11 września 2013

Fotograf

Zajęci, zabiegani, tyle się dzieje...niekoniecznie dobrych rzeczy. Staramy się w tym wszystkim dostrzegać plusy. Nie piszemy notek, właśnie dlatego. Za dużo się dzieje, nie chcemy zostawić bloga i nie zostawimy. Chwilowo musimy wszystko ogarnąć i już będziemy do was wracać. Tymczasem czekają nas dwie notki ze zdjęciami od fotografa! Nie ma nic lepszego niż w końcu obejrzeć zdjęcia z tego cudownego dnia...
Poniżej kilka rad o które nas prosiliście i jakimi należy się kierować w przypadku wyboru fotografa:
1. Najważniejsza rada? Nie oszczędzaj! Dasz 1000 zł będzie kiepsko. Lepiej zainwestować i choć może wam się wydawać "Po co? To tylko zdjęcia" to naprawdę warto dać z 2500 zł minimum, aby potem cieszyć się super jakością i ilością zdjęć.
2. Przy spisywaniu umowy zwróć uwagę ile zdjęć dostaniecie na płycie i ile będzie płyt. Według nas takie minimum to 600 zdjęć i 3 płyty (jedna dla was i po jednej dla rodziców). Nasz fotograf dał nam 350 zdjęć i czujemy, że to za mało.
3. Podczas pierwszej rozmowy z fotografem na spotkaniu wyczujcie czy jego osoba wam odpowiada. Czy czujecie się przy nim w miarę swobodnie i czy nie wydaje wam się dziwny. Warto umawiać się na pierwsze spotkanie i dopiero przy drugim podpisywać umowę, bo dzięki temu wyczujemy czy fajnie się nam będzie z tą osobą współpracowało i czy damy radę przed niej swobodnie pozować.
4. Pamiętajcie, że fotograf na stronie daje najlepsze zdjęcia jakie udało mu się wykonać, więc jeśli coś wam w nich nie pasuje i tylko kilka was zachwyca, radzimy szukać dalej.
5. Na spotkaniu spytajcie również czy fotograf pracuje sam czy na weselu będzie jeszcze inna osoba pstrykała zdjęcia. Po doświadczeniu z naszym fotografem możemy powiedzieć, że taki profesjonalny fotograf powinien na weselu pracować w dwie osoby. Dzięki temu będzie i więcej zdjęć i mogą być ciekawsze ujęcia. Nie będzie też problemu z podziałem kiedy fotograf robi zdjęcia przygotowań Panny Młodej, a kiedy Pana Młodego.


No i na koniec efekt pracy naszego fotografa. Zaczynamy od przygotowań i ceremonii....

















48 komentarzy:

  1. Ja też uważam, że oszczędzanie na fotografie i kamerzyście ślubnym to głupota!

    My za całość płacimy 3400.. jeszcze nie odebrane.. ale to urywki co widzialam.. i wiem, że będzie cudnie!

    Moja kumpela za wszystko płaciła 1200.. mnie poziom ich zdjęć i filmu nie satysfakcjonuje.. ja bym im zrobiła takie zdjęcia.. serio!
    I właśnie taka oszczędność to wydawanie pieniędzy w błoto.. bo skoro nie obchodzi Cię jakość.. to można być pewnym, że goście zrobią Ci zdjęcia..ze słabą jakością..

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia!! ;)

    Czekamy na więcej
    np. ze sesji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wychodzezamaz.pl11 września 2013 20:06

    My zapłaciliśmy 3500zł i dostaliśmy 1083 zdjęć plus podziękowanie dla rodziców w formie ramki i fotoksięgę o wartości 1000 zł oraz prezentację. Cena warta zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za ponad 1000 zdj, podziękowanie dla rodziców, fotoksiążkę i prezentację to 3500 zł to bardzo dobra cena :)

      Usuń
  4. Myślę, że warto też zapytać o rodzaj sprzętu . Przepraszam, ale mam świra na punkcie jakości usług:-)
    Pierwsze zdjęcie piękne. Tak w ogóle to bardzo ładny makijaż. Moje zboczenie zawodowe:-) Mam nadzieję,że wszystko dobrze u Was. Trzymajcie się cieplutko no i nie chce słyszeć nawet o likwidacji bloga:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chociaż osobiście uważam, że nie warto przepłacać, to zgodzę się z Wami. Jeśli komuś zależy na jakości to trzeba więcej zapłacić, a jak komuś nie zależy to wystarczy kupić aparat, dać komuś z gości i tyle ;)

    Najlepszym wyjściem jest posiadanie znajomego fotografa, który byłby w stanie nieco obniżyć cenę po znajomości ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie :)
    my z naszego wesela mieliśmy około 7000 zdjęć od fotografa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja żałuję że wzięłam siostrzenicy znajomego który odwalil taka fuszere ze az zal. to co on nam zrobił za 800 zl to nie jest warte nawet 100 no ale nie wiedziałam że tak będzie zdjęcia bez obróbki album z opuszczonym jednym miejscem na zdjęcie... Żałuję ale myślałam że zrobi chociaż jakąś obróbkę a tu nic.

    OdpowiedzUsuń
  8. Układajcie się i organizujcie, a potem piszcie do nad dużo! :-D A zdjęcia piękne, cudowne pamiątka! <3 Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. cieszę się, że choć na chwilkę wróciliście :) Mam nadzieję, że wszystko poukłada Wam się jak najlepiej
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia :) Czekam na Wasze posty, bo smutno bez Was :)
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwazam ze 350 zdje c to wystarczajaca ilosc, no bo ile razy je przegladniecie? Na poczatku jest wow a pozniej rzadko sie do tego wraca, szczerze nawet nie wiem gdzie sa nasze zdjecia od fotografa na plytce, najlepsze i tak mam na dysku ...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak wolałabym 600 zdjęć ;) brakuje kilku chwil które nie są uwiecznione na aparacie ;)

      Usuń
  12. Piękne zdjęcia. U nas fotografował znajomy, bo na jego zdjęciach zawsze dobrze wychodzę. Z 3 płyt DVD ani jedno zdjęcie nie jest takie, którego nigdy nikomu bym nie pokazała. W cenie dostaliśmy też dwa albumy - 1 duży dla nas i drugi mniejszy dla moich dziadków. Plus 3 DVD z całym materiałem i kilkanaście zdjęć wydrukowanych ekstra. Fotograf był jeden, ale przygotowywaliśmy się wspólnie w naszym małym mieszkanku, a wesela nie mieliśmy - tylko obiad dla najbliższych. No i jeszcze imprezę dla znajomych następnego dnia, też z tym samym fotografem. A dla rodziny płyty kompilowaliśmy sami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fotograf spisał się świetnie :) . My za zdjecia ani za Film nie płaciliśmy. Był to znajomy rodziny który zrobił to za darmo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia :) Boska suknia ślubna ;)
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  15. No niestety, ja z perspektywy czasu nie wybralabym swego fotografa. A byl jednym z drozszych. Po obejrzeniu surowych zdjec przed obrobka, stwierdzilam, ze kazdy dysponujac lepszym sprzetem bylby w stanie uchwycic takie kadry...

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety, mój mąż uparł się, by wziąć znajomego - bo taniej, bo ładne zdjęcia robi, bo większość tych „profesjonalnych” fotografów tak naprawdę z profesjonalizmem nie ma nic wspólnego, a na strony wrzucają wyselekcjonowane i mocno obrobione zdjęcia. Owszem, taniej było, znajomy robi ładne zdjęcia, ale nie ma doświadczenia w fotografii ślubnej i tak zdjęć mamy sporo, ale po zdjęciach widać, że znajomy nie zawsze wiedział, gdzie i jak się ustawić. A ja teraz sobie pluję w brodę, że nie skorzystałam z promocji kamerzystów i za dopłatą jedynie 200 zł. nie wzięłam dodatkowego fotografa :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne zdjęcia, uważam, że nie ma co oszczędzać na fotografie. Choć ja osobiście nie miałam potrzeby fotografa na ślubie. Za to do sesji plenerowej dłuuugo robiłam selekcję zanim się zdecydowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. zdjęcia super, jesteście tacy szczęśliwi! :)
    ja miałam problem z fotografem na 18.. zamiast wziąć kolege, który za 50 zł by mi porobił genialne zdjęcia- już jako prezent, wziełam z polecenia.. dałam 150, dostałam jakies 60 zdjec i to takich pozal sie boze..
    trudna to sprawa;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdjęcia przepiękne, czekam na więcej :)

    My też nie oszczędzamy na fotografie i mam nadzieje, że zdjęcia jako takie wyjdą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia :) Ja również będę przebierać w fotografach bo akurat zdjęcia do dla mnie naprawdę ważna pamiątka, o wiele ważniejsza niż płytka, w ogóle nie chcę kamerzysty... R. niestety nie odpuszcza.... bo chce mieć pamiątkę, matko a czy kiedykolwiek ktokolwiek obejrzał 10 godzinną płytę z wesela nie przewijając na podglądzie, więcej niż jeden raz? Bo ja się nie spotkałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 h płyty z nagraniem to przesada ale ja żałuję ze nie mieliśmy porządnego kamerzysty który zrobiłby 2 h filmik (są tacy) filmy te wyglądają jak serial hehe ale są kapitalne! Tylko taki kamerzysta chce minimum 5000 zł :/

      Usuń
    2. Co wy dziewczyny?? :) Ja znam małżeństwa które uwielbiają wracać do swoich filmów ślubnych i wcale nie trwają 10 h, a max 2 czy 3, fajnie nagrane i cena nie aż tak wielka :) ja sama czasem. Ja jakis czas temu oglądałam płytkę ze studniówki, a za chwile mam w planie obejrzeć płytkę z wesela szwagra które było jakieś 4 lata temu :)

      Usuń
    3. Tak, tak ale ja nie znalazłam firmy, która zrobiłaby to w cenie 1500 max. 2500 zł. Wszystkie które były świetne życzyły sobie powyżej 5000 zł. Mi osobiście filmy osób które chciały od nas 1500 zł w ogóle się nie podobały, bo taki sam poziom będę miała nagrany kamerą HD kolegi i tyle. Jeśli kogoś zadowala film ze słabym montażem to bardzo dobrze. Nam takie rozwiązanie nie odpowiadały, bo dla nas były to pieniądze wyrzucone w błoto ;)

      Usuń
  21. Zdjęcia śliczne. Ale jest ich naprawdę mało. My dwa miesiace temu bralismy slub i mamy 1000 zdjęć. Wszystkie ładnie przerobione. Za fotografa i kamerzystę płacimy około 3500 (jeszcze się nie rozliczyliśmy ). Film trwa ponad 3h. Do tego dostaniemy fotoksiążkę. Warto zainwestować bo taki dzien raz w zyciu, a wspomnienia są super.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne zdjęcia, ale... Mało!!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne zdjęcia :) a najpiękniejsze jak Pan Poślubiony całuje Panią Poślubioną w rękę w kościele :) normalnie widać na nim jacy jesteście szczęśliwi. My za fotografa płaciliśmy 2200 ale w tym mieliśmy zdjęcia z podziękowaniem dla gości weselnych (wydrukowane już w dzień ślubu na sali), fotoksiążkę, 2500 zdjęć z kościoła i z sali, 600 z sesji w studiu i 700 z sesji plenerowej z tym, że zdjęcia obrobione są tylko w fotoksiążce, reszta jest naturalna tylko małe niedoskonałości są pousuwane ;) ... Teraz czekamy jeszcze na nasz film z tego wielkiego dnia i już doczekać się nie możemy.
    Pozdrawiam Monia

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak ja uwielbiam oglądać takie zdjęcia :) Miałaś prześliczną sukienkę. Śliczna para młoda i druhna też super wyglądała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę tu wielka skupienie Pani jeszcze wtedy Narzeczonej przy zakładaniu sukni :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No i jeszcze jedno pytania, nie czułaś się źle z odkrytymi ramionami w kościele? Ja sobie nie wyobrażam, nawet jak mam bluzka na szerszych ramiączkach to jakieś bolerko 'czy coś' musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, myślę że moje odkryte ramiona nikogo nie obraziły :) nie było mi widać biustu ani nic...myślę, ze nikogo nie obraziłam. Mi osobiście wszelkie bolerka do sukni czy inne wdzianka sie bardzo nie podobają i czułabym się źle i bardzo zakryta, długa suknia, bolerko, długi welon, jak na zimę. Według mnie wyglądałam odpowiednio do tej sytuacji :)

      Usuń
    2. Również moim zdaniem wypada przykryć ramiona do kościoła. Też nie przepadam za bolerkami, ale teraz można dostać takie, które ładnie się komponują i wyglądają jakby były częścią sukni.

      Usuń
    3. Tak mówi nam jakiś dress code , ale akurat ja uważam że to jest każdego indywidualna sprawa czy zakryje ramiona do kościoła czy nie:/

      Usuń
    4. Tak mówi nam jakiś dress code , ale akurat ja uważam że to jest każdego indywidualna sprawa czy zakryje ramiona do kościoła czy nie:/

      Usuń
    5. Jenny dokładnie. Akurat w tym wypadku chodzi o to aby nie emanować golizną, a według mnie wyglądałam skromnie i bolerko spowodowałoby tylko, że wyglądałabym hm...dziwnie, bo byłabym ubrana jak w burkę. W Kościele nie wypada emanować golizną, a ja uważam, ze nie eksponowałam nic co obraziłoby moją religię!

      Usuń
  27. Miałam pecha do fotografa...
    Wiem, więc o czym piszesz..
    Za to mój brat okazał się rewelacyjny i wyłapał idealnie wszystkie najważniejsze chwile ...
    Bajkowe zdjęcia... W tych gorszych momentach, zawsze do nich sięgaj, to najlepszy cement na udany związek..
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo przydatny post : )
    350 zdjęć to faktycznie malutko.
    A co myślicie o kamerzyście? Moim zdaniem to strata pieniędzy, bo ile razy ogląda się ten film? 5? 6?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że kamerzysta to dobra inwestycja, pod warunkiem, że ma się odpowiednie fundusze, gdyż dobrej jakości film nie trwający 5 godzin kosztuje sporo.

      Usuń
  29. Pięknie, teraz tylko samych słonecznych dni:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zdjęcia z przygotowań i ślubu bardzo ładne.
    Co do wyboru fotografa, myślę, że warto wybrać kogoś, czyje zdjęcia się widziało. Mieliśmy szczęście, bo w zeszłym roku widzieliśmy calość pracy fotografa po ślubie szwagra i dzięki temu zdecydowaliśmy się właśnie na tą osobę. Co prawda przekonała nas też cena - 800zł [choć byliśmy tak zadowoleni, że dorzuciliśmy jeszcze 200zł :) ]: w cenie blisko 1200 zdjęć, część obrobiona, album A4 w skórzanej oprawie z ok. 100 zdjęciami, płyta - wszystko otrzymaliśmy po miesiącu; dodatkowo otrzymaliśmy zniżkę 30% na zdjęcia ze ślubu, które będziemy chcieli sobie dodatkowo wywołać, podczas gdy na rynku nas interesującym (wielkopolska, okolice Kościana) ceny ok 2500 zł.

    Zaznaczę, że sama nie jestem zwolennikiem sesji zdjęciowych Młodych, bo po prostu nie cierpię fotografowania się i całego związanego z tym pozowania, mizdrzenia się do aparatu itd. Dlatego nie mieliśmy "sesji", a jedynie kilka ujęć w ogrodzie za lokalem weselnym, co zajęło ok 10 min. Wyszło przepięknie, tak naturalnie, jak nigdy bym się tego nie spodziewała :)

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie, mieliście niesamowitą okazję. 800 zł to bardzo niska cena, także mieliście szczęście ;)

      Usuń
  31. Oj 350 zdjęć to bardzo, bardzo malutko. Ale sami tak chcieliście na początku, czy fotograf tyle Wam dał? Pamiętam, że jak robiłam zdjęcia na ślubie w rodzinie, lecz nie jako profesjonalny fotograf tylko tak o po prostu to zrobiłam około 600 zdjęć a i tak wydawało się wszystkim jak to mało tego wszystkiego. A co dopiero około 350:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Byliśmy umówieni na tyle z fotografem, jednak dopiero jak dostaliśmy je do ręki zobaczyliśmy jak to mało zdjęć. Na szczęście zdjęcia robił też mój Wujek i wyszło mu to świetnie :) także nie będzie źle :)

    OdpowiedzUsuń