15 kwietnia 2013

Dworzec PKP Katowice

PANI NARZECZONA


Wczoraj miałam okazję być na uczelni Pana Narzeczonego. Nie pierwszy raz i nie byłoby w tym nic wyjątkowego, gdyby nie fakt, że namówił mnie, abym koniecznie z nim pojechała, bo to świetna okazja, żeby zobaczyć nowy dworzec w Katowicach. Jako, że w mieście tym studiowałam przez 3 lata sama byłam ciekawa jak też się to tam wszystko pozmieniało.


Jak kończyłam uczelnię, dworzec był na etapie rozbiórki, a jedynie pierwszy peron był jako tako zrobiony. Jednak w tą niedzielę mogłam już prawie w całości oglądać nowo powstały budynek, oczywiście galeria jest jeszcze w trakcie budowy, ale jeśli chodzi o sam dworzec mogę ując jego wygląd jednym słowem: kosmos.




Ogółem wychodząc z peronów i wchodząc w aule dworca mamy wrażenie, ze wcale w Polsce nie jesteśmy. Wszystko jest po prostu piękne, czyste, idealnie zaprojektowane – co w Polsce rzadko się zdarza, bo zawsze jakiegoś architekta ponosi wyobraźnia i praktyczność idzie do lamusa na rzecz wymyślności. 

Dworzec w Katowicach to jest to i uważam, że każdy dworzec w większym mieście Polski tak powinien wyglądać. Oczu nie mogłam oderwać od kolorowych bistro, kawiarenek, sklepików. Wszystkiego chciało się spróbować, ale i o ceny bałam się pytać. 








Po wyjściu z dworca w stronę ulicy Stawowej na początku nie miałam pojęcia gdzie jestem, a perzcież bywałam tu regularnie przez 3 lata 5 razy w tygodniu...musiałam się jednak chwilę zastanowić, żeby odnaleźć się w nowej Katowickiej rzeczywistości.


Podsumowując dworzec fantastyczny, jedyne co zaczęłam zauważać to Polska staje się krajem kontrastów  gdzie nowoczesne miesza się z zabytkowym, ruiną, bądź PRL'em. Mamy nowoczesne biurowce obok obskurnych PRL'owskich bloków, mamy piękne centra handlowe (nie wszystkie wiem) obok pięknych zabytkowych odnowionych lub nie kamienic, mamy nowoczesne apartamentowce opok sklepów spoołem.
Kocham Polskę i cieszę się, że czasem stać nas na takie zmiany, czekam jednak na więcej!


PAN NARZECZONY

Jak co weekend wybrałem się na uczelnie z tą różnicą tym razem, że udało mi się wyciągnąć z sobą Panią Narzeczoną. Po długich jękach i stękach ubłagałem ją, aby pojechała wraz ze mną. Jedną z moich kart przetargowych był nowo wybudowany dworzec kolejowy w Katowicach, którego Pani Narzeczona jeszcze nie widziała.

Kiedy ja pierwszy raz wszedłem do jego holu z peronów, pomyślałem sobie; -„ kurde, w końcu dojechaliśmy do Europy”. Za każdym razem w którym mieście bym nie był z Warszawą włącznie, miałem wrażenie, że to jest koszmar, który w naszym państwie nigdy się nie skończy. 




Dookoła syf, smród, bród i ubóstwo. Plątający się narkomani, pijacy sikający pod siebie, obrzydzenie człowieka brało od samego chodzenia po podłodze, a o siadaniu na ławce to już nikt nie myślał, bo koczowali na nich wszech obecni bezdomni. Ułomne jest polskie prawo i służby w swoich działaniach, jeśli ktoś z jakiś względów nie radzi sobie ze swoim życiem to za fraki mycie, golenie, micha i heja do jakiejś roboty na rzecz Państwa. 

Jak się otrzepie i pozbiera w sobie może dalej sobie poradzi. A nie demokracja, że on nie chce do noclegowni, jak pijany to na terapie, zamknąć takiego delikwenta na miesiąc w miękkich ścianach i niech się poci. Strasznie denerwują mnie chodzące matki z dziećmi na rękach i żebrzące niby na jedzenie. Trudno w dzisiejszych czasach zweryfikować kto faktycznie może być głodny i potrzebujący, a kto tylko udaje i zbiera na wódę.

Ale miało być o czym innym. Dworzec w Katowicach tym którzy nie byli powiem, że jest niesamowity w swojej architekturze i funkcjonalności. W końcu odeszło się od monstrualnych budowli o kubaturze Arki Noego, a stworzono bardzo jasny hol z kilkunastoma butikami dla podróżnych, czytelne oznakowanie, tablice informacyjne wyświetlające na bieżąco informacje dot. połączeń.



Wszystko jest przejrzyste, jasne i przyjazne podróżującemu, wielki plus dla Katowic i nie mogę doczekać się otwarcia galerii handlowej, do której również będzie wejście z hali dworca.
Jakiś czas temu odwiedziłem również toalety, tak z ciekawości. Myślę, że jakość najlepiej zobrazują zdjęcia. Można? –można!



Ps. Kolejny post już o zaproszeniach i zawiadomieniach ślubnych! Wyszły pięknie!

36 komentarzy:

  1. Ten dworzec wygląda jak lotnisko ! ;) Jest świetne , nie to co w Warszawie ...
    A łazienki świetne ! wreszcie coś wesołego a nie tylko tradycyjne białe kafelki ;)
    Jak widać i w Polsce można stworzyć coś na miarą zachodniej europy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurrr szał prawie jak w ameryce, cos im się udało!

    starbucks <2

    OdpowiedzUsuń
  3. O proszę, już zrobili dworzec? Też będę musiała go odwiedzić, jak będę na śląsku :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Muszę się koniecznie z moim K. wybrać, bo my także byliśmy tam ostatni raz chyba 4 lata temu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj z pewnością nie poznasz dworca. To jest niebo, a ziemia! :)

      Usuń
  5. Super to wygląda! Wypas ;)

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatni raz tam bylam jakies 6 lat temu. Doslownie nie poznaje miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Toalety fenomenalne! :D

    Pierwszy raz widzę Pana Narzeczonego uśmiechniętego na zdjęciu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało mi się złapać uśmiech :) Pan Narzeczony nie lubi uśmiechać się do zdjęć.

      Usuń
    2. Rozumiem, mam tak samo :)

      Usuń
  8. Dworzec wymiata,zobacze na wlasne oczy w sierpniu dopiero,fajne fotki,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dworzec robi wrażenie, bardzo fajnie wygląda, a słodkości na zdjęciach mmmm. Mimo, że za czasów akademickich, studiów miałam dosyć, nie lubiłam spędzania czasu na 'obczyźnie', to obecnie z sentymentem powracam do studenckich miast, miłe wspomnienia odżywają:)

    OdpowiedzUsuń
  10. KATOWICE generalnie jako miasto nie podobają mi sie za bardzo, ale ten dworzec naprawdę robi wrazenie i to mega pozytywne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. pamiętam ten dworzec kiedy był jednym z najupiorniejszych miejsc w Polsce:) nieźle się pozmieniało

    OdpowiedzUsuń
  12. czekam na zaproszenia :)) kupilam bluze wybralam fotke i poszlam do drukarni :)

    OdpowiedzUsuń
  13. łał!! Kiedy ja tam ostatnio byłam to tak pięknie nie było:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam Was:) Muszę przyznać, że cały post bardzo mi się podoba:) I nawet jeśli Pan Narzeczony odbiegł od tematu to zgadzam się z Nim w 100%! A co do punktu kulminacyjnego, czyli dworca to robi wrażenie, bo bardzo mało jest tak zadbanych i przyjaznych pasażerowi (no warto wspomnieć o Przemyślu). Ogólnie przez Katowice i bodajże Tychy z tego co pamiętam przejeżdżałam już parę dobrych lat temu, więc na pewno mnóstwo się zmieniło. Z reguły Śląsk bardzo mi się podoba, mimo stereotypowego myślenia(w sensie świat kopalń:)) Czekam na kolejne ciekawe posty:)

    OdpowiedzUsuń
  15. dworzec wygląda niesamowicie! ostatni raz jak go widziałam to wyglądał jak ruina ;P odnośnie dygresji Pana Narzeczonego, nie sposób się nie zgodzić! czekam na następny post :)

    p.s. Panie Narzeczony dzięki za zdjęcie pisuarów, bo pewnie w innym wypadku nie byłoby mi dane ich zobaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pod wrażeniem dworca! Fantastyczny, aż nie chciałoby mi się z niego wychodzić :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystko pięknie i dobrze, tylko jednego nie mogę zrozumieć: dlaczego nie wyremontowano peronów? To okropne, ze ludzie muszą taszczyć ogromne walizki po schodach(w każdym cywilizowanym mieście są ruchome), że nie ma żadnych zadaszeń i pomieszczeń, gdzie można byłoby przetrwać śnieg i deszcz w oczekiwaniu na (zazwyczaj opóźniony) pociąg? Już nie wspomnę o dezinformacji i bałaganie w rozkładach jazdy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perony również są w remoncie, wykonywane jest zadaszenie nad całością a środkowym traktem pod torami będzie można wjechać na perony schodami ruchomymi. Bałagan w rozkładach również udało się uporządkować za pomocą kilku telewizorów przy wyjściach z peronu i jednego dużego telebimu w hali głównej.

      Usuń
  18. Ooooo, no to świetnie, że wyremontowali. To był najgorszy dworzec jaki w życiu widziałam. Tylu żuli i narkomanów (!) nie ma nawet na centralnym. Strach było przejść przez niego nawet gdy obok była policja,

    OdpowiedzUsuń
  19. Czekam na kolejny post ;)) !!
    Pamiętam ten dworzec, kilka lat temu,gdy moja siostra zaczęła studiować i się ją woziło na PKP do Katowic, masakra.. bród, syf - tak jak mówi Pan Narzeczony.. Teraz bym dworca nie poznała! Atrakcja:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale extra pomysl na blog! Gratuluje Wam serdecznie:) Niestety Moj Narzeczony nie ma czasu, ale tez go moze kiedys poprosze o jakis wpis na moim blogu:) Bede na pewno zagladac! Zapraszam do mnie na sweetandsalty.pl Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. czekam na ten nowy post! cholernie dziękuję za komentarz od Pana Narzeczonego- miło bardzo :D

    i do siebie zapraszam, na ciekawe placki ziemniaczane =)

    OdpowiedzUsuń
  22. o masz :) a my dzisiaj z Maksiem dzień spędziliśmy na dworcu rzeszowskim ;) co prawda nie jest tak ekskluzywny, ale my tylko oglądaliśmy pociągi ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja uważam że dworzec w Katowicach jest bardzo nie praktyczny, jest duszno bardzo ciasno. Nie ma zbyt wiele miejsc do siedzenia, a ceny w okolicznych barach nie na każdą kieszeń. Mówię to o np. cukierni Sowa

    OdpowiedzUsuń
  24. Robi wrażenie, oj, robi....
    Macham o poranku!

    OdpowiedzUsuń
  25. Mieszkam tak blisko i nie widziałam go jeszcze :-)
    Za to chętnie odwiedziłabym moje studenckie miasto Wrocław i zobaczyła dworzec po zmianach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem dlaczego, ale Katowice jakoś nie mogą zdobyć mojego serca.
    Nie mogę się już doczekać wpisu o zaproszeniach, jestem strasznie ciekawa jakie wybraliście!
    Pozdrawiam ciepło. :)
    Małgo.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale pyszności tam były ;)
    Zapraszam do mnie: ilonastejbach.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nawet nie wiedziałam, że w Katowicach takie cudo wybudowali;)

    OdpowiedzUsuń
  29. W moim mieście (Puławy) nie ma na PKP ani bankomatu, ani nawet nie można płacić kartą! W dodatku pociągi nie zabierają pasażerów czasami, bo nie ma miejsca w pociągu, a wredna pani w okienku nie chce zwracać pieniędzy za bilety :( Koszmarek :P Katowice widzę po królewsku haha :P

    Zgadzam się z Panem Narzeczonym, czasy są beznadziejne. Jaka jest logika w tym, że na przykład zabierają dziecko z porządnej, ale bardzo biednej rodziny do domu dziecka, gdzie na takiego malucha idzie ponad 2000zł z budżetu państwa, skoro te pieniądze można by przekazać rodzicom na zapomogę? To samo jest z więźniami, taki bezdomny pójdzie coś zmajstrować, żeby go zamknęli, bo w więzieniu nie dość, że dadzą mu wikt i opierunek, to jeszcze będzie miał dostęp do prasy i internetu. Brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba mieszkamy niedaleko siebie :)
    Fajnie, że dodałaś te zdjęcia, bo mimo, ze jestem w Katowicach prawie codziennie to nie miałam okazji być jeszcze na nowym dworcu.
    Jestem pod wrażeniem - na pewno się wybiorę.

    P.S. Nie mogę się doczekać otwarcia galerii Katowickiej ( martwię się tylko o zbyt dużą ilośc ludzi poruszających się z torbami ;) )

    OdpowiedzUsuń