5 lipca 2013

Ślubny misz-masz

Można powiedzieć, że wszystkie pierdółki jakie mieliśmy zrobić są już zrobione. Wszystko dopięte na ostatni guzik. W sobotę panieński i kawalerski, oboje czujemy się dziwnie, ze mamy imprezować oddzielnie. Poniedziałek wizyta u księdza, omówimy szczegóły ceremonii. W poniedziałek rozdamy też kołocz w pracy Pana Narzeczonego i odbędziemy ostatnie spotkanie w poradni życia rodzinnego. Wtorek będzie dniem SPA. Pani Narzeczona i Panna K. idą robić paznokcie, Pan Narzeczony do fryzjera i ma manicure. 

Mieliśmy pisać o ustach i wąsach. Usta i wąsy to pomysł, który zrodził się na podstawie fotobudek, które są bardzo słynne na weselach. Jako, ze fotobudka, też troszkę kosztuje, bo około 1000 zł (skąd oni biorą te ceny?!) postanowiliśmy, że zrobimy sami kilka śmiesznych rzeczy i podczas zabaw na sali rozdamy je gościom, aby fotograf pochodził i porobił parę zdjęć. Poza tym bardzo fajnie można je potem wykorzystać do sesji zdjęciowej. 


Wykonanie nie było trudne, parę patyczków do szaszłyków, kartki z bloku technicznego i gotowe. Całość troszkę pracochłonna, ale mamy nadzieję, że fajnie wszystko wyjdzie na zdjęciach. Pan Narzeczony postara się jeszcze załatwić kaski z pracy, żółte. 



Kolejną rzeczą jaką wykonaliśmy to prezenciki dla dzieci.  Zostaną one rozdane podczas zabawy tanecznej dla maluchów. Do każdego zestawu włożyliśmy po dwa soczki na które nakleiliśmy również nasze serca oraz włożyliśmy małe pudełeczka czekoladek w kształcie serca. 

Kolejną rzeczą było wykonanie pudełek na obrączki. Początkowo miały być podane na tacy, ale jako, ze siostra Pani Narzeczonej, która będzie podawała obrączki uprała się, że chce ozdobne pudełko, Pani Narzeczona wykonała więc takie. 


Na koniec podziękowania dla rodziców. Tu również nie szaleliśmy i nasze podziękowania to  puszczona prezentacja ze zdjęciami i tekstem w akompaniamencie wykonywanej na żywo piosenki Katarzyny Groniec -Będę z Tobą. Mamy dostaną w prezencie kwiaty i bomboniery, a każdemu tacie damy po butelce wina w pamiątkowej skrzyneczce. 
Nasze skrzyneczki maja troszkę inny nadruk i na każdej są nasze imina i data. Jedną z ciekawszych informacji, jest to, że dostaliśmy pierwszy prezent ślubny! Niestety babci Pana Narzeczonego nie będzie, dlatego przekazała nam prezent przez rodziców Pana Narzeczonego. 


Dostaliśmy NARZUTĘ! Narzutę z wełny merynos. Od razu ja wykorzystaliśmy jako pościel na lato do spania i została powleczona, gdyż niestety do naszych pomieszczeń za bardzo by nie pasowała. 


Babcia jednak bardziej zaszalała i dała nam kartkę! Mało tego kartkę na rocznicę ślubu z tortem w śnieżynki


Chyba po to, aby ostudzić emocje! Urocze to i ubaw mieliśmy przedni. Do narzuty dołączone również były pieniądze. Szkoda nam tylko, że babcia nie może dotrzeć na ślub. Niestety wiek i odległość jej nie pozwoliły, a Pan Narzeczony nie ma już innych dziadków poza nią. 


38 komentarzy:

  1. Stwierdzam, że naprawdę mnóstwo rzeczy robicie samodzielnie:) Gratuluję pomysłów i kreatywności. A babcia Pana Narzeczonego nie tylko Was przyprawiła o radość na twarzy:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że babcia ma całkiem dobry gust, co prawda nie do każdej sypialni może pasować ta narzutka, ale uwierzcie mi mogło być gorzej - wiem coś o tym ;P
    Bardzo fajnie wyszły Wam te wąsy - trzymam kciuki, aby zdjęcia wyszły równie śmiesznie!!!
    Buziaki ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja tak sobie patrzę na te Wasze ręcznie robione pierdółki i zastanawiam się czy to naprawdę potrzebne? Bo mimo wszystko kosztuje to wiele funduszy, a z tego co wiem narzekaliście na wszelakie firmy czy przedmioty związane z branżą ślubną. Wywnioskowałam, że zależy Wam na rozsądnym przygotowaniu ślubu i wesela. A tutaj co chwilę jakaś pierdółka. Wydaje się, że ręcznie robione taniej wychodzi, ale np. ostatnio pisaliście o słodkim stole i moim zdaniem takie słodycze ze sklepu każdy zje kiedy będzie chciał. A na pewno na stołach będzie dużo słodkiego, tort, cista, ciastka itd. No rozumiem, że jeśli będzie dużo dzieciaków to trzeba ich jakoś zachęcić, ale wystarczy mała rzecz aby były zadowolone. No to moja taka opinia. Nie miejcie mi za złe, bo są gusta i guściki, ale staram się zrozumieć czemu tak? I nie chodzi mi tylko o słodki stół, bo był on jedynie przykładem. Macie dużo rewelacyjnych pomysłów, ale niektóre wydają się być już przesadzone nieco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie pomysły jakie realizujemy wychodzą bardzo tanio, większość rzeczy do wykonania tego co zrobiliśmy mieliśmy już w domu. Słodki stół bardzo nam się podobał, a jako, ze nie będzie żadnych innych atrakcji typu wiejski stół czy barman czy inne cuda to stworzyliśmy coś takiego. Tak samo można by napisać, po co ciasta na stół, przecież jak każdy będzie chciał to pójdzie do kawiarni i wszamie ciacho. Może wydaje sie tego dużo, ale naprawdę wiele nam nie zajęło przygotowanie tych rzeczy, a sprawiło radość i satysfakcję więc czemu nie? Nasze wesele jest skromne, zaprosiliśmy tylko najbliższą rodzinę, do ślubu jedziemy dużym fiatem, a nie limuzyną, bukiet Pani Narzeczona robi sama i wiele innych. Wszystko to spowodowało, że mamy to co chcieliśmy za małe pieniądze. Nie na wszystkim da sie oszczędzić, ale ja nie widzę nic złego w takich własnoręcznych robótkach. Przy tych wszystkich rzeczach nie zapomnieliśmy jednak o nas i o przysiędze i po co ten dzień jest, a to najważniejsze!

      Usuń
    2. Ja również nie widzę nic złego we własnoręcznych robótkach. Ze słodkim stołem chodziło mi bardziej o to, że większy szacunek do gościa okaże się stawiając na stole robione z sercem cisto niż słodycze ze sklepu. No może to zależy od regionu Polski i od tego jak się co gdzie uznaje czy jaka jest tradycja. Może też tak napisałam, bo moja babcia zawsze kiedy brała udział w przygotowaniach wesela swoich dzieci bardzo się denerwowała, kiedy druga strona chciała w menu wtrącić potrawy typu: bigos, krokiety czy inne domowe specjały twierdząc, że bigos każdy ugotować sobie potrafi. W sumie miała rację, bo jest to taka uroczystość, gdzie jedzenie powinno być na miarę tego wydarzenia. Dobrze wiem, że ślub, przysięga jest najważniejsza, ale akurat post dotyczył tej materialnej strony, więc o niej napisałam. Jeśli faktycznie to wszystko wychodzi Wam tak jak tego chcieliście to gratuluję:)

      Usuń
    3. U nas i ciasta będą :) mnóstwo ciast! Słodki stół to jedynie dodatek! Rozumiem o co Ci chodziło :) jednak takiej czekolady z naszymi imionami i datą w sklepie nie dostaniesz, a zawsze goście mogą ją zabrać na pamiątkę. Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Moi rodzice też mieli dostać kwiaty i wino, podobnie jak u Was nawet zapakowane, ale stwierdziliśmy, że jednak nie. Kwiaty, no fakt, nawet gdyby były to róże można zasuszyć, ale żadna to oryginalna pamiątka, bbo wbrew pozorom ma być o dla nich nie tylko podziękowanie, ale też pamiątka. A wino? No można je trzymać i 50 lat, ale schowane w barku będzie tylko przypomnieniem doraźnym. W dodatku jeden jak i drugi z podarunków bardziej kojarzyło nam się z imieninowym prezentem niż pamiątką związaną z podziękowaniem. Już nie mieliśmy pomysłów na prezent, ale w ostatniej chwili, idąc przez miasto natknęliśmy się na obraz bł. Jana Pawła II. Kupiliśmy dwa. W obydwu domach wiszą w honorowym miejscu i codziennie przypominają rodzicom o nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obraz? Przepiękny prezent... :)
      Że też sama nie pomyślałam...

      Usuń
    2. Tak obraz:) Rodzice bardzo się wzruszyli.

      Usuń
  5. A ja jestem zachwycona Waszymi pomysłami! Nigdy nie słyszałam o fotobudce na weselach :) Ja to jestem sto lat za... ;) Tylko czy Wasi goście są na tyle wyluzowani, żeby robić sobie takie zdjęcia? Bo u mnie w rodzinie nie byłoby problemu, ale u M to nie wiem jak by coś takiego odebrali.

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzina Pana Narzeczonego to raczej spięta, ale że moja ilościowo przewyższa rodzinę Pana Narzeczonego i moja rodzina jest też bardzo szalona to myślę , że wszystkich rozkręcą i będzie świetna zabawa!

      Usuń
  6. Ha ha kartka jest faktycznie rozbrajająca :) a pomysł z wąsami super. Podziwiam Waszą kreatywność! Pozdrawiam i miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny pomysł z tymi wąsami! :) Wasz ślub zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie i obiecująco, nie mogę doczekać się zdjęć i relacji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam Wasze kreatywne pomysły! w 100% jestem na tak :)
    kartka od babci super! =d

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem też nie przesadzacie z tymi pierdołkami. Co do babci prezentu wzruszył mnie. Szkoda, że nie może być z Wami w tym pięknym dniu.
    My rodzicom kupiliśmy taki ładny kosz ze słodyczami, kawą, oraz kilkoma pierdołkami do domu. Tatusiowie dostali dodatkowo jeszcze alkohol a mamusie i babcia kwiaty doniczkowe, które mają do dziś :) kolejnym prezentem była również piękna i wzruszająca prezentacja a także słowne podziękowania przez nas powiedziane.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podobają mi się Wasze pomysły!;) Szkoda, że babci nie będzie, ale to zrozumiale...
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne pomysły:-D a blog bardzo ciekawy:-)
    Pozdrawiam:-)
    www.patryca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Babcia dobrze życzy Waszemu związkowi :)

    pudełko na obrączki jest obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego ja dopiero teraz trafiłam na tego jakże ORYGINALNEGO i cudownego bloga? ;((
    Mam zamiar nadrobić posty i mam również skrytą nadzieję, że będziecie pisać dalej, jako młodzi małżonkowie ! :) Myślę, że to będzie równie fascynujące, jak ten okres przedślubny.
    Gratuluję pięknego wesela i pięknych zdjęć z pomysłem :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    http://vieelegante.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. A po co to wszystko?
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. To pytanie chyba podsumowuje wszystko. Kasia

      Usuń
  15. Bardzo fajna narzuta ;-) Zawsze jeśli wzór się nie podoba, można założyć normalnie pościel i git ;-)
    My rodzicom w podziękowaniu robimy fotoksiążki ze zdjęciami z Naszego dzieciństwa, bo chcieliśmy, żeby pamiątka była na całe życie, a tak jak ktoś wyżej napisał winko i czekoladki się zje/wypije, kwiaty zwiędłą, a fajnie jakby była jeszcze jakaś trwalsza pamiątka. Może pomyślicie o jakimś Waszym wspólnym zdjęciu etc.

    OdpowiedzUsuń
  16. Macie rewelacyjne pomysły, zazdroszczę kreatywności :) Pudełko na obrączki wyszło super. Mi ostatnio niestety przygotowania do śluby przyćmiły przygotowania do obrony którą mam we wtorek :| ale zaraz po obronie wracam do przygotowań pełną parą w końcu do ślubu zostaną trzy tygodnie :D ... My w podziękowaniu dla rodziców chcemy przygotować kosze ze słodkościami itd. oraz album z naszymi zdjęciami i dedykacją...połowę miejsc na zdjęcia w albumie chcemy zostawić pustą, żeby je potem uzupełnić zdjęciami ze ślubu :)
    Powodzenia Wasz Wielki Dzień coraz bliżej :)
    Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia trzymamy w takim razie kciuki za obronę! Powodzenia!

      Usuń
  17. Wszystko wygląda rewelacyjnie, pomysły macie niesamowite i niektóre może sama kiedyś wykorzystam :) Babcia rządzi! Uśmiałam się co niemiara, ale liczy się przecież gest :) Trzymajcie się ciepło i życzę żebyście się jak najmniej denerwowali!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko super!! Ale prezent dla rodziców wybrałabym inny, bo winko się wypije, kwiaty zwiędną i co zostanie im po tym dniu? Oj wiem wiem wspomnienia... ale wiecie o czym mówie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kartka od Babci najlepsza. Widać, ze ma poczucie humoru :-)
    Macie bardzo ciekawe pomysły, opakowanie na obrączki piękne i samodzielne wykonanie wąsów i serduszek też świetnie pomyślane :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. U Was wszystko jest niesamowicie dopracowane. Wąsy będziecie zgryzać polatach, gdy spojrzysz na te fotografie - znakomity pomysł.
    Pozdrawiam
    http://kadrowane.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Pudełko na obrączki najlepsze! :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale Naprawdę wszystko co do szczegółu. Mam nadzieje, że się Waszystko wam po waszej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Skrzynia na obrączki okropna, strasznie toporna. Pomalujcie ja lepiej na biało. A dla dzieci lepszym prezentem byłyby czekoladki i np cukierki a nie soczki, ktorych na weselu jest pod dostatkiem i kosztują 1zl

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow. szacun, że tak Wam się chce, że macie tyle pomysłów!!! Mi one nawet przez myśl nie przechodziły!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hahaha jakie wąsy! Świetne zdjęcie! Super prezent od babci. :D

    Pozdrawiam i zapraszam na http://hersentences.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. To jednak będzie wieczór panieński i kawalerski. A niedawno w oddzielnym poście bardzo krytykowaliście ten zwyczaj.

    OdpowiedzUsuń
  27. ciekawa jestem relacji z Waszych wieczorów :)) podziwiam Was, że tyle sami robicie, a ile serca wkładacie w te rzeczy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. This is totally adorable!

    OdpowiedzUsuń
  29. Sympatyczny prezent, będzie pamiątka na przyszłość:) I fajny pomysł z prezentami dla dzieci, na pewno się ucieszą:)

    OdpowiedzUsuń
  30. zakochałam się w waszym pudełeczku na obrączki!
    Aaa i fantastyczny pomysł z paczuszkami dla najmłodszych gości :) jesteśmy podczas przygotowań i wezmę ten pomysł bardzo pod uwagę :):):)

    OdpowiedzUsuń