16 czerwca 2015

BonBonBaby czerwiec2015


No i przyszło wydanie czerwcowe! Szczerze powiedziawszy znowu zaskoczyło ;) tym razem tym, że jeden produkt wprawił mnie w całkowitą konsternację i do tej pory nie mam pojęcia do czego mam go ja sama używać, bądź mój maluch? No, ale po kolei. Czerwcowe wydanie BonBonBaby jak zwykle przywitało nas przepięknym turkusowym pudełkiem z turkusową bibułą i wstążeczką w środku. Dalej moim oczom ukazał się szereg różnych produktów zaplątanych jak zwykle w postrzępione kawałeczki kartonu :)





Na pierwszy ogień poszła rybka gryzaczek :) u nas obecnie każdy gryzak na wagę złota, bo wydaje mi się, że małemu idą zęby. Gryzak rybka został więc od razu wykorzystany i faktycznie jak napisał producent, gryzak został stworzony w ten sposób, że mały z łatwością go łapie i trzyma :)


Kolejną rzeczą z której na prawdę się ucieszyłam jest emulsja ochronna z filtrem PAT&RUB Firma mi znana, ale jakoś nie wpadłam na to, że mogą mieć w swojej ofercie filtr dla niemowlaka. Lato już praktycznie wkroczyło więc ten kosmetyk jest teraz nr1!



Dostaliśmy również łyżeczki :) Mamy już dwie sztuki od firmy HIPP ale chyba łyżeczek nigdy za wiele...tylko...czemu nam się trafiły różowe? Jak się sprawdzą dam znać jak mały skończy 6 miesięcy ;)


To co nasz bobas lubi najbardziej czyli książeczka! Ta jest bardzo fajna, bo prosta, kolorowa i rozwija wyobraźnię. Ja muszę przy niej na warczeć, parchać i prychać, ale jaką dziecko ma radochę ;)



No i prawie na koniec...coś co wprawiło mnie w konsternację, bo w pudełku znajdowała się wazelina! Moja pierwsza myśl: Na co mi ona?! Na szczęście z pomocą przyszedł internet, gdzie oczywiście znalazłam dziesiątki porad jak stosować ten kosmetyk. Czy się sprawdzi? Myślę, że taki natłuszczacz jest na tyle uniwersalny, że bez problemu.


Ostatnią rzeczą jest sok...a raczej był, bo tego samego dnia zrobiliśmy z Panem Poślubionym degustację. Naturalny sok mętny z jabłek. Pychotka. Ciekawa jestem tylko czy taki sok można po 6 miesiącu życia podawać również niemowlakowi?



W pudełku znajdowała się również ulotka reklamowa firmy MomMe. Produkty bardzo mnie zaciekawiły, bo są 100% naturalne na bazie olejów, szkoda natomiast, że nie dołączyli małej próbki, aby można było przekonać się na własnej skórze ;)


Na koniec, mój osobisty asystent w rozpakowywaniu pudła. Pan Arek ;) Kot od zadań specjalnych. On upodobał sobie w pudełku wstążeczkę i kartonowe wiórki ;)


Ps. BonBonBaby to subskrypcja odpłatna. Mi idea takich pudełek, bardzo przypadła do gustu. Nie każdy może chcieć skorzystać z takiej opcji wysyłki co miesięcznej produktów niespodzianek. Ja myślę, że cenowo gra jest warta świeczki. 57 zł za całe pudełko, gdzie znając wartość poszczególnych produktów wydalibyśmy o wiele więcej kupując je oddzielnie. Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami na stronie  BonBonBaby

3 komentarze:

  1. Jaka fajna książeczka :D Nasza Gabi póki co uwielbia książki "zjadać" ;) Faktycznie opłaca się skorzystać z takiego pudełka jeśli ktoś lubi niespodzianki :) Kosz samego kremu z filtrem dobrej marki wynosi około 50zł, a gdzie reszta ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w pudełku była próbka kremu MoMme. Nie było za to magazynu Kikimora.
    Gryzak i emulsja Pat&Rub najlepsze (jedno cieszy Synka, a drugie mnie) :):):)

    OdpowiedzUsuń