17 kwietnia 2013

Zaproszenia ślubne

PANI NARZECZONA


Nie wiem czemu, ale szczególną wagę przykładaliśmy do zaproszeń. Musiały być z pewnością eleganckie, ale proste i w kolorze przewodnim ślubu, czyli pudrowy róż + srebro. Zamówiliśmy je już dawno, bo jakieś 3 miesiące temu i tak sobie biedne leżały i czekały, aż zrealizujemy dalsze plany z nimi związane. Nasze zaproszenia zamówiliśmy na stronie Koła Czasu! Cały pomysł był nasz i jestem bardzooo zadowolona, bo cena do jakości jest adekwatna, a mamy to co chcieliśmy :)



Przede wszystkim pamiętam, że zawsze jak jechałam na czyjś ślub nie wiedziałam co się w danym momencie wydarzy i tak też np. nie wiedziałam czy życzenia już składać pod kościołem czy na sali i o której mam się zjawić w domu Panny Młodej na Błogosławieństwie? Postanowiłam więc, ze ja do naszych zaproszeń ślubnych dodam coś w rodzaju planu sytuacyjnego.



Jako, że większość gości jest przyjezdnych konieczna była też mapka i myślę, ze dzięki takim krótkim informacjom, goście nie pogubią się w tym dniu i będą wiedzieli co w danej chwili robimy. Pomysł nie wiem czy nowy, ale dla mnie zdecydowanie tak, myślę, że jest to bardzo praktyczne i rozsądne rozwiązanie.



Jeśli chodzi natomiast o zawiadomienia ślubne to u nas na śląsku jest tradycja, że dwa tygodnie przed ślubem jedzie się do pracy np. Pana Narzeczonego i częstuje „kołaczem” czyli ciastem, a przy okazji rozdaje się zawiadomienia, są to karteczki, bądź takie niby zaproszenia na których napisane jest kiedy i gdzie odbywa się uroczystość zaślubin i jeśli tylko ktoś ma ochotę to może przyjść do Kościoła i uczestniczyć z nami w tym wydarzeniu.


Jest to gest miły ze strony Państwa Młodych, dlatego tez, że bardzo często wizyta w pracy owocuje prezentem ze strony pracowników, a rozdanie informacji do ręki dot. kiedy odbędzie się ślub jest milsze, niż rzucenie w eter „No ślub bierzemy 13 lipca to zapraszamy na uroczystość jeśli masz ochotę”

Informację o ślubie umieszczamy też na tablicy na facebooku, idąc za duchem nowoczesności, oczywiście! Zawiadomienia rozdamy również znajomym rodziców i naszym, dokładniej mówiąc osobom, które również bardzo darzymy sympatią, a niestety ze względów ilościowych i finansowych nie zapraszamy ich na wesele.

Dodatkowo postanowiłam, że zrobię taką mini karteczkę i uroczyście poproszę Pannę K. o zostanie moją świadkową. Zawsze to będzie jakaś pamiątka dla niej, że ona też została potraktowana w sposób szczególny z tej okazji, że jest świadkową.



Postanowiłam również podzielić się z wami moimi przemyśleniami dot. prasy o tematyce ślubnej. Czy warto w ogóle takową kupować? Szczerze moją pierwszą odpowiedzią jest – zdecydowanie nie warto! Dlaczego? W większości tych gazet czyli około 90% zajmują reklamy. Nie ma tam ciekawych artykułów, ciekawostek, technik makijażu, po prostu nuda, suknie, fryzury, a wszystko to jakby wyciągnięte z jakiegoś wiejskiego koszmaru, czyli po prostu brzydkie, w dodatku za nieziemską cenę, bo taka gazeta kosztuje od 10 zł do 30 zł!



Natomiast jest jedna gazeta, która faktycznie mnie zainteresowała. Gazeta nazywa się WEDDING i jest fantastyczna. Dla mnie to taki Vouge ślubny. Piękne suknie, bardzo ciekawe artykuły i wiele wspaniałych rad, a wszystko to w świetnej grafice! 




Gazeta sama w sobie droga, bo kosztuje 15,90 zł, ale ja ją kupuję w tzw. outletach na dworcu kolejowym z książkami. Tam płacę za nią 4 zł i fakt, że może nie jest to najnowsze wydanie, ale jest to wydanie jedynie starsze od nowego o jeden numer w tył, jeśli tak mogę powiedzieć. Jeśli więc szukacie ciekawych gazet ślubnych to polecam jedynie tą. Naprawdę fantastyczna, pełna inspiracji :)


PAN NARZECZONY

To jeden z elementów którego wybór zajął nam najwięcej czasu, pomijając mój garnitur oczywiście. Zaproszenia musiały być wychuchane w każdym calu i w mojej ocenie są doskonałe, ale to moja opinia.
Pani Narzeczona wymyśliła sobie kolor przewodni uroczystości, sino-koperkowy-róż czy jakoś podobny i pod to teraz wszystko jest układane. Część zaproszeń wręczymy osobiście jadąc do gości z ciastem, taka tu panuje tradycja, a pozostałe wyślemy pocztą.


Do każdego zaproszenia dołączony zostaje plan uroczystości, aby uniknąć sytuacji w której goście nie wiedzą co robić i panuje rozgardiasz.


Ponadto mamy zamiar rozdać zawiadomienia ludziom, których nie zapraszamy na wesele, ale uważamy, że wypada ich poinformować o naszych zaślubinach lub zależy nam na ich obecności. (np. zazdrosne koleżanki –żartuję ).



Zawiadomienia rozdamy także prawdopodobnie w mojej pracy.

70 komentarzy:

  1. nie wyobrażam sobie rozdać gościom planu co maja robić, to jest wesele powinno być wszystko spontanicznie..

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie składanie życzeń po wyjściu z kościoła. Zabrzmiało jak na pogrzebie. Dziwni jesteście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba wasz blog. Plan dla gości też super! Ale cenzurka wam nie wyszła, bo na pierwszych dwóch zdjęciach są wasze imiona. Jeśli dbacie o swoją prywatność, to poprawcie ;)

    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie zostawiłam imiona :) Gdybym je zamazała zaproszenie straciłoby urok.

      Usuń
  4. Przepiękne zaproszenia! A pomysł z planem dnia - super!!! I chyba ukradnę Ci pomysł z karteczką dla świadkowej ;)

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe rozwiązania. Podoba mi się bardzo pomysł z mapką, z pewnością ułatwi życie wielu gościom:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaproszenia ślubne są najpiękniejsze! Eleganckie w swojej prostocie i kolorach:) Do tej pory nie mogę się napatrzeć:) U mnie akurat nie ma tradycji rozdawania zawiadomień, ale nie ukrywam, że mi się spodobał:) A karteczka dla świadkowej- rewelacyjny pomysł:) Ogólnie bardzo się przyłożyliście i wygląda to bardzo elegancko:) Jedynie pomysł z planem dnia i mapką jakoś mnie dezorientuje. Myślę, że sprawdziłby się bardziej na uroczystości, która miałaby miejsce np. w Nowym Jorku (jeśli Para Młoda miałaby taki pomysł, aby tam wziąć ślub:), a zaproszeni goście mieliby problem z przybyciem na miejsce itd.) albo w innej kulturze, gdzie goście mogliby naprawdę się nie odnaleźć w innych zwyczajach:) Ale choćby nie wiem jak planować, to i tak w praniu wszystko wyjdzie po swojemu:) Ogólnie przepięknie Wam wszystko wyszło i ślub też będzie piękny, już to czuję:) Pozdrawiam Was serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe dziękuję i cieszę się, że się podoba. U nas 90% gości będzie przyjezdnych i nie znają oni naszego miasta, dlatego powstała mapka. Plan jest po to, ze podczas rozmowy z Panem Narzeczonym okazało się, że inaczej jest na ślubach u niego w rodzinie, a inaczej u mnie, aby nie powstał zamęt (choć może się pomimo planu to zdarzyć) zrobiliśmy taki plan. Goście mniej więcej wiedzą czego się spodziewać, a ja zawsze miałam z tym problem na ślubach i wiele razy np. nie byłam na błogosławieństwie Panny Młodej bo nie wiedziałam, gdzie i o której jest :) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. No to w takiej sytuacji może faktycznie mapka i plan uroczystości nie jest złym rozwiązaniem przy 90% przyjezdnych i z powodu Waszych nie zbyt dobrych doświadczeń z innych ślubów:) Musicie nam opowiedzieć po ślubie jak ten pomysł się spisał:)

      Usuń
  7. Fantastyczny pomysł! Plan co, jak, gdzie - bardzo przydatny, szkoda, że nikt wcześniej na to nie wpadł, to samo dotyczy mapki.
    Czytając post czuć jaka radość od Was bije ;)
    Pozdrawiam Was serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jednym słowem - ŁAŁ! Naprawdę jestem pod wrażeniem, jak to wszystko dopracowaliście pod każdym względem. I mimo że nie wszystko trafia w moje gusta (np. kolor przewodni czy Wasze ustalenia co do planu uroczystości), to muszę przyznać, że bardzo dobrze to o Was świadczy - przez to, że wszystko jest przemyślane i starannie wykonane, okazujecie Waszym gościom ogromny szacunek. No i najważniejsze - Wasza satysfakcja, że jest tak, jak chcieliście oraz spokój, że wszystko dopięte na ostatni guzik. Pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko pieknie ale mam jedno pytanie jak to jest z wykupiem noclegog? U nas zawsze para mloda wczesniej rozmawia z goscmi i oplaca nocleg jak jzu wie kto bedzie nocowal. Pierwszy raz spotykam sie z tym ze goscie sami musza wykupic sobei nocleg ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goście nie muszą wykupić noclegu, nocleg mają zapewniony w naszych domach. Jako, że hotel jest luksusowy mieliśmy pytania czy mogą sobie wykupić nocleg, jeśli tylko chcą nie muszą nocować u nas ale w hotelu i to jest ich wybór. Sami zbieraliśmy pieniądze na wesele, dlatego nie zapewniamy gościom noclegu w hotelu, bo po prostu nie mamy an tyle funduszy szczególnie, ze nocelg w tym miejscu nie należy do tanich.

      Usuń
    2. ja się nie spotkałam za bardzo z nocowaniem w hotelu. u nas zawsze rozlokowywało się rodzinę po domach najbliższych.
      Troche droga zabawa takie opłacanie hotelu..

      Usuń
    3. Dokładnie, wychodzi w naszym przypadku bardzo drogo! Restauracja jest 5 min od mojego domu więc nie ma sensu,żeby goście spali w hotelu. Mieliśmy jednak zapytania od gości czy mogą wykupić nocleg i za ile. Nie zabronię im przenocować jeśli tylko chcą :)

      Usuń
    4. My zasponsorowaliśmy nocleg naszym gościom, nie był drogi, bo wychodziło 60 zł za pokój 2 i 3 osobowy. Chcieliśmy, to daliśmy noclegi :P

      Usuń
    5. U nas nocleg kosztuje dużo, dużo więcej. Więc nie ma co porównywać :) Nie chodzi o chęci, ale o finanse, poza tym bezsensownym wydaje się opłacanie noclegu, gdy mój dom jest 5 min (pieszo!) od restauracji? :)

      Usuń
  10. GENIALNE zaproszenia- właśnie takie uwielbiam- nie są krzykliwe i tandetne. Super super super!
    A pomysł z mapkami, planami wydarzeń i karteczką dla świadkowej jest super.
    Uwielbiam WAAAAAAAAS!
    Pani Narzeczono- rób kurczaka curry Panu Narzeczonemu :D

    www.cookplease.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że kurczaka curry mu zrobię! :) ale podam go z ryżem :) ok?

      Usuń
  11. My mieliśmy taki plan sytuacyjny. Goście wiedzieli co i jak i nikt nam zbędnych pytań nie zadawał. U nas też jest zwyczaj zawiadomień, ja rozesłałam 50 i było mi strasznie miło, gdy tylu gości miałam w kościele i wszyscy składali nam życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany rany ale pięknie, czuć weselny klimat <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne zaproszenia :-)
    Nasze zaprojektuje mój K. jest grafikiem :)
    Zastanawiam się tylko - czemu na serduchach zamazałaś imiona, skoro na pierwszym zdjęciu są ogólnodostępne?:)
    Ja też pochodzę ze śląska i też tutaj jest zwyczaj z kołaczami. Bardzo mi się podoba i też chcę go wcielić w życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam ujawniać na początku naszych imion, jednak zdecydowałam, ze jak zamażę je na zaproszeniach to nie będzie pokazany efekt jak się prezentują :) i tak zostało, że tu są zamazane a tam nie :)

      Usuń
  14. piękne zaproszenia,
    czy właśnie poznaliśmy Wasze imiona? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wygląda :) Początkowo nie chciałam abyście je poznawali, ale nie miałam wyboru przy pokazaniu wam zaproszeń :)

      Usuń
  15. zaproszenia są fantastyczne, bardzo podoba mi się połączenie kolorów (czy kolor, który opisał Pan Narzeczony w ogóle istnieje?:P) :) zawiadomienie dla gości staje się coraz popularniejsze, ja sama kilkakrotnie takie dostałam i bardzo się ucieszyłam, bo mimo, że nie zostałam zaproszona na wesele (wiadomo, względy finansowe!), to był to bardzo miły gest :) mapka + "scenariusz", nie spotkałam się z tym nigdy, ale myślę, że to strzał w dziesiątkę, bo na ślubach często panuje chaos nie do ogarnięcia :P ogromnie spodobał mi się pomysł ze specjalną karteczką dla druhny, sama jeżeli będę miała taką okazję, przygotuję coś takiego :) faktycznie jak ktoś wspomniał czuć już atmosferę ślubu i mimo, że Was osobiście nie znam i jestem 2 tys. km od Was, to mi się udziela ekscytacja ;)
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny pomysł z tym planem uroczystości zazwyczaj jest tak ze przed kościołem robi się zamieszanie, bo cześć nie wiem czy już dawać prezenty, kwiaty, składać życzenia, czy będzie zdjęcie czy nie będzie. A tak rozwiejecie wszelkie wątpliwości ! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne zaproszenia :) my robiliśmy sami :) i też wyszły całkiem nieźle ;) a ten plan uroczystości to bardzo dobry pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zaproszenia! Muszę się w końcu zabrać za zrobienie swoich :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaproszenia wyszły super, my też bardzo dużo czasu poświęciliśmy na zaproszenia, zanim zdecydowaliśmy które będą dla Nas idealne :) Wybraliśmy zaproszenie w formie kartki z kalendarza wyszło ciekawie, a teksty w środku układał mój P. :) U nas również kolorem przewodnim będzie pudrowy róż, nawet świadkowie (mamy dwóch panów) będą mieli krawaty w kolorze przewodnim :) ... U nas na razie największy problem jest z wyborem podziękowań dla rodziców, gości i osób które zostaną zawiadomione i przyjdą tylko do kościoła.

    Pozdrawiam Monia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo pomysłowe te zaproszenia!

    OdpowiedzUsuń
  21. dziękuję:) zaproszenia pięknie zaprojektowane!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale świetny blog ... Oj zostaję :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Pomysł bardzo fajny, nie raz byłam na ślubie, gdzie ludzie nie wiedzieli co i jak i na wesele docierali dłuuuugi czas po uroczystości w kościele, bo np ktoś nie miał auta, nie było busa, nie wiedzieli jak się zabrać, za kim jechać, kiedy życzenia itd. Więc jak najbardziej popieram.

    Aczkolwiek rozwaliło mnie to że starłaś w PS napisy Waszych imion ze wszystkich serduszek, skoro zostawiłaś je na zaproszeniach ^^'

    OdpowiedzUsuń
  24. mnie nie dotyczy już temat ślubu ;) ale dla wielu osób jesteście świetnym! przewodnikiem - jestem pewna :)
    Ps. ja również brałam ślub 13-tego, to dobra data :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny pomysł na zaproszenia, bardzo oryginalny.
    Życzę Wam duużo szczęścia na nowej drodze życia ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. zaproszenia naprawdę ślicznie zrobione! bardzo mi się podobają, eleganckie i gustowne :) i świetny pomysł z karteczką dla świadkowej! :D

    P.S macie bardzo ładne imiona <3
    Pani Narzeczono, od Twoich paznokci oczu nie mogę oderwać :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo piękne zaproszenia, eleganckie, i fajny pomysł na bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. "Nieskładanie" pisze się razem :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ładne i pomysłowe zaproszenia. Goście się ucieszą, że będą mieli wszystko jasno określone:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo dużo pracy trzeba włożyć przed ślubem, aby wyszło tak, jak się marzy. Będziesz miała ślub w dniu urodzin mojej wnuczki :). Miło, że byłaś u ,mie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Istny szał-ciał z tymi zaproszeniami, ale w końcu najważniejszy (podobno) dzień w życiu i raz się wybiera, to wszystko musi być dopięte na ostatni guzik! :) A suknia już jest? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Część zaproszeń rozdacie przy dawaniu kołacza, dobrze rozumiem ?
    To te zaproszenia, które będą z samą uroczystością zaślubin, bez imprezy - dobrze rozumiem ? :)
    bo chyba dwa tygodnie, to za późno,żeby dawać komuś zaproszenie na ślub :)) .. - tak mi się wydaje.

    My też mamy kolor przewodni taki blady róż, ale z bielą :)) ..
    Zaproszenia, bardzo ladne i pomysł z mapą, genialny ! Szczególnie, jak wielu z gości jest przyjezdnych ;))..

    U nas też jest zwyczaj rozdawania kołacza, w końcu też Śląsk:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest tak, że zawiadomienia (czyli te zaproszenia bez imprezy) rozdaje się dwa tygodnie przed ślubem, a zaproszenia z imprezą ponad 2 miesiące przed rozdajemy :)

      Usuń
  33. Bardzo ładne zaproszenia, chociaż mi się najbardziej podobają takie jednostronicowe ;)

    Fajny pomysł z tą rozpiską. My w zeszłym roku dostaliśmy też dokładny plan ślubu i wesela znajomych + wszystkie potrzebne mapki i np. zdjęcia lokalu. Co prawda rozsyłali to elektronicznie, ale dobrze o tym pomyśleć, bo niby było tylko 10 minut do restauracji, ale można się było zgubić.
    My będziemy jeszcze musieli obowiązkowo przygotować plan uroczystości ślubnej, bo jak już będziemy brać ślub to w moim kościele - ewangelickim ;) A jednak większość gości to katolicy i mogą się trochę pogubić.

    Ciekawie też, że dajecie znać o błogosławieństwie wszystkim gościom. Wśród moich znajomych to zazwyczaj chwila tylko dla najbliższej rodziny.

    Zastanawia mnie tylko co z gośćmi, którzy przyjdą z powodu zawiadomień na ślub i nie będą Wam mogli złożyć życzeń, bo tego nie chcecie robić zaraz po ślubie. Ja jednak jestem za tym, żeby każdy miał możliwość, bo chociażby kwiaty Wam kupią i nie będą mieć okazji przekazać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błogosławieństwo to jest chwila tylko dla najbliższych, a nasza rodzina najbliższa jest bardzooooo duża.
      Oczywiście goście, którzy przyjdą na ślub z zawiadomień mogą nam składać życzenia pod kościołem, jednak prosiliśmy gości weselnych aby oni tego nie robili bo zamiast kwiatów chcemy wino i nie wyobrażam sobie iść orszakiem weselnym i nieść 25 butelek wina bo złożyli mi życzenia pod Kościołem. Wszystko jest przemyślane, tak agby własnie nie było problemów przy organizacji orszaku. Natomiast osoby zaproszone tylko na ślub jeśli mają ochotę będą składać życzenia pod Kościołem :)

      Usuń
  34. o jakis 2 lat jet tren, ze jak zaproszenie to musi miec kokardke.

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny pomysł z tymi mapkami i planami uroczystości;) Nie wpadłabym na to;D A zaproszenia są piękne!:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zaproszenia piękne. A pomysł z mapkami i planem uroczystości - oryginalny. Taki szczegółowy harmonogram uroczystości ślubnej mojej córki mam w głowie. Przyznam się, nie wpadłam na to, aby zapoznać z nim gości. Hm...
    A niechaj też mają jakąś niespodziankę, a co tam!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. sino koperkowy róż! hahaha ;D

    zaproszenia i plan świetne, nigdy i czymś takim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. a to jak mam w tym roku nawet 5 miesięcy, bo maturalna klasa, to juz konczę :D

    OdpowiedzUsuń
  39. super zdjęcia! zaproszenia cudne miałam bardzo podobne:) pozdr i zapraszam na nowy post

    OdpowiedzUsuń
  40. Zaproszenia są po prostu fenomenalne! Te kokardki skradły mi serce :)

    OdpowiedzUsuń
  41. bardzo pomysłowo! fajowy pomysł z mapkami i rozpiską całej uroczystości! ja postanowiłam na swój ślub, że sama zrobię winietki na stół! zajęło mi to sporo czasu, ale miałam satysfakcję kiedy skończyłam i był to taki mój prezent dla gości, własnoręcznie zrobiony :)

    OdpowiedzUsuń
  42. To chyba najfajniejsze zaproszenia na ślub jakie widziałam :-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  43. Z tym planem to świetny pomysł , ja również nigdy się nie spotkałam z czymś takim ;)
    Cudowna kolorystyka

    OdpowiedzUsuń
  44. Kolory ślubu wspaniałe ! Ale ten plan nie przypadł mi do gustu ;) Wolę żyć na spontanie i nie planować wszystkiego.
    I ta tradycja z wręczaniem zaproszeń też jest bardzo interesująca. Ale i tak najbardziej uśmiałam się z ogłoszenia na fb ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. U kolezanki w Niemczech pierwszy raz spotkalam sie z takim wlasnie planem. Moze jest mniej spontanicznie, ale pomaga ogarnac sie troche i plan zawsze mozna nagiac ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. ładne zaproszenia takie oryginalne

    OdpowiedzUsuń
  47. Hej ;) w końcu zrobiłam zdjęcie mojej henny na brwiach, miałyśmy pierwsze zajęcia z henny i jeśli będziesz miała czas to zerknij do mnie i oceń czy nie wyglądam dziwacznie :D
    A po za tym chce dowiedzieć się czy masz jakiej typy filmów, które pojawią się w 2013 roku, bo zrobiłam małą listę, ale może Ty masz jakiś dobry film, na który warto pójść ;)
    Zapraszam do mnie na nowy wpisik: ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo podobają mi się zaproszenia :) Pomysłowe :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Zaproszenia super,spokojna kolorystka, nie przeładowane, swietny wybór daty! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. Śliczne zaproszenia. Pomysł z mapką też uważam za udany. Na pewno będzie pomocny dla gości.

    OdpowiedzUsuń
  51. Przepiękne.
    Biel, szarość i róż <3
    Dobry wybór

    OdpowiedzUsuń
  52. Śliczne zaproszenia!! I ciekawe pomysły:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Drugi raz widzę te zaproszenia (różowo srebrne) i znów mnie zachwycają :)
    Przepiękne.
    Zapiszę sobie tę stronę, którą polecasz.

    OdpowiedzUsuń