuń
  17. Wyglada na fajna przygode i macie co wspominac :) Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Joanna horodyńska jest jak dla mnie modową katastrofą. Za przeproszeniem wyżej sra niż dupe ma .... Miałam okazje zamienić z nią pare słów gdyż mojej mamy koleżanka zna się z nią bardzo dobrze no ale mniejsza o to, kiedy powiedziałam jej, że aspiruję na medycyne skwitowała mnie, że blondynki nie mają racji bytu w tym zawodzie. Cała sie zagotowałam mimo, ze był to żart wrrr ogólnie nieprzyjemna postać, ale zazdroszczę możliwości poznania Zienia ;) ps. Mam podobne buty z taką neonową platformą

    OdpowiedzUsuń
  19. Joanna horodyńska jest jak dla mnie modową katastrofą. Za przeproszeniem wyżej sra niż dupe ma .... Miałam okazje zamienić z nią pare słów gdyż mojej mamy koleżanka zna się z nią bardzo dobrze no ale mniejsza o to, kiedy powiedziałam jej, że aspiruję na medycyne skwitowała mnie, że blondynki nie mają racji bytu w tym zawodzie. Cała sie zagotowałam mimo, ze był to żart wrrr ogólnie nieprzyjemna postać, ale zazdroszczę możliwości poznania Zienia ;) ps. Mam podobne buty z taką neonową platformą

    OdpowiedzUsuń
  20. Miło mi się czyta Wasze posty:) Każdy jest inny a w tym wszystkim nie zapominacie o sobie:) Oczywiście gratuluję udziału i odwagi do rozwijania swoich pasji oraz wytrwałości Pana Narzeczonego:) Czekam niecierpliwie na posty związane już bardziej ze ślubem, na Wasze przemyślenia związane z tym wydarzeniem i przede wszystkim odczucia:) Z wcześniejszym postów, wiem, że planujecie ślub kościelny, przygotowujecie się do życia razem uczestnicząc w kursie przedmałżeńskim, ale jednak do Kościoła Was nie ciągnie. Jak to jest? Dlaczego decydujecie się na ślub w Kościele, ale nie jesteście w nim "obecni"? No i wiem, również z postów, że mieszkacie razem:) Dlaczego taka decyzja? Nie baliście się, że poprzez wspólne zamieszkanie możecie "nie zdać egzaminu" z życia będąc razem 24 h na dobę? I jak się to ma do sytuacji właśnie ślubu kościelnego, czystości przedmałżeńskiej? Nie wierzycie w to, że nie mieszkanie przed ślubem i zachowanie czystości mają sens i dużo wnoszą w życie młodych? Czy dla Was nie ma to większego znaczenia, a ślub kościelny traktujecie czysto tradycyjnie, bez emocji, bez wiary, jedynie aby inny "źle nie popatrzyli" na Was?:) Wiem, że to dość prywatne pytania i wybaczcie za nie, ale Wasz blog bardzo mnie urzekł i staracie się na nim opowiadać o wszystkim, więc pomyślałam, że zapytać warto i może jakiś post się pojawi, albo chociaż odpowiedź w komentarzu:) Bardzo chciałabym zrozumieć postępowanie ludzi w dzisiejszym świecie, dlatego, że jestem osobą wierzącą (i nie bynajmniej dwa razy do roku) oraz osobą, dla której wartości typu miłość czy uczciwość mają fundamentalne znaczenie. Ostatnio bardzo często spotykam ludzi, którzy zupełnie postępują na odwrót i nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak, czy to takich ludzi jest coraz więcej, czy po prostu takie osoby spotkałam:) Wybaczcie raz jeszcze za moje pytania. Będzie mi niezmiernie miło posłuchać Waszych przemyśleń. Może Wy rozwiejecie moje wątpliwości, dlaczego tak się dzieje? Pozdrawiam Was Serdecznie, Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to będzie bardzo ciekawy temat na post, więc niedługo pojawią się wszystkie odpowiedzi na nurtujące Cię pytania Agnieszko.
      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Zazdroszcze talentu;-)
    i Gratuluje że dotarłaś tak daleko,oczywiście życze powodzenia w dalszych osiągnięciach;)
    Ja uwielbiam 'Top Model' i strasznie lubie Pauline Papierską,więc w Twojej stylizacji wygląda świetnie;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. też piłam zielone piwo ;) sylizacje bardzo fajne! fajnie, że nie podchodzisz do tego wszystkiego z dystansem ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. mina Pana Narzeczonego rządzi hahahahah xd to teraz liczymy na jakieś posty ze stylizacjami skoro widać że masz talentos sasasa:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję odwagi i talentu:) Już nie mogę doczekać się informacji gdzie będzie można Was obejrzeć! Jeśli chodzi natomiast o tę surowszą jurorkę, nie znam się na modzie co prawda, ale stylizacje tej osoby nie za bardzo do mnie przemawiają;)

    OdpowiedzUsuń
  25. genialny blog! Gratuluję pomysłu ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. WOOOW nice post and i really love all those shoes :D cool blog eh :))
    Im following you now, mind to follow back? Kisses :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałaś ekstra weekend:) Fajna zabawa, jeszcze jak możesz wykazać się swoimi zdolnościami i poznać nowych ludzi to rewelacja. Bardzo lubię Roberta. Joanna nigdy nie była dla mnie wyrocznią modową, że tak to ujmę:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajnie zrelacjonowaliście owe wydarzenie. Pani Narzeczonej gratuluje sukcesu i odwagi, ja sama bym milion razy myślała nad tym czy wystąpić, setki razy zmieniała zdanie i w końcu chyba bym się zdecydowała, choć może łatwo jest mówić jak nikt mnie w tej telewizji nie chce ;) Panu Narzeczonemu natomiast gratuluje cierpliwości, wspierania swojej partnerki i szacunku do kobiet, to się ceni!

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluję :* bardzo ładna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niesamowite doświadczenie! Lubię Paulinę Papierską i bardzo serdecznie gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. buty są piękne :)


    art-paola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń