12 marca 2013

Weekendowy miszmasz

PANI NARZECZONA


Mogę śmiało stwierdzić, że weekend spędziliśmy intensywnie! W dzień kobiet oczywiście dostałam różową różę i mimo, że pisałam, iż kwiatków nie chcę Pan Narzeczony postawił na swoim. Wybaczyłam mu bardzo szybciutko, gdy na stole zobaczyłam upragnione ciasto marchewkowe, było pycha! Nie, Pan Narzeczony nie upiekł, ale zakupił w jednej z naszych ulubionych knajpek.

Sobota była szalona chyba dlatego, że najpierw zmarnowaliśmy czas na uczelni Pana Narzeczonego, a potem stwierdziliśmy, ze szkoda tak pięknego dnia i ruszyliśmy w poszukiwaniu obrączek. Jako, że model mamy już wybrany wydawało, się ze większych problemów nie będzie.

Okazało się jednak, ze były bo obrączki wyszły dwa razy droższe niż zakładaliśmy. Lataliśmy jak szaleni od jubilera do jubilera, aż w końcu udało nam się ustalić, ze w poprzednim salonie musiała być jakaś pomyłka, bo w każdym innym ten konkretny model był o połowę tańszy. Reasumując, mogę powiedzieć, ze obrączki mamy troszkę poniżej naszego budżetu, więc wszystko wyszło na jak największy plus.

Następnie oczywiście zaciągnęłam Pana Narzeczonego na zakupy do TK MAXX, uwielbiam ten sklep. Oczywiście naciągnęłam go na piękny kubek z matrioszkami, a sama zakupiłam sobie perfumy o połowę tańsze, niż w normalnej drogerii!


Jeśli chodzi o niedzielę, to do połowy spędziliśmy ją na leniuchowaniu. Uwielbiam ten czas kiedy razem wstajemy, jemy śniadanie, rozmawiamy. Co najśmieszniejsze u nas w domu mało kiedy używamy salonu. Wolimy sobie poleżeć na łóżku i tam w sumie spędzamy większość czasu kiedy jesteśmy w domu.




Kolejną połowę soboty jak już wiecie spędziliśmy na naukach. Jednak po naukach byliśmy troszkę rozczarowani, bo niestety, ale spotkania z Panią z poradni nie było bo zachorowała! Nie zostało nam nic innego jak po raz kolejny posłuchać Księdza, w sumie powiedział kilka ciekawostek, ale jakoś pierwsze nauki wywarły na mnie większe wrażenie.

Czekam teraz na te 3 spotkania w poradni. Ksiądz co prawda mówił o antykoncepcji, ale bardzo ogólnikowo. Stwierdził, ze Kościół jest za naturalnym planowaniem rodziny, ale jeśli ktoś wybiera sztuczne metody to jego sprawa. Zdecydowanie był przeciwny aborcji i tu oczywiście się nie dziwię, bo mam takie samo zdanie (były to dość trudne tematy). Teraz jednak nie pozostaje nam nic innego jak czekać na spotkanie z Panią i wtedy pewnie zaspokoimy swoją ciekawość!


PAN NARZECZONY

Pisać muszę szybko, gdyż zostawiłem zasilacz do komputera w biurze budowy.
Weekend, który minął z perspektywy czasu wydaje mi się najdłuższym jakikolwiek przeżyłem, choć na tamtą chwilę było wręcz odwrotnie. Po powrocie na budowę wydaje mi się, że nie było mnie już tu z tydzień i wszystko dookoła jest takie obce. 

W minioną sobotę pojechaliśmy z Panią Narzeczona na uczelnię –to niezbyt ciekawy temat więc go pominę, następnie skoczyliśmy po obrączki z którymi wiąże się parę perturbacji i innych zawirowań, łącznie z tym, że Pani Narzeczona zaczęła skłaniać się z powrotem ku obrączkom z białego złota.

Jednakże w końcu udało się! Zamówiliśmy nasze obrączki, szczerze powiedziawszy już nie mogę się doczekać kiedy będę mógł swoją założyć, będę strasznie z niej dumny. 

Przeszczęśliwy.

Jak doskonale wiecie niedziela należała do nauk przedślubnych, w tym tygodniu również głoszonych przez Proboszcza z powodu choroby Pani z poradni. Tym razem również nie obyło się bez genialnych żartów Księdza, które obiecywałem sobie zapamiętać i oczywiście zapomniałem!

W stosunku do powyższego jestem w 100% przekonany, że takie spotkania są niezbędne przed ślubem i dają możliwość szerszego spojrzenia na siebie samych. Polecam wszystkim, szczególnie tym, którzy są już kilkanaście lat po ślubie.

30 komentarzy:

  1. Fajnie jak już macie wybrane te obrączki :D
    To te nauki macie przed ślubne a nie przed małżeńskie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jest jakaś różnica między przedślubnymi, a przedmałżeńskimi? heheh

      Usuń
    2. Tak, bo przedmałżeńskie można zrobić wcześniej np rok a przedślubne robi się bodajże 3 miesiące przed ślubem, przynajmniej tak jest u mnie.

      Usuń
    3. Nie mam pojęcia jakie w takim razie my nauki robimy, bo są 4 mieś przed ślubem, ale wiem, ze żadnych innych nie musimy robić i te są konieczne :)

      Usuń
    4. Ja też nie wiem, może one są po prostu połączone razem :P

      Usuń
  2. gratuluję wyboru obrączek! życzę dużo siły na cały tydzień, byle do weekendu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. My jeszcze mamy dużo czasu ale też już się rozglądamy za obrączkami, i kurcze chyba nam się podobają same te z droższych, trzeba będzie coś z tym zrobić :D :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obrączki są, tojuż z górki. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem jak to się dzieje, że czasami weekend wydaje się dłuższy niż te wcześniejsze... Przecież to raczej niemożliwe, że czas zwalnia. Może to zależy od naszego nastroju i podejścia?
    Już polubiłam Was na facebooku i zapraszam do polubienia mojego profilu Dreamy Alex na FB :)
    https://www.facebook.com/DreamyAlexFotoBlog
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Poczucie humoru Was nie opuszca wiec prawie nic wiecej do szczescia nie potrzeba, nieprawdaz?
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja zawsze byłam miłośniczką mleczek, wydawały się delikatniejsze i bardziej skuteczne. Ale wypróbowałam ich sporo i w efekcie tylko zielony Garnier mi odpowiada, pozostałe (nawet do skóry wrażliwej) wysuszają mi skórę, albo szczypią w oczy. Płynów nigdy nie lubiłam, ale do tych dwóch się przekonałam. Bioderma jest bardzo delikatna, jak tonik i demakijaż z tym płynem to czysta przyjemność:)

    A ja Ci zazdroszczę tej róży! Lubię kwiaty, zwłaszcza te bez okazji, a na Dzień Kobiet nie dostałam od swojego faceta nawet jednego kwiatka :( Nadrobił innym prezentem, ale jednak kwiat to kwiat :D Obrączki najlepiej z żółtego złota, lub ewentualnie mieszane! Białe złoto jest piękne, ale niestety w efekcie wyglada, jak srebro. Ja nosze obrączkę już 5 lat (taką wiesz młodzieńczą) i nie chciałabym zamienić jej po ślubie na kolejną białą. Przekonałam się nawet do żółtych złotych pierścionków zaręczynowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z opinią, że białe nie do końca jest trwałe. Moja ma niespełna rok i wygląda nieco 'śmieciowato'. Oczywiście nie zamieniłabym jej na nową, bo szanuję ze względu na symbolikę, ale smutno trochę, bo złoto tanie nie jest, a po miesiącu już widoczne były rysy. Dodam jeszcze, że oszczędzam ją, bo w domu na palcu jej nie noszę, tylko do wyjścia zakładam. Może dzięki temu nie jest jeszcze żółta, bo mąż nosi cały czas i ma już żółtawą właśnie. Muszę jednak dodać, że nie żałuję postawienia na białe złoto, z perspektywy czasu rozważyłabym jedynie postawienie na inny sklep:)

      Usuń
    2. moja obraczka ma 7 miesiecy i nosze ja przez caly czas. Wszystko w niej robie - sprzatam, gotuje, kapie sie itd. i nic sie z nia nie dzieje, a tez jest z bialego zlota.
      A jaki model wybralisice?

      Usuń
    3. Ja mam pierścionek z białego złota zaręczynowy, również chodzę w nim codziennie i nic się nie dzieje :) nasz model jest w jednym z postów pt "ślubne zakupy" Wybrałam żółte złoto ale z białym diamencikiem żeby pasował do pierścionka zaręczynowego (mam zamiar nosić oba)

      Ewa a gdzie kupiłaś obrączki? Na przyszłość będę wiedziała, żeby trzymać się z daleka od tego sklepu!

      Usuń
    4. bardzo ladne obraczki, moja kuzynka ma takie, tyle ze w wersji z bialego zlota :)

      Usuń
  8. Fajnie sie czyta tego bloga z dwoch perspektyw :)

    OdpowiedzUsuń
  9. różyczka urocza;D a kotek po prostu tak słodki jak Wy:D

    OdpowiedzUsuń
  10. można by książkę z tego stworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nice blog:) If you want go to my blog:)
    http://asunshineoffashion.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałam Wasz blog do Liebster Blog Award. Mam nadzieje, że spodoba Wam się ta zabawa, na pytania możecie odpowiadać oboje. Szczegóły na moim blogu: http://urodzona-by-pisac.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy blog :) dodaje do obserwowanych i zapraszam również do siebie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Wybór obrączek jeszcze przed nami :) jakie złoto wybraliście? Bo ja się zastanawiam nad biało-złotą obrączką, tylko podobno później problem jest ze zmniejszeniem czy zwiększeniem (tak w razie czego) ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne obrączki, takie delikatne :D Podobają mi się i to nawet bardzo! :D

      Usuń
  15. pokażcie jakie macie obrączki ;) łóżko musi być mega wygodne ;) a kto jest ŚLICZNY ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Perfumę Victorii Beckham posiadam, pojawi się w moim marcowym denku ;)

    A tak na marginesie, to macie przepiękne łożę... bardzo mi się podoba ;)

    U mnie w poradniku ślubnym propozycja prezentu dla gości weselnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no obrączki rewelacyjne!!!!

      Usuń
  17. Bardzo ładne obrączki:)

    OdpowiedzUsuń