8 sierpnia 2013

Prezenty ślubne

Jak pewnie większość z was wie, prezentów ślubnych raczej nie chcieliśmy, ale jak to mówią chcieć to sobie można, więc i tak je dostaliśmy. Jedne trafione, inne troszkę mniej, myślę jednak, że bardziej liczy się w tym wypadku gest. Prezenty dostaliśmy od gości zaproszonych jedynie na uroczystość zaślubin, co nas bardzo zaskoczyło, bo nie spodziewaliśmy się niczego więcej jak kwiatów.

Oczywiście prym wśród gości zarówno weselnych jak tych nieweselnych wiodło wino, co nas bardzo cieszy, bo jest to niezwykle praktyczny prezent, gdyż takie winko w piwnicy może przecież leżeć kilka lat i się nie zepsuje, a my jesteśmy smakoszami wina! Jedni z gości obdarowali nas nawet finlandią i whisky.


O dziwo dostaliśmy też piękne prezenty od rodziców. O dziwo, bo tego również się nie spodziewaliśmy! Rodzice Pani Poślubionej dali nam w prezencie piękną książkę Paulo Coelho "Największy dar", gdzie autor omawia w sposób szczególny fragment ewangelii który był czytany u nas na ślubie.



Natomiast rodzice Pana Poślubionego dali nam piękny album małżeński, gdzie można go sobie bardzo fajnie spersonalizować własnymi opowiadaniami z życia i wydarzeniami oraz zdjęciami. Niesamowity prezent, choć doradziłabym autorom tego albumu, aby popracowali jeszcze nad szatą graficzną.




Bardzo ładny prezent dostaliśmy od Chrzestnej Pani Poślubionej. Album, a raczej książkę z naszymi zdjęciami i sesją za czasów narzeczeństwa. W przypadku tego prezentu również byliśmy bardzo zaskoczeni. Jako, że babcia Pani Poślubionej pisze wiersze i wydała już nawet kilka tomików, na pierwszej stronie znalazł się specjalnie napisany dla nas przez nią piękny wiersz.




Nie zabrakło też bardziej typowych prezentów i tak oto z pracy koledzy Pana Poślubionego dali mu serwis, który w tym przypadku średnio nam przypadł do gustu.



Inni znajomi obdarowali nas przepięknymi filiżankami i dzbanuszkiem na mleko z Home&You. Idealne na poranną kawę. Szkoda, że nie pijamy, ale świetnie sprawdziły się do herbaty. Odrobina elegancji z rana ;)



Kolejnym i dość nietypowym prezentem był kamień z ziemi świętej i różaniec od Chrzestnej Pana Poślubionego oraz obrazek od Babci Pani Poślubionej.


Fajną alternatywą do bukietów z żywych kwiatów, okazał się bukiet z żelek jaki dostaliśmy oraz bukiet z herbat, bardzo pomysłowe, ładne i praktyczne.


Dostaliśmy również mniej praktyczne prezenty tak jak np. serduszko z otwartym oknem po powieszenia np. na ścianie.


Z prezentów to na tyle, oczywiście goście zasypali nas pięknymi kartkami, niektóre były naprawdę prześliczne. W najbliższym czasie mamy zamiar zrobić z nich coś na kształt książeczki w segregatorze.


Dla samych gości weselnych mamy również pewną niespodziankę - prezent. Otóż wywołaliśmy jedno ze zdjęć z sesji ślubnej i na odwrocie każdego napisaliśmy podziękowania. W najbliższym czasie zdjęcia zostaną spakowane do kopert i jako, że goście mieszkają bardzo daleko od nas wysłane na ich adresy zamieszkania.



Ps. Jeśli jednak w najbliższym czasie wybieracie się na wesele czy ślub i nadal nie macie pomysłu co tez można fajnego Młodej Parze dać oprócz pieniędzy, poniżej kilka drobiazgów, które według nas są jak najbardziej na miejscu i idealne zamiast kwiatów, choć to nasza subiektywna ocena.

1. Biblia. Tak to może się wydawać dziwne niektórym, a szczególnie tym niewierzącym. Biblia jest pięknym prezentem, bo przyszli małżonkowie na pewno w nowym domu nie będą jej posiadać i szczerze przyznamy się, że myśleliśmy, że ktoś nas takim prezentem obdaruje.



2. Kubki. Takie tylko dla tych dwoje. Mogą być spersonalizowane ze zdjęciami, ale mogą też być śmieszne. My pokochaliśmy te Mąż i Żona. Są fantastyczne.



3. Ręczniki, szlafroki, ale nie takie zwykłe. Koniecznie spersonalizowane, czyli z wyszytymi imionami czy inicjałami.


4. Czekoladowy telegram. Zamiast kartki, tak też można w fajny sposób życzyć szczęścia Młodej Parze!
5. Obecność. Tak może wyda się to wam śmieszne i powiecie to żaden prezent, ale dla Pary Młodej naprawdę miłe jest i ważne, że chcecie uczestniczyć z nimi w tym dniu. Kilka bliskich osób, które zaprosiliśmy na wesele lub tylko na ślub, nie pojawiło się. Jedni podali przyczynę inni nie. W tym dniu poznaje się prawdziwych przyjaciół i ludzi wam życzliwych.

44 komentarze:

  1. Dostaliście wiele pięknych pamiątek :))) My również dostaliśmy taki sam album dla małżonków, niestety od roku jeszcze nie wypełniliśmy pierwszych storn - najwyższy czas to zmienić! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne prezenty. Album z Waszymi zdjęciami genialny. Piękny wiersz. A ten serwis nie jest taki zły...;)... widziałam brzydsze ;D. A co do pomysłu na prezent, kubeczki ( te drugie ) mnie urzekły, zamierzam sprawić takie koleżance :)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele? Moim zdaniem malutko jak na taką liczbę gości. Ale fajne prezenty, nie powiem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Prezent iod Chrzestnej Pani Poślubionej a w nim ten piękny wiersz... ;) Cudo!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysl z podziekowaniami dla gosci , a MOGEN DAVID - UWIELBIAM :D pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W serduszko na ścianie możecie wstawić wspólne zdjęcie o ile jest taka możliwość ;) I album ze wspólnymi zdjęciami bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak braliśmy ślub, to nie słyszałam jeszcze o tych zamianach kwiatów na wino itp. A szkoda, bo tyle kwiatów się zmarnowało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne prezenty. Książka Coelho <3 Podoba mi się też fotoalbum, kubeczki fantastyczne:-);-*

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajne prezenty :)
    co do kartek, oj tak, my też mamy w swojej kolekcji te cudne i cudniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serwis i to serduszko na ścianę nietrafione ;) Ale zawsze się znajdzie ktoś bez gustu :P Ważna jest pamięć. Nie ucieszyłabym się z obrazu. Książka z Waszymi zdjęciami jest piękna. Super pomysł.
    My zamiast kwiatów będziemy prosić o wino. Kwiaty za chwilę zwiędną, a winko zostanie :)

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gusta są różne, więc nie krytykuj. To co Ty wybierasz też może być określne jako niegustowne, brzydkie, paskudne.

      Usuń
  11. Wiersz jest piękny, babcia ma talent do pisania! :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zestaw z Home&You jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie najbardziej urzekły prezenty od Waszych rodziców. Nigdy nie spotkałam się aby właśnie rodzice dawali prezent swoim dzieciom w dniu ślubu. Za to Wasi rodzice postarali się o bardzo piękne prezenty, takie od serca i specjalnie tylko dla Was. To piękniejsze niż nie wiadomo jakie drogie upominki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nigdy się z tym nie spotkałam...nasi rodzice nas zaskoczyli i dali prezenty od serca :)

      Usuń
  14. Z ostatnią uwagą jak najbardziej się zgodzę. Myślę, że absencja chociaż symboliczna - w Kościele nie świadczy dobrze o uczuciach ze strony osoby, która bez powodu się nie zjawiła. Ja zawsze pojawiam się w Kościele, jeśli oczywiście mam taka możliwość. Prezenty ciekawe. Myślę, że dobrze dostać prócz pieniędzy także jakieś symboliczne podarunki by pozostała pamiątka na lata. Świetny ten album z czasów narzeczeństwa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiście alkohole...:) My także preferowaliśmy wina aniżeli kwiaty:)

      Usuń
  15. W tym sercu to może jest miejsce na jakieś małe zdjęcie? Kubki mąż i żona są po prostu świetne! Pamiętam, że kiedyś się z takich piło, kojarzą mi się też z barem mlecznym :D
    Macie super pomysł na prezent dla gości, nie wiem czy sobie go nie ściągniemy :) Dzięki za inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka bezcenna - może po przeczytaniu wymianka - mam prawie całą bibloteczkę
    wina mhm - niech czekają swojej chwili

    W POSZUKIWANIU SWEGO SZCZĘŚCIA
    ODDALI SIEBIE
    BEZ REKLAMACJI
    BEZ ZWROTU
    DO OSTATNIEJ KROPLI POTU

    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tą Biblią to trochę dziwnie, bo to prędzej na Bierzmowanie się daje w prezencie. Jakoś sobie nie wyobrażam - całą młodość, narzeczeństwo i czas wspólnego mieszkania nie mieliście choćby jednej Biblii na spółę?? Przyznam, że trochę mnie to dziwi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam swojej Biblii i nie widzę w tym nic dziwnego. Rodzice mają, a ja nie dostałam na komunię ani na bierzmowanie, mój K. też nie ma swojego egzemplarza, wiec ja bym się akurat z Biblii ucieszyła i to bardzo!

      Usuń
    2. Co to za problem, czy przez całą młodość, czy przez okres narzeczeństwa kupić sobie samemu Biblię jeżeli się bardzo chce,nawet ten najmniejszy kieszonkowy egzemplarz (to nie jest jakiś wielki majątek), który poprowadzi chociażby przez cały okres przygotowań ślubnych np. takich jak wybór czytań itd. i zresztą zawsze będzie dobrą wskazówką, polecam Księgę Mądrości Syracha, szczególnie fragment o żonie, który moim zdaniem jest genialny;)

      Usuń
  18. No cóż, są gusta i guściki ;) Kubki "spodlady" są świetne! Bardzo podobają mi się takie gadżety związane z PRL-em. Bukiet z żelków też jest bardzo fajny.
    My zamiast kwiatów czy wina (mój L. generalnie alkoholu nie pija) będziemy prosić o książki :)

    Naprawdę nie mieliście Biblii? U mnie w domu zawsze było kilka. Ja swoją dostałam na konfirmację od pastora (taki zwyczaj w parafii), do tego mam jedną po angielsku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi rodzice mają biblię w domu. Zawsze była obecna i zawsze się ją czytało. Ja nigdy niestety ani na komunię, ani na bierzmowanie, nie dostałam biblii. Podobnie Pan Poślubiony. Na szczęście teraz wszystko jest w internacie i jeśli mamy potrzebę zajrzeć do biblii czytam ją tam. Myśleliśmy, że ktoś nam da takową w prezencie. No ale trudno kupimy sobie sami swoją piękną biblię do domu :)

      Usuń
    2. No tak, sama mam wersję elektroniczną na czytniku ;)

      Usuń
    3. Ja też swojego egzemplarza nie mam - więc uważam to za jak najbardziej trafiony prezent.
      U mnie pewnie ze względu na ilość gości nie będzie wielu prezentów, ale akurat muszę się zgodzić z ostatnim punktem - obecność wielu bliskich osób, które chciałabym, a nie mogę zaprosić na wesele jest dla mnie największym prezentem.

      Usuń
  19. Też nie mam Biblii, mój R. również nie ma a w moim domu jest tylko Nowy Testament, podobno gdzieś jest też Stary ale nikt nie potrafi go zlokalizować. Jak skończę czytać nowy to będę chyba sobie musiała kupić Stary...

    Idę na wesele za kilka dni i oprócz kasy daję winko ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. My również będziemy chcieć zamiast kwiatów wino lub książki, Grześ bardziej za winem a ja za książkami. Dla mnie właśnie największym prezentem będzie obecność w tym dniu ważnych dla nas osób, nic mnie tak nie bedzie cieszyć jak to że są z nami... Nasi goście, najbliżsi, też dostaną nasze zdjęcie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Z tą Biblią to dobrze się wcześniej wywiedzieć, bo my np. mieliśmy dwie. :p Ale z jakiegoś innego tłumaczenia niż Tysiąclatka bym się bardzo ucieszyła. :) Raczej na pewno młodzi mogą zestawu kolędowego nie mieć. ;)
    Bardzo fajne prezenty, album ze zdjęciami cudny! W ogóle ja się chyba bardziej z prezentów cieszyłam niż z kasy. Nawet z kwiatów się cieszyłam jak głupia, a nie chciałam na początku i nie żałuję, że w końcu nie prosiliśmy o wino. Dwie pełne wanny i cały pokój w kwiatach mieliśmy. :D fajnie się w takim pokoju spało :D (i "nie spało" też;):))

    OdpowiedzUsuń
  22. o ile winka! też uwielbiam! a mi najbardziej się podoba Wasz prezent dla gości! śliczne zdjęcie i fantastyczny pomysł!!! szkoda, że już jestem po ślubie he he :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mimo, że tego nie planowaliście, to myślę, że fajnie, że dostaliście też "rzeczowe" prezenty, taka pamiątka na zawsze :) Pomysły podsunęliście bardzo fajne, może kiedyś je wykorzystam :) Sama kiedyś dostałam taki bukiet żelkowy i byłam mega zadowolona, bo kocham żelki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że to nie post sprzed miesiąca, bo wtedy zastanawiałam się co kupić koleżance w prezencie ślubnym. Stanęło, raczej tradycyjnie, na winie i kopercie, ale zapamiętam propozycje na przyszłość.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawe pomysły na prezenty ślubne podaliście! : )
    Chętnie zainspiruę się kiedy zostanę zaproszone na jakiś ślub. Kubki i słodki telegram - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  26. Super prezenty! A totalnie rozwaliła mnie fotoksiążka- rewelacja, ale w ogóle bardzo fajne prezenty dostaliście :D
    Co do obecności to fakt- to bardzo wkurza, ale i po prostu rozczarowuje i boli, jeśli ktoś nie pojawi się i albo nie poda powodu, albo coś głupiego na szybko wymyśli ;) To bardzo ważne, żeby być w tym dniu z młodymi i ja naprawdę zostałam przez jedne osoby mile zaskoczona, a inne mnie rozczarowały- ale takie jest życie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fotoksiazka, wiersze, naprawde fajne preznety. Filizanki do kawy tez wam sie przydadza. W ogole wszystkie preznety trafione, i co wazne od serca :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Panno Poślubiona ! To witam w klubie kochających słodycze ! :) Tylko szkoda, że duża ich ilość źle działa na nasz wygląd ;(

    OdpowiedzUsuń
  29. prezenty są zawsze śmieszne :) a te albumy i fotoksiążki, to naprawdę piękna pamiątka:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Rzeczywiście ten serwis i serducho niezbyt fajne - zastanawiam się co ludzie myślą kupując coś w stylu tego serduszka.
    Do czego to ma służyć? My się wahamy cały czas czy prosić gości o "pieniążek" czy nic nie pisać.
    Mieszkamy razem i w domu mamy dużo rzeczy, brakuje nam na przykład porządnych garnków czy miksera, ale jaką mam pewność czy takie coś dostaniemy, bo na przykład czajnik już mamy, więc po co nam 2? :)
    Myślałam też przez ułamek sekundy, by zrobić jak w Ameryce i po prostu poprosić gości o konkretne rzeczy tzn. napisać na liście rzeczy, które by się nam przydały i świadkowie by posłali mailem listę i jeśli ktoś kupi to skreśla z listy. Na liście byłyby rzeczy w różnych kategoriach cenowych. Ale szybko stwierdziłam, że rodzina nas z tą kartką wyrzuci:)
    Chcielibyśmy sami kupić sobie brakujące rzeczy, ale z drugiej strony uwielbiamy otrzymywać prezenty. I co w takiej kwestii zrobić? :):):)

    OdpowiedzUsuń
  31. A mnie ostatnio urzekły te wieszaki... świetny pomysł na prezent dla pary, sama bym sobie życzyła taki komplet :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Z tego co widzę, wszystkie prezenty bardzo funkcjonalne i o to chodzi:) Kubki, ręczniki, fotoalbumy :) Kwiatki zwiędną, a takie prezenty zostają na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tylko pozazdrościć taki prezentów. Fajnie że są to prezenty, które można wykorzystać w swoim życiu,a nnie tylko kwiatki, które usychają.

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdecydowanie wygrywa bukiet z żelkami :) Potem filiżanki, no i oczywiście wino. Fajnym pomysłem jest również czekoladowy telegram, którego jedynym minusem jest ilość kalorii jaką zawiera. My nie dostaliśmy aż tak zróżnicowanych i oryginalnych prezentów - przeważały garnki, ręczniki i roboty kuchenne. Jednym z ciekawszych była złota moneta o znacznej wartości.

    OdpowiedzUsuń