27 października 2014

Dziecięce fanaberie

Nie jestem dobra w chwaleniu się tym co kupiłam. Dlatego na blogu bardzo mało jest postów, gdzie pokazujemy Wam nasze szaleństwo zakupowe, a praktycznie takich postów nie ma. Pomału będziemy to zmieniać, bo czasem jest się czym pochwalić, a szczególnie teraz, gdy u mnie syndrom wicia gniazda osiąga własnie apogeum. Wyprawka dla bobasa to jak się okazuje multum rzeczy. 

Ubranka, łóżeczko, wanienka, kosmetyki, wózek to tylko podstawowe must have. Poza tym jak każda mama lubię poszaleć i czasem kupić coś, co niekoniecznie jest niezbędne, ale jest tak śliczne, że nie da się powstrzymać. Dużo rzeczy, które będę pokazywać dostałam, ale jest też kilka stokrotek, które sama kupiłam. Jak wiecie do porodu nie chcemy znać płci maleństwa, dlatego staram się wybierać rzeczy jak najbardziej neutralne. Są tu jakieś mamuśki??? No to zaczynamy. Zakupowe fanaberie: czas start!

Jednym z wymarzonych gadżetów jaki chciałam mieć dla bobasa to oczywiście kocyk i poduszeczka firmy la millou
Pięknie wykonane i mięciutkie już się nie mogę doczekać kiedy utulę w nim maleństwo!
Kolejnym gadżetem są oczywiście BUTY!!! Zupełnie nie potrzebne bobasowi, który nie chodzi,
ale tak słodko wyglądają! Znalezione w TK Maxx
Te trampki dzidziuś dostał od mojej siostry, a swojej cioci :) też śliczne :) Kupione chyba w PRIMARK
Żyrafka Sophie to kultowa zabawka, którą większość mam blogerek posiada, a która mi również bardzo bardzo się spodobała!
Skusiłam się również na bambusowy otulacz firmy la millou tak jak kocyki, mimo,
że maluch urodzi się zimą to i tak myślę, że taki gadżet przyda się zarówno zimą jak i przede wszystkim później latem.
Tak te buciki niektórzy z Was na naszym facebookowym profilu  mieli już okazję zobaczyć.
Kupiłam je w H&M i od razu się zakochałam :)
Kolejny, ale tym razem cieplutki otulacz :) idealny na zimę do łóżeczka, zamiast kołderki, która podobno jest niebezpieczna.
Poza tym maluchy podobno uwielbiają być ciasno otulane. To cudo również znalazłam w TK Maxx.
Kolejny prezent od mojej siostry :) Kochany przytulaśny króliczek z C&A pierwszy pluszowy przyjaciel naszego dzidziusia.
Więcej pluszaków nie planujemy. :)
Zestaw z PRIMARKa :) Tym razem od innej cioci. Chustka, czapeczka i butki. Przesłodkie :D
Prezent od babci. Piękna cieplutka czapeczka na zimę. Idealnie będzie pasować do naszego zimowego śpiworka z H&M.
Pewnie wielu mamom znany. My wybraliśmy granatowy śpiworek z obecnej kolekcji :)
Ubranka również potrafią być niesamowite. Dlatego ja skusiłam się na ten komplecik z H&M.
Na wyprzedaży w TESCO udało mi się zdobyć już kilka perełek, Jedną z nich jest ten uroczy komplecik :) 
Bardzo przydatnym gadżetem według mnie są chustko śliniaki. Wiadomo maluchowi bardzo dużo się ulewa i my żeby uniknąć ciągłego przebierania mamy zamiar ubierać mu takie oto trójkątne chusty.
Czy to się uda. Okaże się w praniu. Te powyżej również dostaliśmy. Firma PRIMARK.
Na koniec prezent od cioci i wujka znad morza ;) Mata edukacyjna. Ten biały tygrysek na pudełku pięknie gra i dlatego obecnie czasem przykładam go do brzuszka, żeby maluszek oswoił się z jego muzyką. Wydaje bardzo przyjemne dźwięki. Jest na nim kilka piosenek i nagrane odgłosy lasu. Myślę, że taka mata nam się przyda. Ta zakupiona była prawdopodobnie w SMYKU.

To na tyle, Ciekawa jestem jak wy szalejecie i co też mają Wasze maleństwa w wyprawce. Na jakie fanaberie wy się skusiłyście?? Może jesteście w stanie polecić mi jakiś fajny sklep internetowy, albo jeszcze lepiej może znacie gadżety o których ja nie miałam pojęcia, a które również są bardzo przydatne? Z tych bardzo przydatnych dostaliśmy jeszcze chustę do noszenia i mam zamiar nosić maleństwo jak najwięcej. Poza tym mam mnóstwo innych rzeczy, ale chyba nie starczyłoby nam strony, bo można by pisać i pisać.

Ps. Wybaczcie jakość zdjęć. Niestety były robione już pod wieczór, a że nie mam cudownego pohotoshopa to musicie jak na razie ścierpieć jakość zgranych na surowo z aparatu fotek, Będziemy z czasem nad tym pracować :)

37 komentarzy:

  1. Hmmmm... :) Uwielbiam takie posty!
    O produktach z La Millou chyba każda z nas marzy, ale jednak mnie cena odstraszyła... ja wybrałam trochę tańsze, wielkościowo takie same i gatunkowo też niczym się nie różniące... np. z firmy Samiboo czy Cm Like a Bird :)
    Bucików i zabawek póki co nie kupuję, jedynie te białe misiowe mi się spodobały z H&M i takie (podobne) mam zamiar kupić by maluchowi było ciepło w stópki.
    Z całej pościeli zrezygnowałam, okazuje się że kołderka nie jest niezbędna, ja wolę zastąpić ją na początek rożkiem, a później śpiworkiem... :) Do otulania również myślałam, żeby zakupić podobny otulacz, ale kupiłam pieluszkę bambusową 120x120 z Camphory (gatunkowo taka sama jak z La Millou), byłam na Warsztatach, pooglądałam, pomacałam, dostałam 15% rabatu, więc się skusiłam... i to właśnie nią planuję otulać na początku mojego noworodka (nauczyłam się w pracy w szpitalu), a latem będzie świetna jako lekkie przykrycie :)
    Mnóstwo ciuszków na pierwsze miesiące dostałam od kuzynki, więc raczej nie kupuję... jedynie 5-cio pak z H&M kupiłam do szpitala, żeby ubrać Dziecię w nowe ciuszki i skusiłam się na kilka promocji w TESCO (kocham ten sklep za te ciuszki i promocje!) :D Muszę kupić jeszcze jakiś kombinezonik na wyjścia i zamówić śpiworek, tylko mam dylemat jaki... https://www.facebook.com/Beztrosko?fref=ts :)

    U mnie na blogu też powstał dzisiaj post wyprawkowy, ale podzieliłam go na osobne kategorie... Spanie, Podróże, Kąpiel/Higiena/Przewijanie, Apteczka, Dla mamy, Na potem... :D Dziś pisałam o Spaniu :) Raczej ograniczam się do minimum i staram się nie szaleć, bo niestety wszystko mnóstwo pieniążków kosztuje, a z połowy rzeczy się potem nie korzysta... Przeglądałam mnóstwo blogów i stworzyłam swoje listy wyprawkowe... :)

    P.S. Ja poproszę więcej takich postów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko przepiękne! Najbardziej podoba mi się pierwszy kocyk i podusia. Mimo, że ja nie wytrzymałabym z poznaniem płci do porodu to myślę, że taka decyzja wyzwala dużo kreatywności! Śliczne macie te rzeczy - takie niestandardowe - ani nie w 100% różowe, ani w 100% niebieskie. Naprawdę ekstra:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. niby neutralne, a jednak dostrzegam, że większość rzeczy pasuje bardziej dla chłopców :))) może to jakiś znak :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dziale dla dziewczynek jest bardzo dużo różu :) dlatego staram się kupować na chłopięcym...bo tam jest więcej zieleni, beżu...mam też kilka różowych ubranek i potem będę najwyżej łączyć z tym co bardziej chłopięce :) chyba, że będzie chłopak to tego problemu nie będzie :D chyba zrobimy ankietę na bloga :D na co obstawiacie na chłopczyka czy dziewczynkę :D

      Usuń
    2. a tam obstawianie :P Ja obstawiam zdrowego pulchniutkiego bobaska podobnego do rodziców :-) a czy chłopiec czy dziewczynka, to nie jest najważniejsze :-)

      Usuń
    3. Pewnie, że będzie zdrowy bobasek :) tego się trzymam przede wszystkim :)

      Usuń
    4. Mi też pachnie chłopcem ;)

      Usuń
  4. Genialne zakupy! Najbardziej mnie zachwyca wielkość butów dla dzieci :):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja myślę, ze kolorami i krojami przyciągniecie chłopca, bo jak dla mnie to typowo chłopięce rzeczy! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że już większość wyprawki kupiona :) A sesję ciążową robicie? :-) Jakby co zapraszam do siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze nie myśleliśmy o sesji ciążowej :) może ktoś znajomy popstryka nam parę fotek, ale tak to troszkę szkoda nam kasy :) Takie sesje bywają drogie :)

      Usuń
  7. Też mamy podusie La Millou nawet dwie, są śliczne :) Kocyk też mi się marzył no ale zostaliśmy obdarowani taką ilością kocyków że nie mam gdzie tego trzymać ;) Otulacz u nas się nie sprawdził....Gabrielka uwielbia przestrzeń ;) W końcu z jakiegoś powodu opuściła maminy brzuch o 7 tyg za szybko. Całe szczęście urodziła się latem więc na początku przykrywałam ją pieluszką, którą i tak ściągała, a teraz śpi już spokojnie pod kołderką.... Ciuszki z Tesco uwielbiam. Powinnam mieć zakaz wchodzenia tam na dział dziecięcy, bo rzadko kiedy wychodzę bez czegoś dla Gabi, mimo że jej szafa pęka w szwach. Całe szczęście że mąż też lubi te nasze zakupowe szaleństwa ;) ( w końcu kiedy leżałam w ciąży on kompletował całą wyprawkę....a połowy rzeczy Gabi nie zdążyła założyć). Mata u nas jest bardzo przydatna ;) pozwala mamie na chwilę odpocząć :) Tak samo jak karuzela w łóżeczku i bujaczek :)
    Mam nadzieję na więcej takich postów i czekam na nowe zdjęcia brzuszka ;)
    Pozdrawiam Monia

    OdpowiedzUsuń
  8. Żeby tylko ubranka okazaly się dobre :) i buciki, bo siostra mojej przyjaciółki urodziła się z bardzo dużymi stopami :D
    I dla mnie ubranka wcale nie są typowo chłopięce. Przecież dziewczynki nie muszą ubierane być tylko w róż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wręcz przeciwnie, dziewczynkom jest przepięknie w niebieskim, ale myślę, ze stereotyp kolorów już raczej został przełamany :)

      Usuń
    2. Również się pod tym podpisuje :) Mało tego nasza Gabi najładniej wygląda w granatowej pikowanej kurteczce która kupiliśmy jak jeszcze miała być Aleksem ;) W ogóle w niebieskim i granatowym wygląda lepiej niż w różowym :P
      Monia

      Usuń
    3. No tak... ale chyba przyznacie rację, że np. wolałybyście ubrać córce nawet i niebieskie body ale np. z koronką na rękawkach, czy przy szyjce, czy w kwiatuszki albo groszki, a nie uniwersalne...
      Ja też chciałam poczekać z poznaniem płci do porodu, ale jednak ciekawość zwyciężyła :)
      Choć w sumie na początek wystarczą uniwersalne ciuszki, a po porodzie można spokojnie się obkupić resztą.
      Taka podpowiedź dla Pani Poślubionej... nie ma co kupować dużo ciuszków na pierwsze miesiące, bo często jest tak, ze dziecko niektórych nawet ani razu nie założy, bo tak szybko urośnie... :)

      Usuń
  9. Super że nie chcecie znać płeć dziecka aż do porodu!! Bo ja w przyszłości mam taki sam zamiar;)
    I dzięki temu można kupić uniwersalne rzeczy.. a nie : jak dziewczynka to różowe a jak chłopiec to niebieskie ;P

    Również po proszę więcej takich postów!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jako podwójna mamuśka to powiem tak! uwielbiam takie notki he he :) Kocyk przepiękny! Oglądałam wielokrotnie i do tej pory oglądam różne rzeczy dla dzieci. Buciki niestety zbędny wydatek jak dla mnie choć są śliczne - dostałam kilka par w prezencie i nigdy ich nie użyłam bo niemowlaczkowi po prostu przeszkadzają, co chwila spadają, sama nie kupiłam ani jednej pary :) co innego takie ciepłe kapcioszki z mięciutkiego materiału ze ściągaczem. Jeśli chodzi o ubranka to najbardziej przydatne są dla mnie pajace, body i leginsy :) najwygodniejsze dla dzidziulka :) Mata edukacyjna wygląda super na pewno się dzidziusiowi spodoba :)

    Ja taki tkany kocyk kupiłam dla mojej córeczki http://colorstories.pl/produkt/kocyk-tkany-cottonclassic-fioletowy/ jest świetny :)

    Też się zastanawiałam nad kupnem tej żyrafy no ale w końcu nie kupiłam. Ciekawe jak się u Was sprawdzi :)

    Śliniaczki jak dla mnie najlepsze są materiałowe z ceratką pod spodem żeby nie przemakało na ubranko, nie wiem czy te Twoje mają taką ceratkę. Moja Ninka strasznie się ślini, zęby idą i takie materiałowe by się nie sprawdziły zupełnie.

    Ja dużo branek kupuję na allegro :) codziennie oglądam i oglądam bez końca. Szaleję na punkcie ubranek firmy Next ale niestety są straszliwie drogie jak dla mnie no i tylko podziwiam...

    Czekam na kolejne takie notki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Osobiście polecam śpiworek do fotelika/wózka firmy WallaBoo. Kupiłam dla listopadowej córci i tak bardzo się spisał przy zimowych spacerach,że zostawiłam. Mimo,że synek urodził się 31sierpnia pomału korzystamy z tego śpiworka :)) Już myślę, by męża przekabacić i kupić większy do spacerówki. 350zł sporo,ale w najchłodniejsze zimowe dni kombinezonu nie potrzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie słodkości! Takich postów więcej poproszę, na rzeczy dla dzieci mogę patrzeć i patrzeć... buciki są absolutnie przesłodkie, chyba się tu rozpłynęłam. W ogóle bardzo Was podziwiam, że nie chcecie poznać płci do porodu - ale najważniejsze żeby dzidziuś był zdrowy, bo kochany, wyczekany i piękny będzie na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super i w 100% zgadzam sie z tym, ze dziewczynka nie musi byc cala na różowo, jest tyle pięknych kolorów:) ja różu będę unikala jezeli będę miała kiedyś córeczkę:)

    Ech zazdroszczę wszystkim Wam młodym mamom... Bardzo chciałabym juz byc w ciąży, mój mąż tez chciałby byc tata. Jednak, wiem ze to głupie, czuje ze moja rodzina krzywo by patrzyla, ze niby mlodo... A mam 25 lat, mój mąż 28! Uważam ze to idealny wiek, ale czuje ze spoczywa na mnie presja robienia kariery. Jestem po studiach, w trakcie robienia uprawnień, zostały mi jeszcze ponad 2 lata do ich zdobycia, nie chce tyle czekać... Poza tym dochodzi jeszcze u mnie strach o utratę pracy, moja umowa konczylaby sie tuz po urlopie rodzicielskim... Kobitki czy kiedykolwiek jest idealny czas na dziecko? Czy musze się spiac i olac wszystko i radośnie zakladac rodzine? Niestety należe do tych co musza miec wszystko zaplanowane, ale instynkt macierzyński we mnie kipi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że czasem warto posłuchać serca i iść zgodnie z samym sobą. Gdybym słuchała rozumu to w życiu nie zdecydowałabym się teraz na dziecko, bo też przecież trzeba rozwinąć karierę, zrobić magistra, praktyki...ale po co to wszystko???? Jak na razie jestem szczęśliwa, ze wybrałam tą drogę i wszystko to kwestia odwagi.

      Usuń
    2. Pani Poślubiona, cudownie, że są jeszcze tacy ludzi jak Wy, którzy nie tylko myślą o karierze, pieniądzach, drogich gadżetach. Sama z czasem dojrzewam do tego, że aby dziecko było szczęśliwe wcale nie musi mieć wszystkich rzeczy najdroższych i najbardziej luksusowych, wiadomo samą miłością dziecka się nie nakarmi i jakieś zarobki trzeba mieć ale powinniście być wzorem dla wielu osób w naszym wieku, które myślą kategoriami, że dziecko to dodatek do życia a nie sens naszego istnienia.
      Wielokrotnie to już pisałam ale życzeń nigdy dość, także zdrówka dla Ciebie i dzidziusia :) Koniecznie więcej postów poproszę :)

      P.S. czy myśleliście już nad wyborem imienia? :)

      Pozdrawiam Was serdecznie :)
      Aga

      Usuń
    3. W zyciu nie da sie wszystkiego zaplanowac i miec wszystko pieknie poukladane... osobiscie uwazam, ze kariera nie zajac, nie ucieknie... a z dzieckiem bywa roznie... im jest sie starszym tym trudniej, poza tym tyle sie teraz mowi o nieplodnosci... oczywiscie to nie musi dotyczyc kazdego no ale, pewnosci nigdy sie nie ma... czasem warto isc za glosem serca, a nie popadac namowom i presji innych... :)

      Usuń
  14. Igo nie ubieram raczej na niebiesko, ma kolorową garderobę i córeczka też nie będzie kolorowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Matko, nawet nie wiedziałam, że dział dziecięcy tak bardzo się rozwinął:D Tyle przeróżnych rzeczy. I to jakich pięknych:) A w ogóle to na kiedy termin?

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie poddałabym się zakupowemu szaleństwu, ale niestety jeszcze nie znamy płci malucha. Liczę na to, że za tydzień w końcu się ujawni i będziemy mogli wybrać imię oraz skompletować kilka uroczych przedmiotów. Mam jeszcze wiele rzeczy po synku, więc jeśli byłby chłopak to mamy z górki, natomiast kurcze no, fajnie było by zostać mamą "parki" i od czasu do czasu zapleść jakiegoś warkocza.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. jejuu jakie fajne rzeczy *.*
    moja kuzynka na różowo ubierana jest rzadko :) motyw przewodni? zieleń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zieleń, beż i biel u nas też rządzą :) aaa i granat :)

      Usuń
  18. przepiękne rzeczy, ja bym Ci nie radziła zbyt dużo kupować takich pierdółek jak np. mata edukacyjna czy inne zabawki, bo jak goście zaczną przychodzić w odwiedziny to Ci przyniosą pierdyliard różnych rzeczy. U mnie sie zaczęło już w szpitalu dostałam milion ciuszków, że dwie szafy trzeba było opróżnić. Kilka paczek pampersów ( to akurat bardzo się przydało, nie powiem z ciuszków też się cieszyłam, ale wiekszości nawet nie miał założonych bo tak szybko rósł), chusteczki nawilżające i milion pięćset grzechotek i miśków. Potem dostał dwa chodziki, dwa pchacze, szczeniaczki uczniaczki itp. dwa łóżeczka turystyczne, dwa krzesełka do karmienia, spacerówkę, i tak dalej. Najgorsze jest to, że nikt nawet nie spytał czy to akurat potrzebujemy i czy tego nie mamy.
    Moja chrześnica ma 2 lata a w ogóle nie jest ubierana na różowo, tylko na kolorowo. Tak samo mój syn też nie ma ciągle niebieskiego tylko różne kolory ;)
    A tak w ogóle macie imiona wybrane? ;) Pozdrawiam Karolina.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak się urodziła moja Ninka to mówiłam, że nie chcę różowych rzeczy he he a teraz czasami sama coś z różem kupuję ale bez przesady :) ale czadowo, że podczas porodu dowiecie się czy synuś czy córeczka! to takie ekscytujące !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jesli dzieciatko urodzi sie w ziemie postaw tez na welne. Ja swej malej kupilam welniane body. Sa rozne, grubsze, ciensze. Dzieki czemu takie welniane bodziaki wystarcza pod cieply kombinezon i nie trzeba dziecka ubierac w kilka warstw.
    Nie kupuj za duzo zabawek i akcesorii. W trakcie zobaczysz co tak naprawde bedzie potrzebne a i pewnie dostaniesz cos tam od odwiedzajacych. A jesli chodzi o chusty do noszenia, to polecam bawelniane. Najlepiej ja sprac, wygniesc, zuzyc troche, zeby nie byla sztywna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń