17 grudnia 2013

Pierniczki

W weekend powróciliśmy do przygotowywania się do Świąt. Oczywiście w naszej rodzinie tradycją stało się już coroczne pieczenie i zdobienie pierniczków! Oprócz Świąt była też uczelnia i Pan Poślubiony tak zmęczony i padnięty zamiast zdobić z całą rodziną pierniczki niestety zaległ pod kocem i spał jak zabity. Nie ma co się dziwić, jedno jest pewne ten odpoczynek mu się należał. Za to Pani Poślubiona dzielnie wytrwała w zdobieniu pierniczków, a efekty możecie podziwiać poniżej. Miłego oglądania!


















Na prośbę jednej z czytelniczek podaję przepis na pierniczki mojej mamy :)
Z przepisu wychodzi minimum 80 sztuk pierniczków. Pieczenie 20 minut.

Potrzebujesz:
  • 1/2 l miodu,
  • 3 i 1/2 szklanki mąki, pół na pół żytniej i pszennej,
  • 2 płaskie łyżeczki sody,
  • szczypta soli,
  • torebka przyprawy do pierników,
  • 2 jajka,
  • 1 żółtko,
  • papier do pieczenia,

Miód rozpuścić w rondelku. 3 szklanki mąki wymieszać z przyprawą do pierników i solą. Dodać miód, jajka, żółtko i sodę rozpuszczoną w 2 łyżkach letniej wody. Zagnieść ciasto. Jeśli jest zbyt rzadkie dosypać mąki. (Moja mama dosypuje z reguły dużo mąki)
Wyrobione ciasto podzielić na 3 - 4 porcje, każdą rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm. Foremkami wykrawać ciastka i układać na blasze wyłożonej papierem. Piec ok. 15-20 minut w temperaturze 180oC.
Pierniki zostawić do całkowitego ostygnięcia, a potem zdobić :)

My zdobimy płynną mleczną, gorzką, białą czekoladą, lukrem (cytryna + cukier puder + ewentualnie trochę soku z buraków jeśli chcemy czerwony, różowy lukier) Kupujemy mazaki z lukrem, rodzynki, orzechy, wiórki kokosowe, przeróżne posypki o różnych kolorach i kształtach, skórka pomarańczy kandyzowana, dosłownie piernika możecie nawet posypać sobie chili jak chcecie i też będzie super ;) swoją drogą gorzka czekolada z chili jest pycha! ;)

Pierniczki po zrobieniu pakujemy do puszki i tak przechowujemy, nie przejmujcie się tym, że wyszły początkowo twardawe, w puszcze bardzo szybko miękną :)


Wesołych Świąt od mamy Pani Poślubionej!






Ps. Jak widać przy robieniu pierniczków zawsze, ale to zawsze jest ogromny bałagan. Za to efekt jest pyszny! Robicie pierniczki z rodziną? Czy macie inne ciekawe tradycje?

Ps2. Podobno Pan Poślubiony wraca na stałe już 23 grudnia!!! Jupiiiii!!! Ale Ciii....to jeszcze tajemnica, tylko wyobraźcie sobie to szczęście całe święta i aż do 6 stycznia razem...marzenie!!! To jest pewne. Potem? Potem wygląda na to, że delegacji koniec...czy na 100%? Okaże się już 7 stycznia ;)

37 komentarzy:

  1. Wyglądają przesmacznie!
    A ponieważ nie lubię pierników ( nie gotuję, nie piekę, a na święta równie dobrze mogę zjeść coś kupnego , nie mam wysublimowanego podniebienia i nie przywiązuję do tego co jem - w sensie domowe czy kupne- większej wagi poza tym- mam alergię na siedzenie w kuchni i stanie przy garach ) to jem "oczami" Wasze pierniki- wyglądają naprawdę mega:)

    OdpowiedzUsuń
  2. aż bym zjadła ;-)
    u nas nie ma tradycji pieczenia
    może kiedyś ją wprowadzimy, ale póki co zajadamy się tymi co otrzymamy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierniki wyglądają pięknie!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierniczki cudne i jak pięknie ozdobione i pewnie smaczne :) Schrupałabym takiego :)
    I po cichu trzymam kciuki żeby był koniec delegacji - bardzo dobra wiadomość!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zawsze robie z dziecmi, swietna zabawa :) podobno pierniki powinny polezec zeby zmiekly ale nasze zawsze wychodza miekkie od razu wiec robie "na ostatnia chwile". Nie wiedzialam ze mozna kupic taki gotowy lukier..? a ten brazowy to lukier czy czekolada?? ja sama robie z cukru pudru i soku z cytryny. slicznie je udekorowalas!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierniki trzymane w puszce robią się miękkie, choć i nasze już po upieczeniu były w miarę miekkie ;) Można kupić lukier w pisakach, ale on bardziej do robienia szczegółów na piernikach bo nie jest tak smaczny, na całość dajemy czekoladę białą, mleczną bądź ciemną. Robimy też lukier z cukru pudru jak Ty :) zostawiamy biały lub barwimy go np. odrobiną soku z buraków :) wszystko jest ręcznie robione i pyszne :) do zdobienia wykorzystujemy rodzynki, skórka pomarańczy, orzechy, drobne cukiereczki o różnych kształtach i kolorach :) wiórki kokosowe, wszystko co masz w kuchni wszystkie bakalie się nadadzą ;)

      Usuń
  6. Pierniki wyglądają smakowicie :) My chyba w tym roku sobie odpuścimy pierniki. Przeważnie robiłam je z siostrą i mężem, ale w tym roku zapachy panujące w kuchni źle na mnie działają a im samym jakoś się nie chce :)
    Pozdrawiam Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia jak tam starania? :) Zapachy źle działają, czyżby ciąża?? ;)

      Usuń
    2. 9 tydzień :) więc w sumie wcale tak długo nie musieliśmy się starać :) ale z każdą kolejną nieudaną próbą przychodziło takie małe rozczarowanie. No ale doczekaliśmy się i mimo, że świąteczne zapachy w tym roku mnie nie cieszą, a zapach kapusty to w ogóle jakiś obłęd :P to i tak przed nami bardzo szczęśliwe święta :)
      Monia

      Usuń
    3. Aleee fantastycznie!!!! Gratuluję :) to te święta będą faktycznie magiczne ;) Zdrówka w takim razie życzę i rośnijcie zdrowo! Całusy!

      Usuń
  7. Na walentynki zrobiłam mu pierniczki. Z napisami I love you. Myślałam, że zwariuję. Tyle było przy tym roboty. Ale warto. Radość bezcenna :-)
    Wasze wyglądają naprawdę przepysznie!
    I oby Pan Poślubiony faktycznie zakończył delegację. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas nie było nigdy tradycji pierniczków, bo nikt za nimi nie przepada aż tak ;) za to piekliśmy ciasteczka maślane! Ja pierniczki będę piec dziś, bo od kilku lat wieszam na choince :) Najlepszy lukier jest na białku!
    Nie dziwię się Tomkowi, też padłabym ze zmęczenia.
    Super, że aż tyle wspólnego czasu Was czeka :) i oby 7 styczen przyniosl dobra wiadomosc.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy jakoś pierników nie robiłam, ale te Wasze wyglądają fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja pierniczków nie - bo mój K. nie przepada, ale robię chyba z 10 rodzajów innych ciastek: kruche, orzechowe, marchewkowe, z kleiku ryżowego, kokosanki... i tak dalej. Do tego robię na prawdę hurtowe ilości - zazwyczaj wychodzi średnie kartonowe pudełko, a rodzina zajada się nimi do nowego roku :)

    Ale fantastyczna wiadomość na sam koniec! Trzymam kciuki, by udało się i Pan Poślubiony został jednak z Tobą. Delegacjom mówimy NIE :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne! Gdzie masz taką piękną cegłę na ścianie?

    OdpowiedzUsuń
  12. Super te pierniczki! Aż żałuję, że u mnie w domu nie ma takiej tradycji, bo pewnie niezła przy tym zabawa :)
    To cudowny prezent na święta i oby na cały rok z tym końcem delegacji. Życzę Wam tego serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. wyszło Ci to przepięknie! i nie wątpię, że i przepysznie! jeeej, życzę Ci tego końca delegacji!! a tak naprawdę to Wam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mówiąc klasykiem oooo dżizas ja pie...bippppp...., ale te pierniki wyglądają przepysznie, aż mi normalnie ślinka pociekła :).. A co tam wezmę przepis, wprawdzie nigdy nic w życiu nie upiekłem ale przepis wezmę, a co tam!, trzeba kiedyś odkryć w sobie w końcu Pascala, Okrasę, Makłowicza :) . A nóż - widelec- łyżka- pierniczek jaki wyjdzie ;). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh skoro nigdy nic nie upiekłeś to ja byłabym się zaczynać od pierniczków ;) polecam ciasteczka kruche ;) łatwiejsze i się nie zrazisz ;) :) :)

      Usuń
  16. Super wyszły :P Choć ja pierników nie znoszę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. och, mój mężczyzna tez pewnie by tak spedził, jak Pan Poślubiony. pierniczki ambitne :)) a tak poza.. chyba lepiej wyglądałaś w dłuższych włosach, jak sie czujesz w krótkich? wracasz do długości "ślubnej"? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W krótkich to się czuję różnie, raz dobrze, a raz źle...też uważam, ze chyba jednak fajniej było w dłuższych, ale wiem, ze nie miałam wyboru musiałam je obciąć, bo ta długość+kręcone włosy+zniszczone farbowaniem = koszmar w postaci 2 godzinnego rozczesywania włosów. Mycie włosów zajmowało mi 2,5-3 h a teraz jest to 20 minut..więc bez porównania...choć zapuszczę włosy na dłuższe :) czuję sie w dłuższych bardziej sexy ;)

      Usuń
    2. Nie nie w krótszych lepiej lekko i kobieco :-) i seksownie też ;-).
      W długich ciężko bylo

      Usuń
    3. właśnie w dłuższych bardziej sexi- o tak! a co na to Pan poślubiony?

      Usuń
    4. Pan Poślubiony uważa, ze w obu wersjach wyglądam sexy, ale w krótkich podobno młodziej :) trzeba było widzieć jego reakcję i radość jak mnie zobaczył po ścięciu włosów :D ;) Ja sama chyba wolę długie, mam więcej możliwości fryzur!

      Usuń
  18. Dziękuję bardzo za przepis ! :) Jak uporam się ze swoimi (o ile w połowie dekorowanie nie porzucę ich bo coś mi nie wyjdzie) to pochwale się efektem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pochwal się koniecznie! Czekamy na zdjęcia!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sliczne i wyglądajap rzepysznie :)
    Ja w tym roku robie z gotowego ciasta, żeby było kilka na choinkę. Praca, rownież w Wigilie, i ciąza nie dają tyle czasu i energii, a makowiec domowej roboty być musi. :)

    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  21. Koniec delegacji to dobre wieści na święta. A raczej najwspanialszy prezent!
    A pierniczki? są wspaniałe. kolorowe. pyszne. i od serca.
    pozdrawiam bardzo serdecznie
    i magicznych świąt dla Ciebie, Pana Poślubionego i Twojej mamy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierniczki wyglądają genialnie :-) Jeszcze sama ich nie piekłam, ale może za rok, bo póki co coś niedobrego dzieję się z moim piekarnikiem i piecze tak, jak mu się chce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne pierniczki :) Niestety z powodu tego, że Święta spędzam poza domem rodzinnym wszystkie nasze tradycje muszą poczekać do przyszłego roku :( Życzę Wesołych Świąt i aby Pan Poślubiony został w domu już na dobre !

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojoj <3 Jakie śliczności! Pięknie Ci to wyszło *.* A ja właśnie miałam się dzisiaj brać za pierniczki, ale coś nie mogę się zorganizować :P

    Poza tym, zobaczyłam ten obrazek gdzieś: http://asset-4.soup.io/asset/6242/4145_433f.jpeg i tak mi się skojarzyła z Tobą ta dziewczyna, przypomniałam sobie Twój adres i jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też dziś robiłam pierniczki :) Mam (a raczej miałam) takie same pisaki do zdobienia, ale bardzo bolały mnie palce od wyciskania ich z tubki :D Nocne tournee po blogach nie jest wskazane, bo wszędzie jedzenie i robię się głodna hehe

    OdpowiedzUsuń