16 października 2013

Jesień

Ostatnio poruszaliśmy dość poważne tematy, więc dziś będzie trochę mniej ambitnie. W naszą rocznicę wybraliśmy się na spacer. Jesień w tym dniu była wyjątkowo piękna. Polska złota jesień. Zakochaliśmy się, w sobie i w tych kolorowych liściach. 






Miło było odetchnąć trochę od obowiązków, a że był to poniedziałek, to w taki sposób rozpocząć wspólnie tydzień-  marzenie! Miło było popatrzeć jak wiele ludzi chodzi w taką pogodę po parku. Mamy z wózkami, Panie z pieskami, sportowcy, dzieci. Oczywiście jak to my, w tak piękny dzień zapomnieliśmy aparatu! Czyli musimy znowu uraczyć was kiepskiej jakości zdjęciami z telefonu! Przepraszamy! Następnym razem postaramy się pamiętać: spacer = aparat. Jeszcze słabi z nas blogowicze bo nie mamy tego nawyku.




Poza tym postanowiliśmy tego dnia przejść się trochę po Gliwicach i o dziwo, znaleźliśmy się...nie uwierzycie gdzie, mało romantycznie, na cmentarzu! Nie był to zwykły cmentarz, bo cmentarz rosyjskich żołnierzy. Bardzo specyficzne, a o tej porze roku też, klimatyczne miejsce. Niestety Pani Poślubiona przez przypadek usunęła zdjęcia z tego miejsca :( więc nawet nie mamy szansy wam pokazać. 

Ciekawe, że w Gliwicach są takie specyficzne miejsca. Oboje się tu urodziliśmy, więc oboje też dostrzegamy jak z biegiem czasu to miasto pięknieje. Po spacerze trafiliśmy do kapitalnej restauracji Wine bar Lofty, trzeba było jakoś uczcić rocznicę! Mamy w planach zrobić wam z tego miejsca pełną recenzję, ale to z czasem. Tu też mamy mało zdjęć. Musicie nam po prostu wybaczyć, bo tego dnia mieliśmy głównie siebie i jesienną atmosferę w głowie...




Miło jest czasem wybrać się po swojej okolicy na spacer i docenić widoki jakie nas otaczają na co dzień. Mamy nadzieję, że takie spacery będą naszą codziennością, jak tylko skończy się delegacja. Tymczasem pozdrawiamy Was gorąco i czekamy na zimę!


Ps. Oczywiście Pani Poślubiona otrzymała prezent, Pan Poślubiony zresztą też (bombonierkę), ale co było zawartością prezentu Żony, pozostanie słodką tajemnicą ;)

40 komentarzy:

  1. piekna polska jesien, a do pieczonych jablek powinnas sie przekonac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszności mieliście:):) Nasza rocznica za troszkę więcej niż miesiąc, więc też musimy wymyślić coś wyjątkowego:):)
    Pewnie zawartość prezentu od Pana Poślubionego też będzie taka urocza jak samo opakowanie:):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Grunwaldzki sporo zyskuje jesienią, ale najbardziej czekam na zimę, bo mam nadzieję, że znowu ustawią te oświetlone przejścia i uda mi się jakieś fajne zdjęcia zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dajcie spokój z tym zabieraniem wszędzie aparatu. To tak, jakbyście byli na jakiejś smyczy. Bez tego naprawdę da się żyć! Spacer to spacer. Romantycznie, we Dwoje, polegający na cieszeniu się swoim towarzystwem i bliskością ukochanej osoby której w tygodniu nie widzisz za często, więc jak najbardziej mieliście prawo zapomnieć tego cholernego aparatu i pobyć tak naprawdę ze sobą, a nie lataniem z aparatem i robieniem zdjęć. Na to jeszcze będziecie mieli czas w życiu..

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że ten ważny dzień mogliście spędzić razem :-)
    My z Małżem bardzo rzadko obdarowujemy się prezentami w rocznice. Częściej sprawiamy sobie prezenty bez okazji.
    Zdjęcia mimo, że są z tel. to naprawdę fajne.
    A ta delegacja to jak długo jeszcze, jeśli można spytać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też nigdy sobie prezentów nie dawaliśmy, zawsze było jakieś wyjście do restauracji, ale w tym roku jakoś tak wyszło, ze daliśmy sobie po małym upominku :) Delegacja potrawa na pewno do końca listopada, a czy dalej to się okaże ;(

      Usuń
    2. To bardzo miły gest z waszej strony :) mały upominek, a potrafi sprawić wielką radość :)
      No to życzę, aby delegacja nie trwała dłużej..

      Usuń
  6. Chyba prezent dla Pani Poślubionej był też trochę i dla Pana Poślubionego hehe ;-))
    Jesień jest cudna! Nie sposób jej nie kochać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Pan Poślubiony taki praktyczny jest ;)

      Usuń
    2. to samo miałam napisać, jak przeczytałam, że zawartość torebki jest tajemnicą :)))

      Usuń
  7. Bardzo sympatyczny jesienny post, a zdjęcia świetne. Miło popatrzeć na te kolory i liście. Listopad z pewnością szybko zleci tak więc niebawem będziecie się już mogli cieszyć sobą w stu procentach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia i tak są bardzo dobre. Ja wszystkie robię telefonem, z powodu braku aparatu :P Mnie jesień bardzo dobrze się kojarzy. W tym okresie zaczął się i rozkwitał mój związek. Ale na zimę to zdecydowanie nie czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie moge sie nadziwic: ciagle jestescie przy stole /smiech/!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne, optymistycznie nastrajające zdjęcia. Dobrze jest potrafić cieszyć się chwilą, a zabieranie aparatu nie jest smyczą dla kogoś, kto uwielbia robić zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz powinien się znaleźć pod postem o antykoncepcji ale napiszę go tu bo nie wiem czy jeszcze czytacie nowe komentarze dotyczącego starego postu. Jestem oburzona, że dzieli się pary na gorsze(bo się nie szanują, bo nie używają NPR)co jest oczywiście kompletną bzdurą jak dla mnie, bo można brać tabletki a kochać się naprawdę nie za często oraz chyba szacunek wynosi się z domu, to się ma po prostu, a nie że biorę tabletki to mój facet mnie nie szanuje, jestem dla niego jakąś dupodajką, Po drugie, sami napisaliście, ze podobno nie stosujecie NPR z powodów religijnych tylko naturalnych, eko itd. Więc argument o szacunku większym kiedy stosuje się NPR można łatwo obalić, ponieważ kiedy macie ogromną ochotę, możecie po prostu użyc prezerwatywy. A podsumowując, szacunek w związku nie ma nic do tego jaką antykoncepcję para stosuje. Można również nie uprawiac seksu przed slubem a kobieta bądz mezczyzna w stosunku do siebie nawzajem mogą być chamscy, nie okazywać szacunku, itd. Pozdrawiam i życzę kolejnych wspaniałych rocznic. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze: Wszystkie komentarze do nas docierają, nawet te które są pisane pod naszymi pierwszymi postami. Po drugie: Przykro mi, że odczułaś nasz post jako dzielenie par na gorsze i lepsze ze względu na to jaką stosują antykoncepcję. My nie potępiamy nikogo za stosowanie tabletek czy czegokolwiek innego, bo to każdego osobista sprawa i to jego sumienie czy czuje wyrzuty sumienia czy nie. Niejednokrotnie pisaliśmy też, ze posty tu umieszczane dotyczą NAS i naszych odczuć to znaczy, ze nie piszemy na temat innych par tylko nas samych. Jeżeli chodzi o szacunek to widzę, ze kolejna osoba źle nas zrozumiała. Oczywiście szacunek wynosi się z domu i tu się zgodze w 100% Mi w mojej wypowiedzi chodziło bardziej o to, że nie tyle co mąż szanuje żonę bardziej, a rozumie jej organizm i poszczególne zachowania związane z gospodarką hormonalną. Ewidentnie w poprzednim poście źle ujęłam moje myśli ;) Mąż powinien szanować żonę zawsze obojętnie jaką stosują antykoncepcję!

      Usuń
    2. Teraz już rozumiem Twój punkt widzenia ;) Kasia

      Usuń
  12. Zdjęcia ładne, telefonem też można zrobić takie cuda ;)
    a jesień boska - taką lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W tym roku było kilka pięknych jesiennych dni, idealnych do zrobienia sobie takich własnie ładnych zdjęć :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja tęsknię za taką Polską Złotą Jesienią! Życzę Wam mnóstwo takich beztroskich, wspólnych dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. u nas na szczęście też jeszcze taka piękna jesień :) zdjęcia super :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Bo właśnie taka jesień jest najpiękniejsza. Tym bardziej, że miło patrzy się na wasze radosne buźki. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. no zdjęcia genialne, też się muszę z moim wybrać na spacerek!

    OdpowiedzUsuń
  18. Polska jesień zachwyca kolorami :) My też korzystamy z każdej okazji żeby ją podziwiać spacerując :) Myślę, że każda pora roku ma swój urok :)
    Pozdrawiam Monia

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam pomysł na nową notkę. Wszędzie was widać z jedzonkiem (też kochamy jeść), ale może by tak zrobić u was Tydzień na talerzu (jedzonko gotowane w domu) ? :) Hm tak sobie pomyślałam :) No chyba, że brak czasu nie pozwala na częste gotowanie. Zresztą kto u was gotuje???? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapitalny pomysł na post. Jednak my będziemy go mogli zrealizować dopiero w grudniu, jak Pan Poślubiony wróci z delegacji, bo teraz to nie ma co ;p dzięki za podsunięcie pomysłu :) bardzo mi się podoba :) a u nas gotuję oczywiście ja :) ale jak Pan Poślubiony jest w domu to oczywiście chętnie mi pomaga :) uwielbiamy razem gotować, tak samo jak jeść!

      Usuń
    2. W takim razie czekam z niecierpliwością :)

      Usuń
  20. Rzeczywiście fajny dzień się Wam trafił, bo tegoroczna jesień nie jest zbyt piękna.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam czytać Wasze posty :) i dzisiaj nawet się miło uśmiechnęłam. Pisałam to już i napiszę po raz kolejny - super, że tego bloga prowadzicie oboje, że dzielicie się swoją codziennością i że w ogóle jesteście :D Zdjęcia super

    OdpowiedzUsuń
  22. piękna z Was para :)) cudowny blog!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy. Oby jak nawięcej takich ;)
    Piękna u Was ta jesień
    Wpadnijcie do mnie, fotorelacja jesieni w Lublinie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam trochę inne pytanie/pytania.
    Czy nigdy nie chcieliście spróbować związać się z kimś innym? zobaczyć jak to jest?
    Czy pochodzicie z podobnych rodzin, czy zupełnie innych?
    czym sie zajmujecie zawodowo? Jakie studia skonczyliscie?
    Pytam ze zwykłej ciekawości, bo czytam Was od dawna i tak jakoś mnie naszlo. Moglibyście zrobic post "100pytan do":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszelkie pytania można nam zadawać na http://ask.fm/dwojedopoprawki
      Można by zrobić taki post, ale na razie jesteś pierwszą osobą z takimi pytaniami.
      Niestety na wszystkie nie możemy odpowiedzieć, bo też nie chcemy na nie odpowiadać, są to bardzo prywatne sprawy :)

      Jeżeli chodzi o bycie z kimś innym to sama nie potrafię na to odpowiedzieć, od zawsze bardzo się kochaliśmy i może były myśli jakby to było z kimś innym, ale jednak za bardzo sie kochaliśmy żeby rozstać sie i szaleć z kwiatka na kwiatek..to chyba nie w naszym stylu. Rozmawiałam o tym z Panem Poślubionym i on właściwie podziela moje zdanie. Takie jest nasze życie i świadomie dokonaliśmy wyboru żebyśmy całe życie spędzili tylko z sobą, nie próbując nikogo innego i to jest piękne, wyjątkowe.

      Nasze rodziny są zupełnie różne, inne, czasem to powoduje starcia miedzy nami ;)

      Sprawy zawodowe będą tajemnicą.

      Jeśli chodzi o studia również nie chcemy o tym pisać, ja skończyłam swoje, a Pan poślubiony jest w trakcie.

      Hehe domyślam sie że pytasz z ciekawości ;) cieszymy się że mamy takich stałych czytelników jak Ty..to dodaje skrzydeł i naprawdę miło, ze jest ktoś kto chce nas czytać.

      Usuń
  25. Oj ja uwielbiam szaleć w jesiennych liściach :) W ogóle ta pora roku jest jedyna w swoim rodzaju,te kolory:) Najlepszego z okazji rocznicy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Swietne zdjecia. Przyjemnie sie patrzy :)

    OdpowiedzUsuń