30 września 2013

Dzień Chłopaka


Pomyślałam, że napiszę taki post, bo Pan Poślubiony na niego zasłużył, bo jest Dzień Chłopaka i jakoś mam ochotę. Z Panem Poślubionym znam się 9 lat, prawie 8 lat jesteśmy razem, małżeństwem jesteśmy zaledwie 79 dni i powiem szczerze, że lepszego męża nie mogłam sobie wymarzyć! 

Za co kocham Pana Poślubionego? Nie wiem czy można kochać za coś, bo osoba, którą kochamy może nam nic zupełnie od siebie nie dawać, a Ty ją nadal będziesz kochać. Ja jednak jestem dumna, z tego, że mój mąż jest przy mnie. Jestem dumna, że jest zaradny, podziwiam go za to naprawdę! Uwielbiam to ciepło, które mi daje, uwielbiam jak widzę w jego oczach i czuję, że jestem dla niego piękna. 
Zawsze wydaje mi się, że to jak my się dogadujemy, jaką jesteśmy parą, to takiej drugiej nie ma na świecie. Tak jakbyśmy my byli najlepsi, bo nie znam lepszej pary. Nikt nie kocha się tak jak my! Ile w tym kłamstwa! Przecież na Świecie z pewnością jest wiele par, które się kochają. Kochają tak jak my, ale czy mocniej czy tak samo? Nie wiem! Każda para jest chyba inna tak jak każdy człowiek. Jedno jest pewne każdy człowiek to egocentryk. Każdy z nas uważa, że ma najlepiej, albo najgorzej. Czemu tak jest? Nie wiem. Jesteśmy głównymi bohaterami własnego życia i chyba z tego to wynika. 
Uciekłam jednak od tematu, bo tematem miał być on, mój mąż. Jaki on jest? Postawiłam sobie za zdanie wypisać 5 cech, które w nim lubię, a niech stracę, połechtam jego męskiego ego ;) 
1. Pan Poślubiony z pewnością jest oddany. Poświęca się temu co robi (praca, rodzina) całym sercem, angażuje się w pełni i myślę, że to może być jego wielkim plusem :) 
2. Troskliwy. Potrafi się o mnie troszczyć i o Arka też! Da mu jeść, poprzytula i to wiele dla mnie znaczy, bo dla każdej kobiety to właśnie sygnały, ze ten facet może być wspaniałym ojcem moich dzieci! Co za tym idzie, jest odpowiedzialny.
3. Bezinteresowny. Wystarczy go o coś poprosić, a on mimo, ze może nie ma czasu i nie jest mu to na rękę pomoże! To jednak ma swoje minusy, bo zauważyłam, ze przez to wiele osób bardzo go wykorzystuje...
4. Zaangażowany. Mam tu na myśli chęć do zmiany samego siebie. Wystarczy, ze powiem, ze coś mi nie odpowiada i odpowiednio uargumentuję, Pan Poślubiony zawsze, ale to zawsze się postara dla mnie zmienić. Z lepszym bądź gorszym skutkiem, ale się stara i wysłuchuje moje żale ;)
5. Zaradny. Podziwiam go za to, że szybko się uczy i radzi sobie z problemami w pracy o których ja nie mam zielonego pojęcia. Podziwiam go, ze dostaje budowę i wie, co gdzie jak jest skonstruowane, jak powinno wyglądać i radzi sobie. Mimo, że czasem narzeka, że ma tyle pracy i tyle problemów, to i tak udaje mu się je rozwiązywać. 
Nasłodziłam, hejterzy będą, jakby to moja 13 letnia siostra powiedziała, rzygać tęczą. No i dobrze. Może poprawię humor Panu Poślubionemu! W końcu to dzień chłopaka! Niestety huczniej ogłaszany niż dzień mężczyzny, no ale na to samo wychodzi!
Teraz zadanie dla was czytelniczki! Wypiszcie po 5 dobrych cech waszych mężczyzn! Trudno czy łatwo? Mi łatwiej byłoby ponarzekać na Pana Poślubionego, więc nad jego dobrymi cechami musiałam chwilę pomyśleć. Ja zrzędliwa żona ;) 
Jeśli będziecie chciały Pan Poślubiony wybierze najfajniejszy opis 5 cech waszego mężczyzny i w następnym poście opublikujemy je wraz z linkiem do waszego bloga :)

39 komentarzy:

  1. Ażeś pojechała z pracą domową...:P
    No dobra, ale krótko, bo muszę jechać jeszcze w celach "charytatywnych":
    1. Cierpliwy ( a do mnie cierpliwości trzeba jak gnojówki na kiepskie pole...);
    2. Z własną pasją ( którą dzielmy, rozwijamy i się w niej wspieramy );
    3. Odpowiedzialny;
    4. Z poczuciem humoru !!!!! ( od tego powinnam zacząć...);
    5. Czuły;)
    Pzdrw!

    OdpowiedzUsuń
  2. http://www.youtube.com/watch?v=hCUgkUUufBo


    i bonusik:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahhahahaha nooooo taaakkkk!!!!

      Usuń
    2. Pracowity, cierpliwy, oddany, bezinteresowny, odpowiedzialny, troskliwy, także jest zaradny. Jeszcze moglabym tak wypisywac. Znacznie łatwiej wypisać mi męża dobre strony :)

      Usuń
  3. 1. Impulsywność - lubię ją ponieważ przy ilości jego cech pozytywnych gdyby czasem nie pokrzyczał na bagażnik w samochodzie (bo śmiał się zepsuć i się nie zamyka), na durnego kierowcę (jak można jechać lewym pasem 40 km/h?!), czy inne ustrojstwa, miałabym wrażenie że jestem w związku z jakimś ideałem a to przecież nudne!

    2. Troskliwość - gdyby nie był troskliwy już dawno umarłabym na jakieś powikłanie pogrypowe albo zapalenie płuc ("Jak nie zjesz dobrowolnie tej tabletki, to sam własnoręcznie Ci ją włożę do gardła a jak to nie pomoże to wsadzę Ci ją w drugą stronę Ciebie").

    3. (nie)Romantyczny - "Wieeeeesz chciałem zrobić dla Ciebie kolacje przy świecach ale.... świeczek zapomniałem... ale to nic, zgasimy światło, włączymy TV i też będzie półmrok :)"

    4. Cierpliwy - "Widzisz ten znaczek o tutaj? Samochód odpala się jak on zgaśnie... eee znowu zapomniałaś, od roku Ci to mówię...".

    5. Zazdrosny o...kota - "Taaa... do kota to Aniołku, Kochanie a do mnie R. i R... jakbym nie mógł być jakimś dziubdziusiem albo innym Misiem" :D

    Hehe mogłabym tak wymieniać więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Tomek to facet, który:
    1. ma pasję - tak się złożyło, że jego praca to jego pasja, uwielbiam słuchać gdy opowiada mi gdzie był, co widział, jaką ciężarówką jechał, co wiózł. W jego oczach widać wtedy ogień, żywioł, uwielbiam to!
    2. jest zaradny - zawsze, ale to zawsze potrafi znaleźć rozwiązanie z łatwej czy trudnej sytuacji, a co za tym idzie jest bardzo odpowiedzialny, a tą cechę cenię w nim chyba najbardziej.
    3. ma poczucie humoru - jego żarty są zabawne, czasami zaskakujące, ale zawsze ze smakiem i wyczuciem.
    4. potrafi się zachować, dostosować do sytuacji, otoczenia - niezależnie czy jest na żaglach wśród znajomych, czy ze mną na imprezie, w pracy czy na wykwintnej kolacji - potrafi się zachować, nigdy nie przesadza w żadną stronę, świetnie dogaduje się z ludźmi.
    5. docenia to co ma - nigdy nie słyszałam z jego ust, że czegoś mu brakuje, zawsze słyszałam "dobrze, że mam Ciebie/rodzinę/pracę/mieszkanie".

    Najlepsze jest to, że trudno mi wymienić jego wady, ale zalety mogłabym wymieniać bez końca. Trudno było mi wybrać jego 5 zalet, ale jednak się udało. ;)

    Milena.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja napisałam na swoim blogu ;))
    zapraszam :))
    http://notatnik-panny-mlodej.blogspot.com/

    ps. świetna zabawa ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój mąż nie ma wad. No może kilka. Najwyżej kilkanaście... Ale za to ile ma zalet! Prawie same zalety;) Poza tymi zwykłymi, to na pewno ma te:

    1. Sprytny - dostałam kota w zamian za motocykl ;)
    2. Lubi robić niespodzianki - nigdy nie wiem gdzie zabierze mnie na wakacyjny wyjazd
    3. Spełnia moje marzenia - Stadnina koni? Firma ślubna? Firma architektury wnętrz? "Nie ma problemu - dla Ciebie wszystko!"
    4. Lubi gotować - to wielka zaleta!
    5. Lubi piłkę nożną - dla mnie to akurat zaleta, bo i ja lubię bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym coś napisać, ale sama nie wiem wszystkie cechy mojego przyszłego męża zostały tutaj wyżej opisane, jak ja znowu napisałabym to samo wydawałoby mi się to takie banalne. Kocham Go całym sercem i życzę każdej takiego faceta jak mam ja :) Jest moim przyjacielem, to jemu mówię o wszystkim (o wszystkim!!!!!), wiem że zawsze mogę na Niego liczyć. Potrafi mnie sprowadzić na ziemi, gdy przesadzam, gdy narzekam za bardzo. Jestem moim aniołem, jest tak cierpliwy, że drugiego takiego ze świecą szukać. Jest stanowczy, co bardzo mi się podoba, jak Lew broni swojego zdania (jak jest przekonany o swojej racji), Poczucie humoru - bez tego nie da rady, a on je ma. Imponuje mi bardzo swoją pracowitością, do wszystkiego doszedł dam, własnymi rękoma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romantyk z niego też jest, np. wczoraj rocznica zaręczyn, ta sama piosenka co wtedy, te same kieliszki, te same osłonki na świeczki, i łzy nie te same, ale były :)

      Usuń
  8. Jedyną wadę jaką ma mój mąż, to wada wzroku. :D
    A tak serio, to nie patrzę na niego w kategorii wad/zalet, tylko w kategorii inności, bo ta sama rzecz, która mnie w nim wkurza w jednej sytuacji, bardzo przydaje się w innej. Ale jak już słodzimy, to słodzimy, dobrych słów nigdy za wiele, więc:
    1. jego dobroć ogólnie - że rzuci się ustąpić miejsca staruszce, kobiecie w ciąży, rzuci wszystko, żeby kogoś do szpitala zawieźć i o 1 w nocy się ubierze i pójdzie do apteki po leki komuś, kto jest sam w domu i leży z gorączką.
    2. jego wiedza i zaangażowanie w pracy, to że jest ambitny, pracowity i zna się na dziwnych rzeczach, z których ja tylko spójniki rozumiem.
    3. Jest dokładny i nie robi nic na odwal. Jak go o coś poproszę, to wiem, że będzie idealnie i że nikt za niego tego lepiej by nie zrobił.
    4. Nie da nikomu o mnie powiedzieć złego słowa, a już nie daj Boźe mnie obrazić i zawsze stanie w mojej obronie.
    5. Jest ciepły, niespotykanie spokojny, cierpliwy i pozytywnie walnięty jednocześnie. Potrafi świetnie rozładować konfliktowe sytuacje, tuląc, śpiewając, żartując, ewentualnie wystawiając na wycieraczkę. Nie wyjdzie do pracy bez buziaka i sprawdzenia, czy się nie odkrylam jak jeszcze śpię. Nawet jak go wkurzę dzień wcześniej.
    W nieskończoność bym mogła, no ale niech jest 5. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. 1. Jest rodzinny, potrafi dogadać się z każdą osobą (od dzieci zaczynając, na dorosłych kończąc)
    2. Jest bardzo czuły i nie boi się okazywać uczuć, mówić mi o nich
    3. Jest wariatem, który zawsze potrafi mnie zaskoczyć
    4. Jest pracowity
    5. Dlaczego nikt o tym jeszcze nie wspomniał?! Jest najlepszym kochankiem na świecie! Mmmm...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo.... Ale mia niespodzianka. No, no!!!
    Sam nie wiedziałem, że mam tyle zalet!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha Panie Poślubiony mam nadzieje ze piszesz o moim poście, bo tu każda kobieta pisze o swoim mężczyźnie ;) niestety te pochwały nie o tobie ;) hahahha

      Usuń
  11. To zadanie wydaje się proste, ale przyznaję ze skruchą, że na swojego M. jestem ostatnio troszeczkę zła i w tej sytuacji ciężko się myśli o tym, jaki to on jest dobry. Pomimo wszystko bardzo się postaram i chociaż krótko, to jednak podam te 5 cech: bardzo kocha swoją dwójkę dzieci i mnie (chociaż nie zawsze umie to okazać!), patrzy przez palce na mój zakupoholizm, bezinteresownie spieszy nam z pomocą (czasami wcale tego nie chcemy, ale on i tak spieszy...), wytrwale dąży do obranych celów, jeśli tylko mu się chce to potrafi wszystko - ale musi mu się chcieć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo, ciekawie ;) Wybrać 5 zalet, hmm... Trochę ich jest, nawet sporo - w końcu muszą równoważyć wady ;)

    1. Słowność - jeśli komuś coś obieca to to zrobi - za tydzień, miesiąc, może rok, ale zawsze zrobi i to na tyle dobrze, jakby robił to dla siebie (tu pojawia się ten sam problem, co u Was - łatwo daje się wykorzystywać innym).
    2. Priorytety, słowem wie co jest ważne i np. w razie konfliktu ja-teściowa nie zdarzyło się, żeby nie stanął za mną murem (dla mnie to OGROMNA zaleta, zwłaszcza że zdaję sobie sprawę, że to wcale nie takie proste, jakby się mogło wydawać).
    3. Nie boi się nowych rzeczy - "Jedziemy na konie?", "nigdy nie jeździłem, ale ok.", a potem jest tym wariatem, który jako jedyny wsiada na oklep. Czasem mu tego zazdroszczę. Jest, skubany,o 7 lat starszy ode mnie, a ciągle podejmuje nowe wyzwania i nie ma pod tym względem zahamowań. Lubi też poznawać nowych ludzi, co jest dla mnie bardzo ważne i szybko się z nimi dogaduje :)
    Przy tym zaraża energią, pasją, humorem - to On troszczy się o swoich kolegów, kiedy mają depresję; to On inicjuje wspólne wyjścia na rolki/latawce/basen, etc.; to On organizuje wieczory z grami planszowymi.
    4. Dzieci go uwielbiają i z wzajemnością - śmieję się, że będę zazdrosna o Naszego Giemziola, bo On na pewno będzie wolał Tatusia od Mamusi. Zresztą Mąż wpada ciągle na jakieś pomysły, które usprawiedliwia tym, że to dla naszych dzieci: kupno projektora? Dzieciom będziemy bajki puszczać. Zakup gramofonu? Dziś np. kupił "Muminki" na winylu, etc. Ostatnio wymyślił sobie, że sam zbuduje kołyskę i wiem, że jest do tego zdolny i że to nie będzie byle g***, tylko kołyska z prawdziwego zdarzenia.
    5. Jest odpowiedzialny - daje mi poczucie bezpieczeństwa, które zwłaszcza teraz jest szczególnie ważne :) Wiem, że mogę na Nim polegać i na Niego liczyć w każdej sytuacji, i że razem zawsze damy sobie radę. (O poczuciu humoru nie muszę chyba wspominać, bo na moim blogu są jego jaskrawe przykłady ;) ).

    I na koniec, na marginesie: "Kocha się nie za coś, ale pomimo wszystko kocha się za nic" (ks. Jan Twardowski) :)

    Dla Wszystkich Panów: NAJLEPSZEGO!

    OdpowiedzUsuń
  13. PS. Jak mogłam zapomnieć!!! Gotuje! I pomaga we wszelkich innych pracach domowych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięć to pięć:
    że jest, że kocha, że spokój zachowuje w moje trudne dni, że leży i przełącza kanały telewizyjne, bo jeszcze pilot się zakurzy, że czasami kisiel "ugotuje" - i że nie ma trudnych dni
    Pozdrowienia
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  15. - odpowiedzialny
    - dotrzymujący słowa
    - zaradny
    - pracowity
    - poukładany

    a ja jestem zupełnym jego przeciwieństwem :P

    OdpowiedzUsuń
  16. 5 cech mojego Sz?
    1. pracowity- chociżby nie wiem co, poświęca się pracy, kończy to co zaczyna.
    2. oddany- widzę w jego oczach, to co do mnie czuje. mówi to co czuje. wiem i widzę, że jest tylko mój.
    3. stanowczy- umie takim być, umie argumentować swoje zdanie. ale umie też przyznać się do błedu.
    4. z poczuciem humoru- tylko on umie mnie rozśmieszyć ZAWSZE. ZAWSZE. ZAWSZE.
    5. wyrozumiały- wysłucha i zrozumie.
    i kocham go!

    OdpowiedzUsuń
  17. Haaaa, fajny temat :-)
    Nasz związek od początku nie był łatwy, nie było różowych okularów, motyli w brzuchu i zakochania do szaleństwa. Jesteśmy bardzo różni i właściwie cudem się poznaliśmy i cudem trwamy w tym mezaliansie.
    Pięć zalet? Tylko tyle? Proszę uprzejmie.
    1) Pracowitość - jestem starej daty i uważam, że główną rolą mężczyzny jako głowy rodziny jest zarabianie na utrzymanie tejże rodziny. Mój mąż zawsze miał pracę - jak nie w swojej branży, to szedł kopać rowy (dosłownie). Nie wytrzymałabym ani dnia z facetem, który wybrzydza na rynku pracy, bo "w tym kraju nie ma pracy dla człowieka z moim wykształceniem". Poza tym jest cholernie dobry w tym co robi i bardzo lubi swoją pracę, o :-)
    2) Poszanowanie rodziny - kiedyś uważałam to za wadę. Sama nie jestem związana z rodziną. Bardzo mnie dziwiło, że tak szanuje swoich rodziców, chociaż bardzo mało dobrego od nich w życiu otrzymał, podcinali mu skrzydła na każdym kroku. Mimo tego, że bardzo wcześnie wyprowadził się z rodzinnego domu (podobnie jak ja zresztą),bardzo często rodziców odwiedzał i do tej pory teściowi i bratu pomaga w miarę możliwości (są bardzo niezaradni życiowo). Ale żeby nie było że tylko "swoich" uznaje - bardzo się zżył również z moją rodziną (mimo że moi rodzice byli bardzo przeciwni naszemu związkowi), bardziej niż ja hehe. Jest modelowym przykładem ojca rodziny i aż szkoda że związał się z babką, która nie chce mieć dzieci :-)
    3) Tak zwana zaradność - jest złotą rączką, nie mogłabym być z facetem który gwoździa wbić nie umie (wierzcie mi, są tacy, mój mąż na nich czasem zarabia, hehehehe).
    4) Umiejętność stawiania czoła wszelkim przeciwnościom losu - zawsze miał w życiu pod górkę i sobie radził. Lepiej lub gorzej, ale "cały czas do przodu". To on jest opoką w naszym związku.
    5) Wciąż potrafi mnie zaskoczyć. Pozytywnie lub negatywnie ;-) w każdym razie nie da się często przewidzieć jego zachowania i to jest fajne po tylu latach związku. A jednocześnie mam wrażenie, że w ogóle się nie starzeje - nie żeby zachowywał się jak dzieciak, ale jakoś nie widzę po nim upływu czasu (i fizycznie, i mentalnie). Po sobie zresztą też nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja tak was czytam i również wiele zalet, które wypisałyście pasuje do Pana Poślubionego :) Arietta akurat u Ciebie do Pana Poślubionego pasuje 1 3 5 punkt :)

      Usuń
    2. Cholibcia, starość nie radość, zapomniałam o najważniejszym. Ale skoro jest dziesięć przykazań Bożych i dodatkowo to jedno nad wszystkie o miłowaniu, to i niech u mnie będzie pięć zalet i jedna nad wszystkie :-)
      Bardzo egoistycznie będzie :-)
      Najważniejszą zatem zaletą mojego męża jest to, że akceptuje mnie (no i pewnie kocha troszkę jak kogucik swą kokoszkę, hehe) taką jaka jestem - ze wszystkimi moimi paranojami, traumatyczną przeszłością o której nie mogę zapomnieć, niechęcią do wszelkich zajęć typowych dla pani domu, planowaną bezdzietnością, nadwagą itede, itepe - mimo że tak odbiegam od jego ideału kobiety :-)))

      Usuń
  18. 1. Jest czuły
    2. Jest opiekuńczy
    3. Jest stracznie pracowity
    4. Odpowiedzialny
    5. Lubi spełniać moje małe marzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zabij mnie, zapomniałam o dniu chłopaka....

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój od ponad miesiąca mąż;
    1. Świetnie gotuje - uwielbiam to, że gotuje dla mnie obiady. W zasadzie razem gotujemy, ale to on wiedzie prym w kuchni. Nie żebym nie umiała. Umiem i lubię gotować, ale odpuściłam na tym polu. Wyżywam się kulinarnie na śniadania i kolacje i w pieczeniu ciast :-)
    2. Ma poczucie humoru. Czasem myślę, że gdyby ktoś nas popodglądał - jak się wygłupiamy, jak K. potrafi naciągnąć sobie spodnie pod pachy, by mnie rozśmieszyć, jak tańczymy ... pomyślałby - istny dom wariatów. Nie znałam nigdy kogoś, kto tak bardzo lubi się wygłupiać jak ja ;-)
    3. Jest czuły. Zawsze w poprzednich związkach brakowało mi czułości. Koleżanki mówiły "Faceci już tak mają - nie lubią okazywać uczuć, nie przejmuj się". A mi brakowało przytulenia siedząc na kanapie, gdy ogląda się wspólnie film, smsów ze słowem "kocham Cię". Dziś mi tego nie brakuje ;-)
    4. Ma własną pasję. Nigdy nie umiałabym być z nudnym facetem, który nie ma jakiej pasji. K. jest świetny w tym co robi, widzę jak się poświęca temu, co lubi.
    5.Wytrzymuje ze mną. To największa zaleta :))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój mąż jest:
    - pracowity - potrafi siedzieć w pracy godzinami, jak to głosił pewien slogan "by żyło sie lepiej",
    - odpowiedzialny - widzę to po tym jak opiekuje się mną, gdy tego potrzebuje, czy naszymi dwoma kociambrami ;) ,
    - podatny na stres - niestety ( :( ),
    - kochany - tak po prostu,
    i żeby nie było tak całkiem słodko, to mój mąż jest też wredny, oj potrafi pokazać pazur jak mu coś nie odpowiada. :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Pan Taksówkarz jest:
    - zabawny (kiedy beka mu się po jedzeniu... i kiedy się przejęzycza...)
    - cierpliwy (bo wytrzymuje ze mną w czasie PMSu)
    - kreatywny (bo każde nasze spotkanie jest totalnie inne)
    - wierny (bo twierdzi, że nie podoba mu się Beyonce)
    - kochany (bo potrafi zrozumieć, że kocham i jego i mojego bloga hehe)

    OdpowiedzUsuń
  23. Najwazniejsze jest Pan Poslubiony jest czuły dla Arka :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj,
    jakiś czas temu zostawiałaś u mnie komentarz, a ja robiąc porządki na swoim blogu i w linkach znowu tu przydreptałam :)

    Podsunęłaś mi całkiem fajny pomysł na notkę i chociaż my z mężem nie obchodzimy Dnia Chłopaka (a właściwie on nie obchodzi:)) to zastanowię się nad tymi pięcioma cechami i jak znajdę chwilę, to napiszę o nich w poście ;)
    Dzięki więc za inspirację.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny post :) Moj maz racjonalnie lapie duchy w starych muzeach. Lubie jego empiryczny zmysl :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pan Kierownik to:

    - człowiek zaradny
    - inteligentny
    - opiekuńczy
    - z poczuciem humoru
    - pamięta nasze wszystkie daty
    - robi niespodzianki i kupuje prezenty bez okazji
    - lubi ze mną chodzić na spacery
    - tak jak ja kocha podróże i góry
    - mężczyzna z pasją, którą podzielam i Ja
    - znający biegle 4 języki
    - mądry
    - pracowity
    - pomocny każdemu o każdej porze dnia i nocy
    - cierpliwy
    - odpowiedzialny
    - wspaniale gotuje
    - szanuje zarówno swoją rodzinę, jak i moją
    - czasami bywa uparty, ale kocham go za to :)

    jeszcze nie wszystkie zalety, ale po co mam się rozpisywać. Jest moim ideałem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. 5 cechy mojego ''chłopaka''?
    Eh...dlaczego tylko 5?
    No dobra...spróbuję się zmieścić w tym limicie:P

    a więc mój ''chłopak'' jest:
    1.do bólu pracowity
    Czasem mam ochotę go rozszarpać na drobniuteńkie kawałeczki, jak po raz kolejny pracuje nad jakimś rozwiązaniem problemu ze studiów czy pracy, ale jako że tę cechę dzielimy we dwoje, to jednak Luby jeszcze zalicza się do świata żywych i ma się całkiem dobrze.

    2.kulturalny
    Nie zdarzają mu się ''męskie przypadłości'' w stylu bekania czy puszczania bąków. Kulturalność w wydaniu mojego mężczyzny to nie tylko aspekt fizyczny, ale przede wszystkim ''myśleniowy''. Luby nie rzuca mięsem na prawo i lewo, nie częstuje mnie sprośnymi kawałami (które budzą śmiech u wstawionej publiczności w pubie). Bardzo często jako pierwsza dostaję płaszcz do założenia czy są otwierane przede mną drzwi przez Lubego.

    3.złota rączka
    Gdyby nie Luby, to wydalibyśmy majątek na wszelkiej maści ''poprawiaczy'' domowych usterek. Luby jest po politechnice i jego zmysł techniczny jest mocno rozwinięty.

    4.miłość do mnie i stawianie mnie na pierwszym miejscu
    Zapewne można by powiedzieć, że to toksyczna miłość, ale ja również go stawiam na pierwszym miejscu, więc się wyrównuje:P. To, co cenię we własnym mężczyźnie, że wspiera mnie zawsze i wszędzie. Ufa mi i jeśli nawet podejmuję ryzykowną decyzję (chociażby o założeniu firmy), to kibicuje mi całym sercem.

    5.miłość do zwierzaków
    i dbałość o nasze Uszy. Nie mogłabym być z mężczyzną, który nie znosi lub ledwo akceptuje zwierzęta.

    Pozdrawiam!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  28. Najważniejsze, że Pan Poślubiony to taki Złoty człowiek!!! Jak najwięcej szczęścia dla Was :)

    Jeśli chodzi o mnie... jest mi nieco trudno będąc w sytuacji w której się znalazłam, dlatego nie będę wypisywała tych cech... Jeden i drugi mają wiele dobrych.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. miło się to czyta, w czasach,kiedy nikt nie chce ślubu, a rozwody stają się codziennością :))

    OdpowiedzUsuń
  30. To faktycznie nie jest proste zadanie, bo kocha się po prostu, a nie za coś, ale spróbuję ;)
    1. Jest dobry, tak po prostu jest dobrym człowiekiem i to najbardziej w nim cenię. Bardzo dba o innych, zależy mu na rodzinie, pomaga innym bezinteresownie.
    2. Potrafi ze mną wytrzymać, a uwierzcie mi, że to nie lada wyzwanie, bo ja potrafię być naprawdę zołzą!
    3. Jest uzdolniony muzycznie, gra na gitarze. Jakoś zawsze pociągali mnie muzycy.
    4. Potrafi słuchać, a to rzadka cecha u facetów.
    5. Wytrzymuje ze mną na zakupach i zaczyna narzekać dopiero po kilku godzinach, czyż to nie skarb?

    Pozdrawiam Was kochani ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie dawno miałam okazję przypomnieć sobie o NAJWIĘKSZEJ ZALECIE Włóczykija... Nie boi się pająków - morduje je dzielnie za każdym razem, kiedy z przerażaniem wskakuje mu na szyję i piszczę: Zabij to, zabij!!!... ;D

    OdpowiedzUsuń