17 maja 2013

Podróż poślubna


PANI NARZECZONA


Zawsze gdy myślałam o podróży poślubnej, w głowie miałam jeden obraz. Piękna piaszczysta plaża, błękitna woda i palmy. Szczerze mówiąc, nigdy nie byłam w żadnym egzotycznym kraju. Moi rodzice, zawsze wyjeżdżali w zimie, na narty, więc nasze podróże zacieśniały się jedynie do Austrii czy Słowacji. Nie powiem, było fajnie, ale zawsze marzyłam o plaży i słońcu.

Wiadomo, naszego polskiego morza nie można porównać np. do gorącej Grecji. Pan Narzeczony miał jeszcze mniej szczęścia i pewnie o tym napisze, a jak nie to ja nie omieszkam mu przypomnieć, że jego jedyną wycieczką za granicę było przepłynięcie promem i spędzenie jednego Dnia w Danii bodajże.

Zawsze mnie to bawi, nie zrozumcie mnie źle, nie śmieję się z Pana Narzeczonego, że nigdzie nie był, bo ja sama jakąś wielka podróżniczką nie jestem, ale zawsze gdy opowiadam o moim wyjeździe np. do Londynu, Pragi czy na Węgry, Pan Narzeczony chwiali się tym jedynym wyjazdem, a żeby było śmieszniej zawsze gdy o nim wspomina zamienia się dla mnie w takiego małego chłopca i już sama przenoszę się z nim w czasie w jego „wielką podróż” i widzę go małego, jego zachwyt w oczach na widok wielgachnego promu, dla mnie to strasznie urocze, a jednocześnie śmieszne, bo Pan Narzeczony robi z tego wydarzenie swojego życia, a dla mnie jest to po prostu zwykła wycieczka.


Dlatego też, wracając do tematu bardzo się cieszę, ze mamy okazję z Panem Narzeczonym wyjechać razem gdzieś daleko. Będzie to pierwszy lot samolotem Pana Narzeczonego, ja chyba bardziej się ciesze z ewentualnej podróży poślubnej właśnie ze względu na niego, bo strasznie mi szkoda, ze w sumie nie zobaczył jeszcze w ogóle świata. Ja sama również nie miałam wiele do zobaczenia, ale jakoś tak mam, że podróż poślubna to będzie dla mnie wydarzenie, gdzie głównie będę patrzeć na reakcje Pana Narzeczonego.

Jak na razie nie mamy konkretnych planów. Jako, że nie jesteśmy wytrawnymi podróżnikami, troszkę błądzimy w tym temacie. Wyjazd planujemy na początku września tego roku lub w styczniu, a jeśli się nie uda ze względu na pracę Pana Narzeczonego trzeba będzie myśleć nad zupełnie nowym terminem w 2014 roku.


Jeśli jednak wszystko poszłoby po naszej myśli to podobno najlepszym miejscem na wyjazd we wrześniu w naszym przypadku jest Turcja. Tak doradził mi Pan z biura podróży. Nie chcemy miejsc oklepanych czyli w naszym mienianiu Egipt, Paryż, Grecja, Włochy odpadają. Bardzo podoba nam się Hiszpania. Przede wszystkim marzy nam się taka plaża o której napisałam na początku posta. Drugim ważnym dla nas atutem byłoby jedzenie. Trzecim fakt, ze można ruszyć tyłek z plaży i pozwiedzać ciekawe miejsca. Może wy macie jakieś propozycje?


PAN NARZECZONY

Nie myślałem, że organizacja podróży poślubnej będzie takim problemem. Zresztą jakiekolwiek zaplanowanie urlopu jest w moim przypadku problemem, bo wiecznie nie ma czasu. Z urlopem w okresie wakacyjnym nigdy nie było łatwo z powodu charakteru pracy jaką wykonuję, natomiast poza okresem letnim jest uczelnia i tak to już trwa od jakiegoś czasu.

Stwierdziliśmy więc z Panią Narzeczoną, że wyjściem będzie urlop w styczniu, przecież mnóstwo ludzi wyjeżdża na urlop zimą w ciepłe kraje, to my też możemy. Jednakże po odrzuceniu najbardziej banalnych kierunków, obleganych w tym czasie przez turystów, okazało się że na dalsze wojaże nas nie stać. Tym oto sposobem musimy zastanowić się na nowo nad tym gdzie i kiedy pojedziemy.


Od zawsze w wyobraźni malował mi się obraz lezącego mnie z Panią Narzeczoną na hamaku rozpiętym między palmami z drinkami z palemka w ręce. W tle widać błękitną wodę i pustą bezludną plaże. Mieszkalibyśmy w domku na plaży z basenem i wszelkimi dobrodziejstwami 21 wieku, a w promieniu 10km nie było by żywego ducha.

Chyba nierealne, co?

34 komentarze:

  1. Piękne są te Wasze plany;oby się spełniły! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to wiecie, że Wam mogę tylko Hiszpanię polecać hehe ;) Ale styczeń to nie jest najlepszy czas na wizytę w Hiszpanii, bo pogoda może być różna.. Jeżeli marzy Wam się typowa plaża, to może pomyślcie o Wyspach Kanaryjskich :) Ja chciałabym w podróż poślubną wybrać się do Ameryki Południowej albo do Japonii i nie spocznę dopóki tego nie zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem maniaczką podróży;-) ale jeszcze i tak nie zobaczyłam tego co chce,ale na to przyjdzie pora;-)
    Jak już wspominałam kiedyś u Was na blogu,my w podróży poślubnej byliśmy w Hiszpanii na Majorce i w 100% moge Wam ją polecić.. my byliśmy koniec września.. i pogoda była idealna;-)
    a jeśli chodzi o Was no w styczniu marne szanse na pogode w tym kraju.. ewentualnie Wyspy Kanaryjskie;-)
    a może Dominikana?? ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama jeszcze nie byłam (ze względu na brak towarzysza :p), ale mogę polecić z czystym sumieniem Portugalię, która jest na pewno idealnym miejscem na taką okoliczność, to trochę droższa impreza niż klasyczne Włochy, ale z tego co słyszałam - warto, można zakręcić się wokół jakiegoś sympatycznego Last Minute. Polecam też baaardzo Szwajcarię, jeśli nie chcecie być oklepani, bardzo mało osób wie, że można tam porządnie i interesująco odpocząć - z tego powodu jest też bardzo mało organizowanych tam wycieczek. No i Szwajcaria to już naprawdę górna półka, ale polecać przecież mogę!
    A prawda jest taka, że gdziekolwiek byście nie pojechali, to najważniejsze, że będziecie tam razem. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja byłam
    w Egipcie - mega gorąco, jak już to najlepiej lecieć w styczniu, moi rodzice byli ostatnio i nie było prawie ludzi i cieplutko też było, ale nie taki upał.
    w Turcji - 3 dni padało (!) i morze okropne, ale to dlatego, że byliśmy w zatoce. taki syf, że się wejść nie dało.
    w Hiszpanii i Portugalii, ale to z klasą na kempingu (Lizbona piękna!)- było super
    we Włoszech,w Toskanii - bosko po prostu. Polecam! Nie zawiedziecie się. Romantycznie, pięknie, cudnie :)
    w Bułgarii - ale to zdecydowanie nie jest dobry pomysł na podróż poślubną ;)
    Jak dla mnie najlepszym pomysłem są Włochy. Czemu oklepane? My jedziemy w tym roku na wakacje niedaleko Verony. A gdzie pojedziemy w podróż poślubną? Nie mam pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. My podróż poślubną mamy już zaklepaną :) 3 sierpnia ślub a 7 wylatujemy na Kretę :D Zastanawialiśmy się też nad Grand Canarią, Ibizą, a najbardziej marzył nam się Cypr, no ale wylot jest tylko z Warszawy a nie chce nam się tłuc jeszcze do Warszawy pół dnia więc zdecydowaliśmy się na Kretę. W zeszłym roku też byliśmy w Grecji tyle że na Zakynthos, przepiękna mała wyspa w dwa trzy dni można ją samemu całą objechać, urzekające widoki, Zatoka Wraku rewelacja - piękniejsza niż na zdjęciach w katalogach biur podróży. Mamy nadzieje, że Kreta też nas nie zawiedzie, głównie napalamy się na plażę Elafonissi :) Byliśmy też w Bułgarii, ale tam na podróż poślubną to chyba nie za bardzo ;) Jednak w styczniu to wybór robi się trochę trudniejszy, ale na pewno wybierzecie piękne miejsce :) Może Dominikana? Mnie odrzuca fakt, że bardzo długo się tam leci, ale podobno bardzo pięknie :)

    Pozdrawiam Monia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę, a mnie się Turcja zawsze oklepana wydawała:p u nas był spontan, wzieliśmy kase z wesela, last minute i pojechaliśmy na równie oklepany Rodos.:) suuuper było:D też wcześniej nie jeździliśmy dalej niż na Słowację, po Rodos napaliliśmy się na Korfu.:D w tym roku się pewnie nie uda, ale w przyszłym to już musi na bank!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musi się Wam udać wyjechać na Korfu - tam jest przepięknie :)))

      Usuń
  8. Jeżeli chodzi o europejskie kierunki to wrzesień jest bardzo dobrym miesiącem na wyjazd, pogoda świetna i mniej ludzi;) natomiast jak styczeń to raczej trzeba pomyśleć o jakiejś dalszej podróży np. Dominikana jest piękna :)a może np. Tajlandia? Można znaleźć bilety w niezłej cenie a na miejscu jest tanio:)

    http://mamasaidbecool.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. My na naszej podróży poślubnej byliśmy objazdem po lazurowym wybrzeżu i tydzień koło Barcelony, skąd mieliśmy idealną bazę wypadową nie tylko do Barcelony :))) gorąco polecam! Innym miejscem godnym polecenia jest Malta - mała wyspa, ale woda i widoki po prostu bajka!!! Mogę polecić też polecić jedną z wysp "oklepanej" Grecji - Korfu, piękna, zielona wyspa z architekturą inspirowaną Wenecją!!!
    Bardzo jestem ciekawa Waszej ostatecznej decyzji, bo nie jest to wcale takie łatwe - tyle pięknych miejsc jest na tym świecie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochani ja zdecydowanie polecam Barcelone! Sami sie tam wybieramy na nasza podroz we wrzesniu:) Bylismy tam juz kilka razy i nadal chcemy wiecej! Jak do tej pory nie znalezlismy ani jednego minusa tego miejsca! Mnostwo ciekawych miejsc do zwiedzania, plaza, przepyszne jedzenie, lokalni ludzie wspaniali! My jedlismy sniadania i kolacje w hotelu (zawsze zostawalismy w tym samym, wynajmowalismy Studio z kuchnia) i kupowalismy sobie jedzonko w lokalnych sklepach, ktore bylo pyszne i na serio tanie! Bylismy w wielu miejscach zarowno w Hiszpanii, Wloszech i Francji - ale zaufajcie mi - Barcelona jest najpiekniejsza i ma super klimat!:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie miałam podróży poślubnej, owszem mówi się, że po ślubie to każda podróż jest poślubna, ale tej typowo poślubnej nie było.Boję się latać samolotem i to mnie ogranicza. ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Hiszpania! Kochani Hiszpania. A jak Hiszpania - koniecznie Barcelona. Jestem oczarowana Hiszpanią.
    W tym roku z mężowskim znowu lecimy do Hiszpanii. Tym razem do Andaluzji.

    OdpowiedzUsuń
  13. my w podróż poślubną pojechaliśmy na tydzień do Łeby i było cudownie ;) piękna pogoda, morze, plaża i wbrew pozorom niedrogo ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam ogromne szczęście (dziadków podróżników), więc udało mi się dzięki nim zobaczyć kilka wyjątkowych miejsc :) i kilka bardziej oklepanych dzięki rodzicom.
    Polskie morze uwielbiam i gdybym miała brać ślub w lecie to pewnie chciałabym się zaszyć gdzieś w głuszy nad Bałtykiem. Ale my planujemy coś zimowego i podróż poślubną w Alpy na narty.

    Szczerze przyznam, że Turcja też wydaje mi się oklepana. Z Waszych propozycji wybrałabym Grecję np. jedną z wysp, bo podobno są przeurocze, Toskanię (mimo że nigdy mnie do Włoch nie ciągnęło) bądź Hiszpanię.
    Od siebie mogę polecić Czarnogórę - zachwyciła mnie! I koniecznie kiedyś muszę tam zabrać mojego L.
    Pytanie tylko jakie tam są warunki pogodowe w styczniu.

    OdpowiedzUsuń
  15. A my w podróż poślubną wybraliśmy się cztery miesiące po weselu do Londynu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ... do Nowej Zelandii proponuje, tam jest przyslowiowy koniec swiata z cudami...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj ja chętnie pojadę z Wami ;-) bylam tylko we Francji na weselu kuzynki, na słowacji na wycieczce szkolnej i na Ukrainie (pochodzę spod granicy ) ... Pozazdrościć.. ale do samolotu chyba nikt mnie nie namowi..brrr, tchorz że mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. kocham podróże, każde miejsce coś w sobie ma
    mam nadzieję, że będziecie zadowoleni z wyboru

    OdpowiedzUsuń
  19. Mówisz że nie chcecie miejsc oklepanych?
    Hm dziwne, skoro przecież w żadnym z nich nie byliście. Jedziecie tam dla siebie, czy żeby się bardziej pochwalić przed znajomymi?;)
    Osobiście polecam Grecję, ale raczej jej zachodnie wybrzeże- wyspy Jońskie. Spędziłam tam ostatni rok- Dont worry, są mało popularne miejsca wśród Polaków, którzy gustują w Krecie i Halkidiki. Plaże bajeczne- wygooglujcie sobie Porto Katsiki, Egremni beach na Lefkadzie, normalnie jak w tropikach:) Jedzenie BDB. Pogoda we wrześniu, a nawet w październkiku bajeczna! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aha, i nie ufałabym biurom podróży:) Oni wepchną wam to, co jest im bardziej opłacalne;) Wszystko można bezproblemowo załatwić samemu- polecam strone booking.com- rezerwowanie hoteli. podróżowanie np. po Grecji jest bardzo łatwe. dobrze rozwinięta sieć autobusów, które z dużych miast dowiozą was również na niektóre wyspy.

    OdpowiedzUsuń
  21. uda się Wam! anwet jak miejsce nie będzie idelanie zgodne z teraźniejszzymi marzeniami to podróż będzie dla Was cudowna! :)
    zapraszam na moje pierwsze rozdanie! www.cookplease.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Co prawda napisałaś, że Egipt jest oklepany, ale gdybyście się jednak zdecydowali to mogę polecić hotel Stella Makadi Garden (ten z 2011 roku) - byliśmy w zeszłym roku i jeśli chodzi o hotel itp. to najlepsze nasze wakacje. Ponadto polecam w Hiszpanii (Tossa de Mar) jeśli lubicie stare miasteczka.
    Moim marzeniem na podróż poślubną są Malediwy, ale zobaczymy co z tego wyjdzie ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój Marcin też nigdzie nie był. To ja zabrałam go za granicę i nad polskie morze po raz pierwszy, Ale jego ciężko zaskoczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Więc wierzę, że wycieczka się uda i będziecie się dobrze bawić :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie macie ;)
    My swoją podróż będziemy mieć, z Polski po slubie do Niemiec do domu hehe :D
    Ale miejmy nadzieję, że w przyszłym roku sobie to odbijemy :)

    p.s. my juz u księdza załatwili dziś wszystko, kolejne spotkanie to w lipcu po odbiór zapowiedzi dla mojego hihi tak to nam szybko poszlo ;)
    I zaproszenia rozdane... w tygodniu relacja na blogu hihi :D
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślę, że niezależnie od miejsca, które wybierzecie wspomnienia pozostaną przepiękne. Mnie bardziej pociąga natura raczej i tego rodzaju widoki pozostają bardziej głęboko w pamięci. Chcę nadrabiać zaległości w podróżach i jestem ciekawa wyglądu stolic europejskich aczkolwiek czuję, że żadne miasto nie zachwyci mnie jeśli nie będzie w nim możliwości podziwiania dzieł matki natury:) Nie oznacza to oczywiście, że miasta nie podobają mi się, bo wiele z nich uważam za bardzo atrakcyjne. Preferuję jednak takie 'bajkowe' - naturalne klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam wrażenie, że niezależnie od miejsca spędzicie ze sobą wspaniałą podróż poślubną, ba ! całe życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja wierzę, że oboje traficie w dobre miejsce o dobrym czasie i podróż będzie tą podróżą, którą będziecie wspominac do końca życia :))
    no tak, gdyby nie fundusze, moglibyśmy wszyscy być gdzie sobie zapragniemy :))

    OdpowiedzUsuń
  29. My planujemy dopiero zimą - Alpy i deski :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem zaraz 3 lata po slubie i jeszcze nie mielismy podrozy...ups

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie zwracajcie uwagi na to czy coś jest oklepane czy nie. Jeśli zależy Wam na leniuchowaniu, jednocześnie zwiedzeniu i dobrym jedzeniu to wybierzcie miejsce gdzie te kryteria będą spełnione:) Kiedyś ktoś mi powiedział, że dzisiaj ludzie taką mają mentalność, że nawet piramidy w Egipcie nie robią na nich wrażenia. I to chyba jest prawda. Turcja? Piękne państwo, wspaniała kultura:) Osobiście marzy mi się wyjazd do Izraela, ale raczej nie typowo jako podróż poślubna:) Ale Maroko bardzo mnie inspiruje:) Z dalszych podróży to Meksyk. A w Europie? Barcelona jest nieziemska:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja proponuję grecka wyspę Lefkada. Można wynająć willę z pięknym widokiem na morze, cisza i spokój.
    Ciekawa jest też Sardynia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń